Tuż przed świętami w Przemyślu odbył się trzeci finał akcji „Pomocnik Świętego”. Tym razem prezenty trafiły do podopiecznych z Domów dla Dzieci w Przemyślu oraz Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Korytnikach.
Inicjatywa zrodziła się w 2019 r.
– Początek był bardzo spontaniczny. Pomagając moim siostrzeńcom i bratankowi w pisaniu listów do świętego Mikołaja, wróciłam wspomnieniami do moich dziecięcych marzeń. Przypomniałam sobie, jak cała moja rodzina angażowała się w ich spełnienie, brat wyklejał nocą tapety w moim wymarzonym domku dla lalek – wspomina pomysłodawczyni Małgorzata Sztolf.
– Z perspektywy czasu widzę, jak[paywall] ważne było dla nich to, bym dostała to, o co prosiłam i uwierzyła w świąteczny cud. Pojawiła się też myśl, że są dzieciaki, które również mają marzenia, piszą listy i nie zawsze doczekają się ich spełnienia. Skontaktowałam się wówczas z panią Moniką Pacławską, wychowawcą w Domach dla Dzieci w Przemyślu i lawina dobra ruszyła! – dodaje.
W tym roku dzieci kolejny już raz napisały listy, które trafiły na specjalnie w tym celu założoną stronę na facebooku „Pomocnik Świętego”. Schemat jest nieco podobny do Szlachetnej Paczki. Chętni zgłaszali się do realizacji dziecięcych pragnień i przygotowywali prezenty.
Do akcji włączyli się nie tylko mieszkańcy Przemyśla i okolic, ale także osoby z Polski i z zagranicy. Paczki przygotowane zostały przez pomocników m.in. z: USA, Niemiec, Swarzędza, Kielc, Krakowa, Lublina czy Warszawy.
– Najpiękniejsze jest to, że niektórzy nie mają żadnych punktów stycznych z Przemyślem, a w akcję włączają się w zaufaniu, z potrzeby swojego wielkiego serca – mówi M. Sztolf.
W tym roku listy przygotowało 43 dzieci. Mikołajów znalazły w zaledwie kilka dni. Wśród stałych pomocników są fani skupieni wokół klubu Lider Basket Swarzędz. Po raz kolejny do pomocy włączyli się: Stowarzyszenie dla Przemyśla „Regia Civitas”, Mamuśki z Orlika, załoga MPEC Przemyśl i Empik Jarosław.
– „Pomocnik Świętego” integruje ludzi! Bardzo mnie cieszy, gdy zgłaszają się grupy znajomych z pracy, przyjaciele, którzy z wielkim zaangażowaniem przygotowują paczki, dopytują o szczegóły. Szalenie wzrusza mnie inicjatywa uczniów przemyskich szkół średnich: Mateusza Trojnara i Kacpra Ścirki, którzy wśród swoich znajomych organizują zrzutkę na słodycze dla dzieciaków i przywożą cały samochód wypakowany słodkościami – podkreśla M. Sztolf.
Chłopcy zawsze starają się, by słodycze były dostosowane do wieku dzieci oraz ich preferencji. – We wszystkim wspierają nas nasze rodziny i znajomi. Sami też mają dobre serca i co roku pomagają – podkreśla M. Trojnar.
– Warto pomagać. W przyszłym roku na pewno również włączymy się w akcję – dodaje K. Ścirko.
Pomysłodawczyni akcji mówi, że nie spodziewała się, iż nabierze ona takiego rozmachu.
– W pierwszym roku było we mnie pełno obaw, a teraz, gdy dostałam telefon z Domów dla Dzieci, że przybyło czterech podopiecznych, bez wahania odpowiedziałam: to czekam na listy! Mam pomocników, którzy nie zdążyli i czekają w rezerwie. Czy to nie jest właśnie cud Bożego Narodzenia? – mówi M. Sztolf.

fot.archiwum organizatora
Z wizytą u dzieciaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze