Szczepienie policjantów są dobrowolne.
Funkcjonariusze z jarosławskiej komendy i jednostek podległych od dzisiaj, 31 marca, szczepią się przeciwko COVID-19.
– Komendant Powiatowy Policji w Jarosławiu nadkom. Jan Wojtowicz zainaugurował cykl szczepień jarosławskich policjantów w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Przeworsku. Tym samym dał przykład innym funkcjonariuszom, że ochrona w postaci dostępnego już szczepienia jest skutecznym sposobem walki z wirusem – zaznacza KPP Jarosław.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Inauguracja szczepienia. Cóż za wydarzenie
Z pamiętnika młodej przemyskiej lekarki: Nadciąga wirusowy Pele Jako młoda lekarka w mieście, gdzie medialne słoneczko słucha i ujawnia na żywo trudne do zrozumienia dla medycznych decydentów słowa lekarza, który ma „jaja”, i gdzie milczą lokalne autorytety od spraw zakaźnych zaskoczone rewolucją systemu leczenia w wykonaniu ekonomicznych ekspertów, muszę mówić prawdę, bo tylko ona jest ciekawa. Nadciąga wirus „Pele” z Brazylii, a kto mu nadał tę nazwę nie wiedzą nawet największe tuzy medialnych wyjaśniaczy rozrabiaki medycznego, który terroryzując ministerstwo zdrowia, doprowadza do jego większej determinacji, by go unicestwić poprzez antymobilność całego kraju. To bardzo słuszna koncepcja jest, bo ten wyjątkowo zjadliwy patogen, który celowo zniekształca obraz patogeństwa w wynikach zaraźliwości, pozwala na ekscesy młodych ludzi i innych przedstawicieli nacji, którzy wyłączyli słuszne kanały TV i lokalnych mediów, a maseczki traktują wyłącznie jako element mody cowidowej. To skandal. Tymczasem w obawie o zachorowalność wielu ustawia się w kolejce na zbawienne dawki osłabionego wirusa, by go stłamsić, unicestwić i uzyskać nieograniczone możliwości decydowania o lokalizacji miejsc urlopowych, gdzie można zaspokajać swoje potrzeby ku niezadowoleniu kolegów i koleżanek z pracy, którzy ze strachu nie zapisali się w kolejce na zbawienny produkt określający ich poparcie dla słusznej linii międzynarodowego programu zdrowotnego. Zamiast jechać na Zanzibar pojadą w Bieszczady. Nieco się zagalopowałam, bo nie jestem biurem podróży, ale jak mnie coraz więcej osób pyta, czy po zaszczepieniu Sputnikiem można wyjechać na Bajkał zamiast do Paryża, to muszę mieć wiedzę w tym zakresie.No i tak upłynął dzień, walka o zdrowie trwa, tylko czy mój biust to wytrzyma, bo na nim stale trzymam swój stetoskop, rozgrzany jak nigdy. Ps. Panie Pawle, to do mego czytelnika, więcej odwagi :)
DOBROWOLNE!?ok! ???? ????
Inauguracja szczepienia. Cóż za wydarzenie
Z pamiętnika młodej przemyskiej lekarki: Nadciąga wirusowy Pele Jako młoda lekarka w mieście, gdzie medialne słoneczko słucha i ujawnia na żywo trudne do zrozumienia dla medycznych decydentów słowa lekarza, który ma „jaja”, i gdzie milczą lokalne autorytety od spraw zakaźnych zaskoczone rewolucją systemu leczenia w wykonaniu ekonomicznych ekspertów, muszę mówić prawdę, bo tylko ona jest ciekawa. Nadciąga wirus „Pele” z Brazylii, a kto mu nadał tę nazwę nie wiedzą nawet największe tuzy medialnych wyjaśniaczy rozrabiaki medycznego, który terroryzując ministerstwo zdrowia, doprowadza do jego większej determinacji, by go unicestwić poprzez antymobilność całego kraju. To bardzo słuszna koncepcja jest, bo ten wyjątkowo zjadliwy patogen, który celowo zniekształca obraz patogeństwa w wynikach zaraźliwości, pozwala na ekscesy młodych ludzi i innych przedstawicieli nacji, którzy wyłączyli słuszne kanały TV i lokalnych mediów, a maseczki traktują wyłącznie jako element mody cowidowej. To skandal. Tymczasem w obawie o zachorowalność wielu ustawia się w kolejce na zbawienne dawki osłabionego wirusa, by go stłamsić, unicestwić i uzyskać nieograniczone możliwości decydowania o lokalizacji miejsc urlopowych, gdzie można zaspokajać swoje potrzeby ku niezadowoleniu kolegów i koleżanek z pracy, którzy ze strachu nie zapisali się w kolejce na zbawienny produkt określający ich poparcie dla słusznej linii międzynarodowego programu zdrowotnego. Zamiast jechać na Zanzibar pojadą w Bieszczady. Nieco się zagalopowałam, bo nie jestem biurem podróży, ale jak mnie coraz więcej osób pyta, czy po zaszczepieniu Sputnikiem można wyjechać na Bajkał zamiast do Paryża, to muszę mieć wiedzę w tym zakresie.No i tak upłynął dzień, walka o zdrowie trwa, tylko czy mój biust to wytrzyma, bo na nim stale trzymam swój stetoskop, rozgrzany jak nigdy. Ps. Panie Pawle, to do mego czytelnika, więcej odwagi :)