Reklama

Eurobus krok od punktu w „Królewskiej Dzielnicy”

To był bardzo ważny mecz dla obu ekip. Mecz dwóch równych sobie ekip. O końcowym rezultacie zdecydowały detale. A dokładniej: mniej błędów własnych popełnionych przez akademików z warszawskiej, królewskiej dzielnicy Wilanów.

Eurobus wyjechał do stolicy osłabiony, bo wciąż nie mogą grać dwaj podstawowi zawodnicy, czyli kontuzjowani Jaroslaw Lebid i Victor Diego. Przemyślanie rozegrali niezłe zawody, choć nie ustrzegli się prostych błędów, które, niestety, zdeterminowały końcowy wynik.

Do momentu straty pierwszej bramki, w I połowie byli zespołem nieco lepszym od gospodarzy. Częściej byli przy futsalówce, ale niewiele z tego wynikało. Po ponad 13 minutach gry Mateusz Wanat miał szansę z rzutu wolnego z ok. 5 m od bramki, ale trafił wprost w Marcina Mianowicza. Na ponad 4 minuty przed zejściem do szatni w słupek przymierzył Damian Demski. Warszawianie w zasadzie ani razu poważnie nie zagrozili Arturowi Kuźmie.

Reklama

W końcówce goście popełnili jednak dwa błędy. Najpierw, po rzucie rożnym, nie upilnowali Jaroslawa Żmijewskyja, który z czystej pozycji trafił do siatki, a na 45 s przed przerwą Kamil Bała podał wprost do… Moustaphy Diakite, który nie zwykł marnować takich prezentów.

Wrócili do gry

To jednak nie był jeszcze koniec spotkania. Na drugie 20 minut wyszedł jeszcze bardziej zdeterminowany i skoncentrowany zespół Roberta Kurosza. Przemyślanie musieli zagrać odważniej i tak było. Ponownie mieli przewagę i wreszcie ją spożytkowali. Po 7 minutach gry w II połowie miejscowi mieli już 5 fauli i każdy kolejny równał się przedłużonemu rzutowi karnemu. Ale nim do tego doszło, Hrihorij Zanko zdobył bramkę kontaktową, sprytnie zakładając „siatkę” Mianowiczowi. Kilka chwil później M. Wanat minimalnie się pomylił, a po dwójkowej akcji Joan Porras – Sebastian Pawlak ten drugi trafił w poprzeczkę. Na niecałe 5 minut przed końcem, po faulu na Zance, arbitrzy przyznali Eurobusowi przedłużony rzut karny, z którego nie pomylił się M. Wanat i Eurobus wrócił do gry o pełną pulę. Ale radość z doprowadzenia do remisu trwała ledwie 20 sekund. Brak powrotu do obrony sprawił, że w znakomitej sytuacji znalazł się M. Diakite i strzałem po ziemi pokonał A. Kuźmę. Przemyślanie ambitnie do końca próbowali po raz drugi doprowadzić do remisu, ale gospodarze błędu nie popełnili i szczęśliwie dowieźli komplet punktów do końca spotkania.

Reklama

 

AZS UW Darkomp Wilanów – Eurobus Przemyśl 3:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Żmijewskyj 17:27 min, 2:0 Diakite 19:18 min, 2:1 Zanko 28:26 min, 2:2 Wanat 34:46 min (przedłużony rzut karny), 3:2 Diakite 35:04 min.

  • AZS UW Darkomp: Mianowicz – Lifanow, Och, Panasenko, Diakite oraz Wasoznik (b), Wankiewicz, Papakostas, Wielgat, Żmijewskyj.
  • Eurobus: Kuźma – Zanko, E. Kiełbasa, Wanat, Bała oraz Koltok (b), Wielgosz, Sarzyński, Neme, Rudnicki, Pawlak, Demski.

Żółta kartka: Wielgat. Widzów: 100.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama