Reklama

Dwóch właścicieli blokuje termomodernizację świetlicy w Ułazowie

06/11/2016 15:30

Ostatnie, październikowe posiedzenie Rady Gminy w Starym Dzikowie dotyczyło podsumowania zadań inwestycyjnych, m.in. trwających prac przy przebudowie drogi powiatowej Stary Dzików – Oleszyce i rozpoczęcia remontu boiska sportowego w Starym Dzikowie. Sporo czasu poświęcono też kwestii nieuregulowanej własności budynku Wiejskiego Domu Kultury w Ułazowie.


fot.Justyna Zając
Radni na ostatniej sesji pochylili się m.in. nad sprawą termomodernizacji świetlicy w Ułazowie, która została przyblokowana przez nieuregulowaną kwestię własności.

W latach 80. urząd gminy wespół z Gminną Spółdzielnią Stary Dzików rozpoczął budowę świetlicy ze sklepami w Ułazowie. Spisano porozumienie, że po zakończeniu gmina przekaże GS część sklepową, ale to nigdy nie nastąpiło. W 2013 r. GS liczyła na notarialne przekazanie wspomnianej części. Urząd budynku nie oddał, tak sprawa trafiła do sądu. Ten orzekł, że gmina przekaże jego część, kiedy GS zapłaci za grunt, bowiem obiekt stoi na gruncie gminnym. Zapadł wyrok i sprawa ucichła.

Reklama

Kiedy pojawiła się możliwość termomodernizacji[paywall], urząd gminy przedłożył projekt o dofinansowanie trzech budynków, w tym świetlicy w Ułazowie, z myślą porozumienia z GS.

Zastępca wójta Bogusław Gilarski: – Obecnie mamy zupełnie inne zamiary w stosunku do tego budynku. No i dochodzi do takiej sytuacji, że jesteśmy w tej chwili wzywani do podpisania umowy i powinniśmy ogłaszać przetarg na termomodernizację, a sprawa jest nieuregulowana w zakresie własności, w którym, na mocy wyroku, ma swój udział Gminna Spółdzielnia.

Reklama

Gmina wystąpiła do GS z propozycją porozumienia: umorzyć zaległości podatkowe wynoszące około 70 tys. w zamian za przekazanie części budynku. Przygotowano stosowny dokument.

Wiceprezes GS przystał na porozumienie, ale...

Wójt gminy Barbara Małecka: – Prezes GS twierdzi, że zrezygnował z funkcji i od dawna nie ingeruje w sprawy spółdzielni. Wspomniana rezygnacja odbyła się wiele lat wstecz, ale aktualny prezes nie dopełnił formalności. Ponadto uważa, że zauważył pewne nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółdzielni, a nie chce do tego przykładać ręki.

Reklama

Chcą dać sobie trochę czasu

Poprzedni prezes GS od dawna jest na emeryturze, tyle że nie wprowadzono zmiany w KRS. Jego rezygnacja niewiele więc wnosi, bo oficjalnie dalej reprezentuje spółdzielnię. Muszą być dwa podpisy, żeby porozumienie było ważne. Obrady dotyczyły możliwości uregulowana sprawy.

Padła propozycja podpisania umowy o termomodernizację bez porozumienia z GS, czemu sprzeciwiła się skarbnik urzędu gminy Katarzyna Maksymowicz.

Później głos zabrał radny Janusz Otulak: – To, co widnieje w KRS-ie, odzwierciedla stan rzeczywisty. To, że członkowie nie zadbali o coś, to już odrębna sprawa. Trzeba zwrócić uwagę na to, że nikt ich nie goni z tego bałaganu, a obecny stan prawny daje taką możliwość. Jakie jest wyjście? Nie podpisać umowy i nic nie robić albo podpisać i czekać do czasu rozstrzygnięcia. W przypadku braku porozumienia rozwiązać umowę.

Radny Stanisław Zając zaproponował podpisać umowę i dać sobie trochę czasu. Zdecydowano, że będą przeprowadzone dalsze działania w sprawie porozumienia z Gminną Spółdzielnią.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama