Rafał Dejnaka chciałby, żeby gmina wykonała drogę według przebiegu widocznego na mapie geodezyjnej. Urząd tłumaczy jednak, że takiego obowiązku nie ma, a mieszkaniec może dojeżdżać z drugiej strony.
Pan Rafał buduje właśnie dom we Fredropolu. Wszystkie potrzebne zgody uzyskał. Gmina, zgodnie ze swoim obowiązkiem, wytyczyła również drogę dojazdową do jego posesji. Z tym, że na mapie powinna ona biec prosto do drogi powiatowej, a w rzeczywistości jej trasa kończy się przy działce R. Dejnaki. Co więcej, na środku nieprzejezdnego odcinka stoją słupy energetyczne[paywall]. – Nie oczekuję, że gmina wyleje tu asfalt i ułoży chodnik. Chcę tylko, żeby droga istniała zgodnie z tym, co jest na mapce geodezyjnej i była przejezdna – mówi pan Rafał. – To by ułatwiło nie tylko dojazd samochodem osobowym, ale i samochodów ciężarowych dowożących materiały. Ten odcinek jest prosty, a istniejąca droga jest wąska i ma ostre zakręty, dlatego trudno się na niej zmieścić – tłumaczy.
Mężczyzna opowiada, że wielokrotnie w tej sprawie interweniował w urzędzie gminy, ale nic nie wskórał.
Jak mówi kierownik referatu inwestycji w Urzędzie Gminy Fredropol Sebastian Kątek, żaden przepis nie obliguje gminy do tego, żeby droga oznaczona na mapie była przejezdna, jeżeli nie jest drogą publiczną. – Gmina jest zobowiązana zapewnić dostęp do drogi publicznej i taki dostęp pan Dejnaka ma zapewniony – mówi. Podkreśla, że opisywana droga nie jest drogą gminną w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, lecz działką drogową. – Są to działki gminne, na których została urządzona droga wewnętrzna – wyjaśnia.
S. Kątek argumentuje, że urządzenie wspomnianego odcinka wiąże się ze znacznymi kosztami. Gmina wystąpiła nawet do elektrowni o przeniesienie słupów. – Dostaliśmy odpowiedź, że konieczne jest sporządzenie stosownego projektu i jest to kosztowne zadanie. Pana Dejnaki nie zostawiliśmy samego sobie, ponieważ ma dostęp do drogi publicznej z drugiej strony, przez działki będące również własnością gminy. Działki te są utwardzone i dojazd przez nie jest zapewniony, oczywiście w określonym tonażu i gabarytach – mówi. Dodaje, że gmina nie jest przygotowana w tym roku do realizacji takiego kosztownego zadania.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze