Jarosławski szpital w ostatnich latach był miejscem licznych inwestycji. Choć wizerunek placówki się polepsza, jest też ciemniejsza strona jej funkcjonowania. Podobnie jak większość szpitali powiatowych w kraju COM notuje ujemne wyniki finansowe. W ubiegłym roku placówka miała 8 mln zł straty. Na ostatniej sesji rady powiatu postanowiono ją dofinansować kwotą 2 mln zł.
Tak naprawdę władze powiatu nie bardzo miały inne wyjście – ustawa o działalności leczniczej mówi, że w sytuacji, gdy szpital zanotuje ujemny bilans finansowy, organ założycielski placówki albo pokryje zadłużenie, albo zmieni jej formę organizacyjno-prawną, albo[paywall] ją zlikwiduje. Na ostatniej sesji rady powiatu wybrano tę pierwszą opcję. Z 8 mln zł straty, po tzw. amortyzacji, zostało około połowy tej kwoty, tj. 4,6 mln, a rada, korzystając z możliwości budżetu powiatu, na poczet spłaty zobowiązań dofinansowała szpital kwotą 2 mln.
– Ta strata spowodowana jest wieloma czynnikami, w większości niezależnymi od sposobu prowadzenia placówki – wyjaśniał na sesji starosta Tadeusz Chrzan. – Większość szpitali powiatowych, 97 – 98 procent, niestety nie bilansuje się w swojej działalności – uzupełniał. Jako przyczyny takiego stanu rzeczy wymieniał wzrost kosztów eksploatacyjnych, związany z podwyżkami cen mediów oraz konieczność wypłacenia podwyższonych uposażeń lekarzy i pielęgniarek, których wzrost nie został w całości zrekompensowany. Na ośmiomilionowy deficyt w finansach COM złożyły się także wydatki remontowe. Te najbardziej spektakularne i widoczne inwestycje budowlane na terenie szpitala finansowane były najczęściej z pieniędzy pozykiwanych z zewnątrz i wpierane budżetem samorządowym. Część prac szpital wykonał jednak w oparciu o własne środki. W ubiegłym roku konieczna była wymiana lamp w wysłużonym tomografie, która pochłonęła 100 tys. zł. Szpital zmagał się też z awariami sieci wodociągowej, konieczna była również wymiana leciwej sieci cieplnej, której wydajność w ostatnich latach znacząco spadła. – Wszystko to zrobiono z budżetu szpitala bez naszego (powiatu – przyp. aut.) udziału, stąd tak duża strata – przekonywał Tadeusz Chrzan. Zrobił to na tyle skutecznie, że rada powiatu uchwałę przekazującą niezbędną kwotę na pokrycie ujemnego wyniku COM przegłosowała w sposób jednogłośny i bez dodatkowej dyskusji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
I ci ztego , nic.