Prace konserwatorskie w kościele oo. Franciszkanów pw. św. Marii Magdaleny w Przemyślu trwają w najlepsze. Niedawno – pod okiem Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beaty Kot – odbyła się komisja, której zadaniem była ocena zachowania każdego rokokowego elementu empor w nawie świątyni.
Empora to element architektoniczny występujący najczęściej w kościele w postaci odrębnej kondygnacji o charakterze antresoli, zazwyczaj usytuowanej nad kruchtą lub nadwieszonej nad głównym wejściem do świątyni. To rodzaj galerii, wspartej na kolumnach lub filarach.
Umieszczona nad nawami bocznymi tworzy najczęściej osobne pomieszczenie dla zakonników. Empory przy prezbiterium pełniły funkcję skarbca, kaplicy lub loży władców. Umieszczona nad[paywall] kruchtą lub pomiędzy nawą a prezbiterium – przeznaczona na ogół dla śpiewaków i instrumentów muzycznych (najczęściej są to organy).
Empora może okalać też cały kościół. Przestrzeń pod emporą nazywa się podchórzem.
Tzw. przeźrocza do empor w nawie kościoła oo. Franciszkanów w Przemyślu, rozmontowane na detale, zajmują znacznie więcej miejsca niż można by przypuszczać.
– W pracowni konserwatorskiej, w trakcie komisji, oceniliśmy stan zachowania każdego rokokowego elementu oddzielnie. Spod warstw farb konserwatorzy odsłonili oryginał, dość dobrze zachowany. Można przyznać, że przy kilkakrotnym odnawianiu wnętrza powtarzano ogólnie zieloną kolorystykę, jednak sposób nakładania na siebie warstw malarskich oraz ich skład chemiczny znacznie się różnił. Oryginał był o wiele bardziej „subtelny” w odbiorze i optycznie mógł sprawiać wrażenie bardzo lekkiego i jakby ukształtowanego podmuchem wiatru. A to przecież rzeźba w drewnie, bardzo przestrzenna, wypukła i ażurowa. Listki, kratka, lambrekiny, sterczyny są wyrzeźbione niezwykle precyzyjnie, z jednoczesną olbrzymią wprawą i swobodą. Przy uzupełnianiu ubytków i rzeźbieniu współczesnym upodobnienie do oryginału z XVIII wieku jest prawdziwym wyzwaniem! – powiedziała B. Kot.
Detalami architektonicznymi konserwatorzy zajmują się także w kościele oo. Dominikanów w Jarosławiu.
– Konserwatorzy rozmontowali na detale kapitele z prezbiterium kościoła oo. Dominikanów w Jarosławiu. O tym, jak były z sobą łączone i jak je montowano na murowanej ścianie, świadczą zachowane kołeczki drewniane. Tradycyjna, historyczna metoda montażu jest jak najbardziej potrzebna i prawidłowa od strony konserwatorskiej, przy powtórnym montażu w kościele. Z bliska wyraźnie można ocenić stan przyczepności gruntów do drewnianego podłoża, sposób nałożenia poszczególnych warstw pozłotniczych i ich opracowania – wyjaśniła B. Kot.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze