Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa rozważa rezygnację ze sprawdzania umiejętności kandydata na kierowcę na placu manewrowym. Większość instruktorów nauki jazdy popiera ten pomysł.
Podczas spotkań z przedstawicielami ośrodków szkolenia kierowców, które odbyły się dwukrotnie w marcu 2016 r. w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, zgłoszonych zostało szereg postulatów dotyczących sposobu egzaminowania i szkolenia kandydatów na kierowców. Wśród zaproponowanych zmian znalazły się m.in. te dotyczące praktycznego egzaminu na prawo jazdy.
– Kwestie dotyczące szkolenia i egzaminowania kierowców decydują o bezpieczeństwie ruchu drogowego i osób poruszających się po polskich drogach – przyznaje[paywall] Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa. – Dlatego też każda decyzja w tym obszarze musi być podejmowana z namysłem, po dokonaniu odpowiednich analiz tak, aby realizowane działania służyły poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego – dodaje.
Urzędnicy resortu zapewniają, że analizują propozycje środowiska instruktorów nauki jazdy, jednocześnie zastrzegając, że decyzje dotyczące konkretnych zmian w przepisach jeszcze nie zapadły.
– Większa część egzaminu praktycznego na placu to sztuka dla sztuki – mówi wprost Jerzy Giec, przemyślanin, wieloletni szkoleniowiec przyszłych kierowców. – Chodzi o sprawdzenie umiejętności kandydata w ruchu miejskim, a nie na pustym placu, gdzie nie ma żadnego zagrożenia. Co najwyżej sprawia się, że egzaminowany ma większy poziom stresu – przekonuje.
Egzamin na placu polega na przygotowaniu do jazdy, sprawdzeniu stanu technicznego podstawowych elementów pojazdu bezpośrednio odpowiedzialnych za bezpieczeństwo jazdy, ruszaniu z miejsca oraz jeździe pasem ruchu do przodu i tyłu oraz ruszaniu z miejsca do przodu na wzniesieniu.
– Oczywiście przed wyruszeniem z ośrodka należy sprawdzić elementarną wiedzę egzaminowanego o pojeździe, ale pozostałe elementy egzaminu na placu to dublowanie tego, co i tak ma miejsce podczas jazdy w ruchu miejskim – przekonuje Giec. – Jestem pewny, że postulowana zmiana przepisów nie spowoduje żadnego zagrożenia – zapewnia.
Obecnie – jak wynika z danych – jedna trzecia zdających oblewa egzamin praktyczny właśnie na placu.
– Polska to jeden z ostatnich krajów w Europie, w którym nadal obowiązuje egzamin na placu – twierdzi Andrzej Mikulski, inny z przemyskich instruktorów nauki jazdy. – Moim zdaniem to przeżytek, zbędny element. Należy położyć większy nacisk na sprawdzian kandydata na ulicy, weryfikować znajomość przepisów, rozpoznawanie znaków drogowych, a nie tracić czas na coś, co nie daje faktycznego obrazu o egzaminowanym – kończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wiadomo coś od kiedy miałaby być ta zmiana ?
Wiadomo coś od kiedy miałaby być ta zmiana ?