Podczas Festiwalu Dziedzictwa Kresów w Baszni Dolnej minister Adam Kwiatkowski z Kancelarii Prezydenta RP wręczył odznaczenia państwowe za zasługi dla niepodległości kraju dwojgu Kresowian, związanych z ziemią lubaczowską.
Medal 100-lecia Odzyskania Niepodległości otrzymali Elżbieta Rusinko oraz Janusz Horoszkiewicz. Oboje związani z Kresami Wschodnimi, dokumentujący polskie dziedzictwo w tej części regionu, a także pamięć o przodkach i zbrodni wołyńskiej. Wnioskodawcą o uhonorowanie ich zasług był marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl[paywall].
– Kiedy spojrzymy w życiorysy odznaczonych przez prezydenta osób, dostrzeżemy to wszystko, co sprawia, że gromadzimy się tutaj podczas festiwalu – powiedział m.in. minister A. Kwiatkowski. – Te wszystkie działania, które są podejmowane, a które często bazują na tragicznej historii tych ziem, ale też na prawdzie i faktach, są po to, aby budować wzajemne porozumienie i relacje, a także, aby wartości Kresów Wschodnich były obecne – dodał.
Marszałek W. Ortyl wręczył odznaczonym listy okolicznościowe wraz z miniaturami „Dzwonu Niepodległości”, który samorząd województwa podkarpackiego ufundował w ub.r. w związku z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.
Uroczystość wręczenia medali była częścią konferencji popularno-naukowej „Dziedzictwo Polskiego Harcerstwa”, zorganizowanej przez wójta gminy Lubaczów Wiesława Kapla. Towarzyszył jej trzydniowy biwak zuchowo-harcerski Hufca ZHP Lubaczów. W warsztatach, prezentacjach, grach i zabawach bierze udział 150 zuchów z całego Podkarpacia. Wśród nich są także skauci z Kanady. Obozowisko zorganizowano po raz pierwszy z okazji 100-lecia harcerstwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z wyglądu mozna wywnioskować,ze odznaczeni to potomkowie potomków kresowiaków lubaczowskich czyli całkiem nowych jeszcze nieznanych nikomu obecnych kresów Rzeczypospolitej.Ciekawe za co można odznaczać w lubaczowskim.Chyba tylko za kontynuacje biedy galicyjskiej
Gdyby za głupotę odznaczali, dostałbyś krzyż wielki z gwiazdą. Czerwoną gwiazdą, a potem sierpem i młotem.
Z wyglądu mozna wywnioskować,ze odznaczeni to potomkowie potomków kresowiaków lubaczowskich czyli całkiem nowych jeszcze nieznanych nikomu obecnych kresów Rzeczypospolitej.Ciekawe za co można odznaczać w lubaczowskim.Chyba tylko za kontynuacje biedy galicyjskiej
Gdyby za głupotę odznaczali, dostałbyś krzyż wielki z gwiazdą. Czerwoną gwiazdą, a potem sierpem i młotem.