Kilka tysięcy osób na przemyskim Rynku bawiło się podczas pierwszego dnia (28 sierpnia br.) Wincentiady – dorocznego Święta Patrona Miasta Przemyśla świętego Wincentego. Drugi dzień (29 sierpnia br.), niestety, zdominował deszcz. Fatalna pogoda storpedowała kilka atrakcji, ale nie była w stanie przeszkodzić przemyślanom w finale przedsięwzięcia, czyli koncertach dwóch gwiazd na pożegnanie lata.
Właściwie święto patrona miasta trwało trzy dni, bo już w piątek, 27 sierpnia br., na Zamku Kazimierzowskim doszło do otwarcia wystawy fotografii Piotra Michalskiego „Przemyskie ulice i kamienice – w kałużowym zwierciadle”, a także zwiedzania dla chętnych już czynnych ekspozycji – Henryka Lasko „Przemyśl w malarstwie i rysunku” oraz plenerowej, poświęconej kapitanowi Henrykowi Jaskule. Odbyła się promocja tomiku poezji „Przy porannej kawie” przemyskiej poetki Teresy Paryny, a na rynku finał Przemyskiej Sceny Letniej[paywall].
Głównym organizatorem imprezy, która wróciła po roku przerwy spowodowanej stanem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 i obostrzeniami z nim związanymi, było Przemyskie Centrum Kultury i Nauki „Zamek”, oczywiście przy wsparciu władz miasta Przemyśla. Imprezy, której mottem nie bez kozery było „Pod znakiem zdrowia”.
– W zeszłym roku nie mieliśmy możliwości zorganizowania święta patrona miasta i pożegnania lata. Marzyliśmy, aby wynagrodzić naszym mieszkańcom tę przerwę, więc zaproponowaliśmy im bogaty program. Dla wszystkich, tych starszych i tych młodszych. Gwiazdy polskiej muzyki, różnorodność atrakcji, wiele by wymieniać. Myślę, że wszystko się udało, choć w niedzielę pogoda nas nie rozpieszczała – powiedziała dyrektor PCKiN „Zamek” Renata Nowakowska. – Wszystko odbywa się pod znakiem zdrowia, bo chcieliśmy podkreślić, jak w obecnym czasie jest to ważne. Bo jeśli będziemy zdrowi, będziemy mieli możliwość wspólnej zabawy. Tak jak w ostatni weekend sierpnia – dodała.
W uroczystościach wzięły udział władze ukraińskich miast partnerskich – Mościsk na czele z merem Miroslavą Pelc i Kamieńca Podolskiego na czele z merem Mychajłem Positką.
Bardzo ryzykownym przedsięwzięciem byłoby wymienienie wszystkich atrakcji dla mieszkańców i turystów przygotowanych przez organizatorów. Mnogość stoisk wystawienniczych, straganów rozmaitości, dziesiątki atrakcji dla młodszych i starszych, festiwal food trucków, konkursy i zabawy dla najmłodszych. Wielkim powodzeniem cieszyły się warsztaty taneczne z Zespołem Pieśni i Tańca „Przemyśl”.
28 sierpnia br. członkowie Stowarzyszenia Metalowych Serc (przy współpracy z Instytutem Nauk Społecznych i Ochrony Zdrowia Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej i Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio) przez kilka godzin prowadzili akcję edukacyjno-zdrowotną „Przemyski Dzień dla Serca”. W tym czasie chętni mogli wykonać wiele podstawowych badań kardiologicznych. Nie mogło tam oczywiście zabraknąć założycielki stowarzyszenia, prezesa honorowego, znanej przemyskiej kardiolog Alicji Pietruszki-Zasadny. Działał mobilny punkt szczepień COVID-19, do odwiedzenia którego dzień później (29 sierpnia br.) zachęcał podczas mszy św. gwardian klasztoru i proboszcz parafii pw. św. Marii Magdaleny i Matki Boskiej Niepokalanej o. Zbigniew Kubit.
– Tę akcję mieliśmy zorganizować już w zeszłym roku, ale przeszkodziła pandemia. W tym udało się to w ramach Wincentiady. Głównym celem było rozpropagowanie zdrowego stylu życia. Odbyły się chociażby pokazy ratownictwa potrzebnego przy zawałach serca czy pilnej potrzeby przywrócenia akcji serca – wyjaśnił prezes Stowarzyszenia Metalowych Serc w Przemyślu Gerard Szczygieł.
Ważnym antraktem między przyjemnościami było podpisanie porozumienia w sprawie przystąpienia miasta Przemyśla do ogólnopolskiego programu „Gmina Przyjazna Seniorom”. Siedem pań otrzymało Ogólnopolską Kartę Seniora, dzięki której będą mogły korzystać ze zniżek w całej Polsce. Karty oczywiście wydawane będą i innym seniorom z nadsańskiego miasta.
