Od kilku tygodni nie słabnie w Przemyślu spór o leciwą kamienicę przy ulicy Matejki. Każdy fan spacerów po uliczkach okalających Park Miejski wie, jak magiczne są to okolice. Dlatego nie zaskakuje poziom emocji mieszkańców najbliższej okolicy. Nie przekonują ich zapewnienia wojewódzkiego konserwatora zabytków i inwestora, że cała rekonstrukcja przebiegać będzie pod bacznym nadzorem konserwatorskim i z zachowaniem sztuki budowlanej.
Nie od dzisiaj wiadomo, gdziekolwiek w Przemyślu wbijesz łopatę, możesz natknąć się na znaleziska wymagające interwencji konserwatora. Inwestowanie na takich terenach wymaga nie lada odwagi, wręcz hartu biznesowego ducha, aby zmagać się nie tylko z materią budowy, ale z całą machiną urzędniczą.
Przez ostatnie trzydziestolecie w Przemyślu toczyło co najmniej kilka wielkich dyskusji społecznych o przestrzeń miejską. Jedna z pierwszych dotyczyła budowy nowej siedziby II LO w Przemyślu na Zasaniu. Bryła budziła kontrowersje, nie zachwycała, ale wytrzymała próbę czasu. Wkomponowała się w pejzaż osiedla Bpa Glazera.
Potem przyszedł czas na lokalizację oraz wygląd nowego Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. O ile pamiętam, entuzjastów lokalizacji nowego obiektu na placu Rybim można było policzyć na palcach jednej ręki, a bryłę złośliwcy porównywali do szaroburego bunkra w centrum miasta. I tu kolejny paradoks. Pomimo tych krytycznych uwag, z biegiem lat budynek jakoś wrasta w pejzaż najściślejszego centrum miasta.
Budowa stoku też rozpaliła do czerwoności mieszkańców, a także: ekologów, narciarzy, rowerzystów, leśników, przedsiębiorców. Stok jest, ale w tym wypadku dyskusji nie widać końca. Przykładem udanej batalii o ochronę historycznej przestrzeni architektonicznej był bój o sposób przeprowadzenia rewitalizacji Rynku. Towarzystwo Ulepszania Miasta zorganizowało całą batalię informacyjną, dzięki której nie doszło do radykalnych zmian.
Jak widać z nowymi inwestycjami w historycznych miastach bywa różnie. A jeżeli chodzi o kamieniczkę przy Matejki. Znam takie przykłady budynków w Przemyślu, że w wyniku uporu lokalnej społeczności obiekty się rozsypują. Stanowią coraz większe zagrożenie dla otoczenia, a inwestor ze względów proceduralnych nie może wbić łopaty. Koło się zamyka, a wystarczyłoby odrobinę zaufania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wydaje mi się, że budynek muzeum nie jest tu dobrym przykładem, pasuje jak pięść do nosa do secesyjnych kamieniczek.
faktycznie przewymiarowany blok z podziemnymi parkingami niezależnie od koloru jego elewacji, dachu i detali w miejsce tej kamieniczki świetnie się wpisuje w charakter ulicy Matejki, gratulacje dla Pani Konserwator Zabytków, o inwestorach nie wspomnę bo wiadomo o co im chodzi..... o dobro miasta i jego ładu architektonicznego oczywiście;)
Mam odczucie, że cały czas ktoś stara się odwrócić uwagę od głównego problemu tej inwestycji, jakim jest trudny teren, na jakim ma być wybudowana nowa nieruchomość (blok) i realne zagrożenie jakie będzie stanowić dla zabytkowego otoczenia . I naprawdę drodzy Państwo nie chodzi tu o kolor elewacji, czy detale, o których czytamy w wyjaśnieniach. To są drobiazgi :-) Dlaczego nikt nie wspominał do tej pory o budowie pod tym przewymiarowanym budynkiem, garaży podziemnych. Przecież to jest bardzo trudny teren, położony na skarpie, która stanowi część wzgórza zamkowego. Jaki wpływ będą miały te głębokie wykopy na skarpę i resztę najbliższego, zabytkowego otoczenia. A co jeśli to wszystko się obsunie??? Również ciężkie samochody wożące beton i materiały budowlane zniszczą ulicę Matejki, która leży na skarpie i jest podtrzymywana starym, kamiennym murem oporowym oddalonym do inwestycji kilka metrów. Czy on wytrzyma ?????
I tyle pięknej i pożytecznej zieleni oraz taka fajowska fontanna poszły się, za przeproszeniem, j***ć !!!PO CO NAM MIEJSKA ZIELEŃ? - NAUKADLAPRZYRODY.PL
Jeżeli chodzi o ten tzw. wyciąg czy może raczej o NARTO-STRATĘ, to może spytam, gdzie jest ten OBIECANY swoisty pomnik poświęcony niejakiemu Modraszkowi ?!? I wypada wyraźnie i mocno zaakcentować ; śp. pamięci, nieodżałowanemu Modraszkowi ?!?STARORZECZE NALEŻY OCHRONIĆ - DZIKIEZYCIE.PLPs. No i nie ma stoku, nie ma nartostrady, nie ma Modraszka etc. jest tylko NARTO-STRATA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A jeżeli chodzi o dewastację, profanację i demolkę Rynku, to może przypomnijmy sobie jak to było !!!WYCIĘLI ZDROWE DRZEWA W RYNKU W PRZEMYŚLU - NOWINY24.PL
Dobry tekst.Zgadzam się w 100%
Już w latach 60 powstał wstrętny blok za budynkiem Matejki 3 ,bez żadnych badań geologicznych, skutkowało to popękaniem sąsiednich budynków.Nikt za wydanie zgody na budowę bez badań nie poniósł żadnych konsekwencji, nie wspominając o akceptacji koszmarnego budynku.Budynek, który ma powstać jest nie dopasowany do tej dzielnicy, jakrównież nie ma przeprowadzonych badań geologicznych, i obawy sąsiadów w tym wypadku są chyba uzasadnione.
Bardzo trafnie określił wygląd planowanej inwestycji przy ulicy Matejki 3 wykładowca akademicki z wydz.architektury i tu cytat: blok za czasów gierkowskich z atrapą zabytkowej willi można to porównać do samochodu Fiata 126 p ze zderzakiem Bentleya, wielkie gratulacje dla architekta!!
A na koniec dwa słowa do Pana Redaktora..... piszę Pan na końcu artykułu, że wystarczyłoby odrobinę zaufania. A ja się pytam komu mam zaufać, chyba jedynie Bogu, żeby nie doszło w tym miejscu do katastrofy. Mam jedynie nadzieje, że nie będzie za kilka miesięcy artykułów o tym, że skarpa jednak nie wytrzymała ciężaru tej inwestycji a mur podtrzymujący ulicę Matej zawalił się.
To będzie ohydny blok rodem z PRLu z przybudówką jak ganek .To jest niszczenie zabytkowej tkanki miasta . To jest zbrodnia . Takie bloki niech sobie poza miastem budują .
Wydaje mi się, że budynek muzeum nie jest tu dobrym przykładem, pasuje jak pięść do nosa do secesyjnych kamieniczek.
faktycznie przewymiarowany blok z podziemnymi parkingami niezależnie od koloru jego elewacji, dachu i detali w miejsce tej kamieniczki świetnie się wpisuje w charakter ulicy Matejki, gratulacje dla Pani Konserwator Zabytków, o inwestorach nie wspomnę bo wiadomo o co im chodzi..... o dobro miasta i jego ładu architektonicznego oczywiście;)
Mam odczucie, że cały czas ktoś stara się odwrócić uwagę od głównego problemu tej inwestycji, jakim jest trudny teren, na jakim ma być wybudowana nowa nieruchomość (blok) i realne zagrożenie jakie będzie stanowić dla zabytkowego otoczenia . I naprawdę drodzy Państwo nie chodzi tu o kolor elewacji, czy detale, o których czytamy w wyjaśnieniach. To są drobiazgi :-) Dlaczego nikt nie wspominał do tej pory o budowie pod tym przewymiarowanym budynkiem, garaży podziemnych. Przecież to jest bardzo trudny teren, położony na skarpie, która stanowi część wzgórza zamkowego. Jaki wpływ będą miały te głębokie wykopy na skarpę i resztę najbliższego, zabytkowego otoczenia. A co jeśli to wszystko się obsunie??? Również ciężkie samochody wożące beton i materiały budowlane zniszczą ulicę Matejki, która leży na skarpie i jest podtrzymywana starym, kamiennym murem oporowym oddalonym do inwestycji kilka metrów. Czy on wytrzyma ?????