Reklama

Film „5000-” już gotowy. Paweł Szynal idzie za ciosem [WIDEO]

Paweł Szynal, który zainicjował akcję lokowania koszy na śmieci nad brzegami Sanu, rozpoczął kolejny etap realizacji swojego planu. –Zakończyłem właśnie prace nad filmem edukacyjnym związanym z ochroną środowiska. Traktującym także o propozycji zwiększenia kar za zaśmiecanie z 500 do 5000 złotych – powiedział.

W filmie występuje kilka znanych osób, m.in.: Maciej „Gleba” Florek, czyli zwycięzca pierwszej edycji programu You Can Dance, aktor Marcin Piętowski, dziennikarz telewizyjny Bilguun Ariunbaatar, muzyk Grzegorz Ornette Stępień z zespołu Oddział Zamknięty[paywall].

– Tytuł filmu nawiązuje do programu 500+, z tym że w tym przypadku chodzi o to, aby zabierać pieniądze ludziom, którzy zanieczyszczają środowisko i to zabierać na tyle dużo, aby już nigdy więcej nie chcieli tego zrobić. Kara za wywóz śmieci do lasu jest mniejsza niż koszt zamówienia kontenera na odpady i to jest właśnie problemem. Kara pieniężna, która jest równa lub niższa od kosztu wywozu odpadów, nie jest karą – jest okazją do zaoszczędzenia pieniędzy kosztem środowiska – wyjaśnił P. Szynal.

Reklama

Niebawem film dostępny będzie na Facebooku, kanale YouTube, stronach partnerów, sponsorów, Urzędu Miejskiego w Przemyślu, Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu. – Zostanie wyświetlony także we wszystkich szkołach przed zakończeniem roku szkolnego oraz w następnych latach, aby kolejne pokolenia mogły zobaczyć, do czego doprowadzili ich starsi koledzy i koleżanki. Zamienili nasze środowiska w jedno wielkie wysypisko śmieci. Mam nadzieję, że film trafi do jak największej liczby osób i razem uda się zmienić wysokość kar dla tych, co zaśmiecają nasze miasto oraz cały kraj – powiedział pan Paweł.

Kosze komuś przeszkadzały

Przypomnijmy, że akcja rozpoczęła się od montażu nad brzegiem Sanu sześciu prostej konstrukcji koszy na śmieci. Po 9 dniach od ich zamontowania dwa... znikły.

– Najwidoczniej komuś przeszkadzały. Cztery wciąż są na swoich miejscach, ale niestety, wciąż są osoby, które są w stanie wyrzucić śmieci koło kosza i nie jest to jednorazowy przypadek. To  powtarza się codziennie. Chodząc wymieniać worki, zbieram śmieci, które ludzie zostawili koło koszy. Niestety, wysoka trawa nie pomaga w ich zlokalizowaniu. Możliwe, że koszy za niedługo nie będzie widać – stwierdził P. Szynal.

W ciągu najbliższych dwóch tygodni na nadsańskim nabrzeżu zamontowanych zostanie kolejnych 25 koszy. Zostanie stworzona mapa z ich lokalizacjami. – Będą bardzo zbliżone do miejsc, w których przesiaduje najwięcej ludzi, a zarazem to właśnie tam jest najwięcej śmieci. Kolejne 25 koszy trafi nad brzeg Sanu po wakacjach – podsumował P. Szynal.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ZenekZpoczty - niezalogowany 2019-06-24 20:57:53

    kto zostawia ten syf? nie zwykly normalny chlopak dziewczyna z miasta tylko zwykly Przemyski patol ktory sra sobie sam do buta dzisiaj a jutro tam wraca i siedzi  tym syfie i smrodzie badz 5 minut madry i sprzataj po sobie zajmuje to k***a kilka sekund spakowac wszystko w reklamowke ktora i tak zostawiacie czy wyrzucacie na miejscu spakowac wracasz wyrzuc po sobie daj przyklad innym buraku keden z drugim pozdrawiam nie brudasow ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ATWA - niezalogowany 2019-06-24 21:46:20

    Gdzie jest, do chooja wafla, SM i Policja, żeby to ogarnąć i zrobić porządek z tym patologicznym, uciążliwym i namolnym qrestwem ?!?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PR - niezalogowany 2019-06-25 10:13:41

    Brawo Paweł ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama