Przełom czerwca i lipca 2020 roku to czas, w którym Przemyśl zamienił się w plan filmowy. W bardzo trudnym, pandemicznym okresie kręcono tu serial, który swoją premierę miał 25 października tego roku, na platformie streamingowej TVP VOD. „Erynie” jest ekranizacją serii powieści Marka Krajewskiego, utrzymaną w klimacie retro kryminału. Skąd wybór Przemyśla? Jakie są pierwsze opinie na temat historii o komisarzu –epileptyku Edwardzie Popielskim, granym przez Marcina Dorocińskiego?
Na razie TVP VOD dostępnych jest tylko kilka odcinków pierwszej serii serialu. Wyreżyserował je Borys Lankosz, znany z filmu „Rewers” z Agatą Buzek w roli głównej bądź serialu z Magdaleną Boczarską „Pod powierzchnią”.
„Erynie” opowiadają historię zdegradowanego z piastowanego stanowiska[paywall] komisarza Edwarda Popielskiego. Akcja toczy się w latach 30. XX wieku, we Lwowie. Policjant zaczyna prowadzić prywatne śledztwa w sprawie podejrzanych zabójstw. Z powodu padaczki, aktywowanej przez światło słoneczne, funkcjonuje głównie nocą. Działa poza prawem, którego jest oficjalnym stróżem.
Fani prozy Marka Krajewskiego na ekranizację „Erynii” czekali około dekady. Jeśli chodzi o pierwsze opinie na temat serialu, zdania są podzielone.
Dla niektórych główna rola Marcina Dorocińskiego to zapowiedź tego, że produkcja nie może być na niskim poziomie, inni mają poważne wątpliwości, czy serial jest wystarczająco dynamiczny, by porwać widzów.
Pogromca lwowskich kryminalistów od pierwszych scen eksponuje swoją charyzmę, intelekt i siłę mięśni. Chwilami serial może wydać się brutalny i mroczny, ale to tylko podbija surrealistyczny klimat międzywojennego Lwowa.

fot.tvp vod
Na zdjęciu kadr serialu kręcony na ulicy Smolki.
To tylko w Przemyślu!
Pomijając walory artystyczne serialu, znakomitą muzykę i obsadę, nie lada gratką dla wszystkich znających miasto Przemyśl jest to, że już od pierwszych scen można rozpoznać przemyskie ulice, które skutecznie zamieniono we Lwów z lat trzydziestych XX wieku. Wykorzystano kilkanaście lokacji, między innymi: Rynek, ulicę Piotra Skargi, Dworskiego, Słowackiego, Smolki i św. Józefa. Ekipa gościła także w pobliskich Bolestraszycach. Dlaczego na plan filmowy wybrano właśnie Przemyśla? Uznano, że miasto odpowiada klimatowi Lwowa, stąd pomysł nakręcenia serialu w Polsce. Znalezienie odpowiednich lokalizacji dla produkcji filmowych, a także takich jak „Erynie”, to zadanie location scoutów, czyli osób z ekipy produkcyjnej, które proponują miejsca kręcenia poszczególnych scen. W serialu location scoutem oraz asystentką kierownika produkcji była pochodząca z okolic Przemyśla Zuzanna Muzykarz, która dzięki znajomości regionu zaproponowała poszczególne lokalizacje do realizacji produkcji. Przemyśl okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak sama mówi, formalności i współpraca z przemyskim magistratem odbyły się bez problemów, a sami mieszkańcy byli zachwyceni, że ulice i wnętrza kamienic ich miasta zamieniły się w plan filmowy. Wielu z nich miało okazję zostać statystami w serialu i obserwować pracę profesjonalistów. – Praca na planie filmowym jest trudna i wyczerpująca – mówi Z. Muzykarz. – To, co widać na ekranie, to efekt wielu godzin pracy, nieprzespanych nocy i wysiłku kilkuset osób. W samym Przemyślu zdjęcia trwały ponad 20 dni, poza tym byliśmy także w samym Lwowie i kilku innych polskich miastach – dodaje.
Serial będzie liczyć 12 odcinków. Już teraz mówi się o nim jako o mrocznym, niepokojącym i pełnym zagadek kryminale na wysokim poziomie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak dla mnie serial wyszedl super, naprawde genialne kostiumy, trzymajace klimat tamtych lat we Lwowie. Widac, ze masa pracy wlozona w produkcje, piekne ujecia, swietna rola Dorocinskiego. Ciesze sie, ze moglam zobaczyc!
Jak dla mnie serial wyszedl super, naprawde genialne kostiumy, trzymajace klimat tamtych lat we Lwowie. Widac, ze masa pracy wlozona w produkcje, piekne ujecia, swietna rola Dorocinskiego. Ciesze sie, ze moglam zobaczyc!