– Plany przystąpienia do tego programu były już w 2019 roku, ale jako miasto wdrożyliśmy najpierw w życie Przemyską Kartę Seniora. Tyle że ta działała tylko na terenie miasta. Zniżki, które można było realizować tylko w Przemyślu, od teraz są w całej Polsce. To ponad dwa i pół tysiąca podmiotów, które oferują zniżki dla seniorów. Ten program to również sporo akcji edukacyjnych, które mają edukować, jak seniorzy mają bronić się przez wszelkiej maści oszustwami – wyjaśnił prezydent miasta Wojciech Bakun.
Finałem niezwykle udanego dnia były dwa znakomite koncerty. Najpierw w wykonaniu dysponującej monumentalnym głosem Grażyny Łobaszewskiej z zespołem Ajagore, a potem byłego wokalisty Budki Suflera Krzysztofa Cugowskiego z Zespołem Mistrzów.
Prognozy pogody na 29 sierpnia br. nie zapowiadały niczego dobrego. Miało lać cały dzień i, niestety, to się sprawdziło. Obchody zaczęły się od uroczystej mszy św. w kościele oo. Franciszkanów z wystawieniem relikwii patrona miasta świętego Wincentego. Obecne były władze miasta i powiatu, samorządowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, poczty sztandarowe. Homilię wygłosił o. Dariusz Sowa OFMConv. z sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej.
– Niewiele wiemy o świętym Wincentym. Żył w drugim wieku, był gorliwym wyznawcą Chrystusa, za co został skazany na męczeńską śmierć. Związany jest z Przemyślem przez wydarzenie, do jakiego doszło w 1657 roku. Kiedy wojska Rakoczego z Siedmiogrodu wraz z Tatarami usiłowały zdobyć Przemyśl. Zagrożeni mieszkańcy miasta wraz z franciszkanami zorganizowali procesję z jego relikwiami, po czym wystawili je w jednej z bram miejskich, bramie wodnej. Skutkiem tego nieprzyjaciele odstąpili od oblężenia. Cud ten został pokazany na obrazie, który znajduje się nad wejściem na chór w tym kościele – opowiadał. – Pewnie wielu się zastanawia, co dzisiaj święty Wincenty ma nam do zaoferowania. Może warto przywołać innych świadków wiary, nieco nam bliższych. Jak chociażby ojciec Wenanty Katarzyniec, męczennik codzienności, święty Maksymilian Kolbe czy dwaj nasi bracia zakonni Michał i Zbigniew, którzy zginęli śmiercią męczeńską w Peru. Być może poprzez te przykłady święty Wincenty chce nam coś podpowiedzieć. Trzeba wyjść do Chrystusa, jak ci franciszkanie i mieszkańcy miasta, którzy przed setkami lat dzierżyli jego relikwie i stał się cud. Nigdy by tego nie zrobili, gdyby nie byli do tego przekonani. Mimo oczywistego lęku o własne życie. Wymienieni chcą nam uświadomić, kim jesteśmy w ręku Boga. Bóg mówi nam, że jesteśmy jego pierwocinami. Mówi, że możemy od niego oczekiwać tylko dobra. Bardzo łatwo o tym zapominamy. Czy nie jest tak, że znacznie częściej się zamykamy, niż wychodzimy? Uciekamy. Miejmy odwagę wychodzić z Bogiem w sercu do drugiego człowieka – powiedział m.in.
W tym roku nie było tradycyjnej procesji ulicami miasta z relikwiami św. Wincentego. Ojciec D. Sowa przed wejściem do świątyni, dzierżąc relikwiarz, pobłogosławił mieszkańców i miast.
Potem przemyski Rynek znowu wypełnił się stoiskami wystawienniczymi i całą paletą atrakcji. Ta część obchodów Dni Patrona Miasta Przemyśla organizatorzy nazwali „Pożegnanie Lata”. Niestety, niebo płakało. Deszcz skutecznie zniechęcił do odwiedzin Rynku i zabaw. Nie doszła do skutku planowana parada motocyklowa ulicami miasta. Podsumowaniem trzydniowych obchodów miały być koncerty zespołu „Happysad” i legendarnej w naszym kraju kapeli „Big Cyc”. Było mokro, było ponuro, ale przemyślanie nie zawiedli. Znowu płyta Rynku i jego okolic wypełniła się tysiącami fanów. Nim doszło do koncertów, konferansjerką zajął się lider tej drugiej formacji Krzysztof Skiba. Był znakomity. Porwał na scenę mieszkańców, zapraszając do wspólnej zabawy. A potem królowała już tylko muzyka. Mimo padającego deszczu zespół dał znakomity koncert, a kilkanaście godzin po nim, na swoim fanpage’u na facebooku, napisał „Twierdza Przemyśl, po prostu kosmos!”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze