Reklama

Głosujmy, jak nam podpowiada rozsądek

09/10/2019 08:00

Od pewnego czasu słyszę z ust polityków, głównie reprezentujących ugrupowania opozycyjne, że najbliższe wybory będą najważniejszymi od 1989. Sformułowanie śmiałe, chociaż podobne słyszałem przy wyborach wcześniejszych. Wyraziste oceny mają mobilizować wyborców. Sondaże, bez względu na kilkuprocentowe różnice, pokazują stałą tendencję. Dominację PiS, stabilny wynik Koalicji Obywatelskiej, niezły Lewicy. Stawkę zamykają: PSL Koalicja Polska i Konfederacja.

Wybory będą dokładnie takie same, jak od kilkudziesięciu lat. Zderzą się ze sobą dwie wizje cywilizacyjne Polski.  Wizja narodowo-konserwatywna z wizją liberalno-demokratyczną.

W różnych konfiguracjach partyjnych od lat wybieramy między tymi dwoma pomysłami na naszą ojczyznę. Obie są uprawnione. W komentarzu przedwyborczym nie będę wymieniał katalogu zarzutów adresowanych do siebie nawzajem przez obie strony politycznego sporu. Każdy z nas doskonale je zna.

Nie chcę wierzyć w wypowiedzi tych socjologów, którzy twierdzą, że tylko 15 procent osób chodzących na wybory dokonuje przemyślanego wyboru. Reszta głosuje z automatu. Byłoby to fatalne podejście. Na listach są przecież osoby nam znane. Często z naszych miast, wiosek, dzielnic. Wiemy, czy nadają się do reprezentowania nas w Sejmie, Senacie. Czy mają odpowiednie kwalifikacje? Czy będą się upominać o swoje małe ojczyzny w Warszawie? Wiele z tych osób kandyduje po raz kolejny, więc łatwo można przeanalizować, czy nie zawiodły naszego zaufania.

Najbliższe wybory rzeczywiście mogą być szczególne pod względem frekwencji. Każdy sztab robi wszystko, co może, aby zmobilizować swoich zwolenników. Sumowanie poparcia jasno pokazuje idealny wręcz podział naszych sympatii politycznych.

Rzeczywiście, jak nigdy po 1989, ważyć będzie każdy głos, ale to jest sól demokracji. Niejednokrotnie pisałem przy okazji zbliżających się wyborów o tym pęknięciu Polski na dwie części. Ten dualny podział naszych poglądów mnie nie martwi. Jest naturalny, oczywisty.

Martwi mnie (niestety skuteczna) próba dzielenia nas na dwa plemiona. Głosujmy, jak nam podpowiada rozsądek, ale po wrzuceniu kartki wyborczej do urny, zaprośmy swojego sąsiada, sąsiadkę, która ma inne poglądy polityczne niż my na kawkę, ploteczki lub ryby (wędkowanie łagodzi obyczaje). Czy się nam to podoba, czy nie, przy całej naszej różnorodności stanowimy jedno. Życzę mądrych wyborów!     

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx - niezalogowany 2019-10-09 11:19:09

    Panie redaktorze - zacznij Pan od siebie, która sąsiadkę Pan zaprosi?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lotnik z Huwnik - niezalogowany 2019-10-09 19:48:19

    ja zaproszę Kuchcińskiego na darmowy przelot.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    TSA - niezalogowany 2019-10-09 21:03:02

    "Dzisiaj mendy zapraszają nas do urnObiecują wielkie zmiany kampanie pełne bzdurSkoro wiemy że to kolejne kłamstwa sąTo po co znowu popełniać ten sam błąd?Jeszcze jedna obietnica składana narodowiNa honor ojczyznę albo imię bogaPrzekonują zaciekle na kim postawić krzyżykPostawimy krzyżyk ale na waszych grobachDzisiaj mendy zapraszają nas do urnObiecują wielkie zmiany kampanie pełne bzdurDostaliście kiełbasę wyborcza i zupę A teraz drodzy rodacy pocałujcie nas w dupęLepszy martwy niż wybranyLepszy martwy niż wybranyLepszy martwy, martwy niż wybrany''YT.COM - WŁOCHATY - LEPSZY MARTWY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama