Od dwóch porażek u siebie rozpoczęli sezon 2017 – 2018 tenisiści stołowi Kolpinga FRAC Jarosław. Start fatalny o tyle, że nie mierzyli się wcale z teoretycznymi faworytami rozgrywek, więc kto wie, czy marzeń o powrocie do ścisłej czołówki rozgrywek nie trzeba błyskawicznie zweryfikować.
Na inaugurację do Jarosławia przyjechała zmieniona personalnie ekipa Morlin Ostróda. Pojedynek otwarcia to miły złego początek. Zmierzył się w nim lider jarosławian Anglik Paul Drinkhalla z byłym graczem Kolpinga FRAC Dmitrijem Prokopcovem. Pingpongista z Wysp Brytyjskich po trzech setach przegrywał 1:2, jednak powalczył w dwóch kolejnych i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. I to byłby koniec pozytywów ze strony gospodarzy w tym spotkaniu. Gwiazdą wieczoru w hali MOSiR przy ul. Sikorskiego w Jarosławiu był kanadyjski Chińczyk Zhen Wang, który – w przeciwieństwie do jarosławskich obcokrajowców – zaliczył kapitalny debiut w LOTTO Superlidze. Najpierw nie dał żadnych szans młodzieżowemu mistrzowi Europy Tomislavovi Pučarowi, by w decydującym spotkaniu odesłać z kwitkiem Drinkhalla. Jarosławianie mieli jeszcze pewną szansę na wywalczenie choćby jednego „małego” punktu (za porażkę 2:3), ale Patryk Zatówka nie sprostał kolejnemu byłemu reprezentantowi Kolpinga FRAC Bartoszowi Suchowi.
Dzień później jarosławianie gościli w hali MOSiR w meczu awansem (z 3. kolejki) Zooleszcz Gwiazdę Bydgoszcz. Zespół, który w zeszłym sezonie był w pierwszej „czwórce” rozgrywek, ale zespół, który w tym sezonie wydaje się słabszy personalnie. Cóż z tego, skoro po raz drugi z rzędu zawiedli w Kolpingu FRAC ci, którzy mieli dostarczać punkty. Tym razem gwiazdą wieczoru był debiutujący w polskiej superlidze Hindus Sathiyan Gnanasekaran. Sklasyfikowany „dopiero” na 100. miejscu w rankingu Międzynarodowej Federacji Tenisa Stołowego reprezentant Indii bez straty seta ograł zarówno Tomislava Pučara, jak i Paula Drinkhalla. Z Anglikiem problemów nie miał także był mistrz Rosji Wiaczesław Burow. Całe szczęście, że Patryk Zatówka jakoś poradził sobie z anonimowym Tomaszem Tomaszukiem, bo w doszłoby do sporego blamażu… Niestety.
Kolping FRAC Jarosław – Morliny Ostróda 1:3
1:0: Paul Drinkhall – Dmitrij Prokopcov 3:2
1:1: Tomislav Pučar – Zhen Wang 0:3
1:2: Patryk Zatówka – Bartosz Such 1:3
1:3: Paul Drinkhall – Zhen Wang 1:2
Kolping FRAC Jarosław – Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz 1:3
0:1: Paul Drinkhall – Wiaczesław Burow 1:3
0:2: Tomislav Pučar – Sathiyan Gnanasekaran 0:3
1:2: Patryk Zatówka – Tomasz Tomaszuk 3:1
1:3: Paul Drinkhall – Sathiyan Gnanasekaran 0:2
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze