Reklama

Gmina Sieniawa odłączy się od powiatu przeworskiego?

24/11/2021 16:12

Takie przynajmniej rozważania prowadził na ostatniej sesji rady powiatu Jerzy Mazur. Miałoby to być pokłosie tego, że – jak ocenił radny – powiat nie dba ani o miasto, ani o gminę Sieniawa. Starosta Bogusław Urban w odpowiedzi wyliczył, jakie inwestycje prowadził powiat w gminie i zapewnił, że dba o wszystkich mieszkańców tak samo.

To w istocie kolejna odsłona sporu na temat poziomu inwestycji powiatu na terenie gminy Sieniawa. Radny z tego terenu Jerzy Mazur temat podnosił już wcześniej. Podczas ostatniego spotkania radnych powiatu, które odbyło się 19 listopada, po raz kolejny wyliczał potrzeby gminy, a władzom powiatu wymawiał bierność. – Wartość inwestycji w infrastrukturę powiatową w tym roku na terenie miasta i gminy Sieniawa równa się zero – mówił radny, sugerując, że starosta nie dba o równomierny rozwój wszystkich gmin. Po raz kolejny odniósł się też do faktu, że starostwo złożyło tylko jeden wniosek w ostatnim naborze Funduszu Dróg Samorządowych[paywall]. – Jak można było odbierać sobie szanse na pozyskanie tak dużych środków? – pytał radny retorycznie. – Projekt ten byłby małą obwodnicą miasta, przechodził przez najdłuższą ulicę Sieniawy – Jana Pawła II, która zamiast chodnika od lat ma ugór, łąkę – argumentował. – Jeśli chodzi o ulicę Jagiellońską, to są tam dwa duże osiedla domków jednorodzinnych i nie ma ani pół metra chodnika. Gdzie jest bezpieczeństwo tych mieszkańców? – dodawał. Najcięższe działo wytoczył jednak na koniec. – Dbałość o tę  część powiatu wywołała bardzo poważną dyskusję na temat odłączenia się od powiatu przeworskiego – mówił czysto „informacyjnie” radny.

 

Reklama

Inwestycje przecież były

– Mija się pan z prawdą, mówiąc tak delikatnie, bo w tym roku były prowadzone inwestycje na terenie gminy Sieniawa – odparł starosta, przytaczając zakończoną przebudowę drogi Dobra – Cewków, chodnika do Czerc, czy planowane w najbliższym czasie remonty drogi w kierunki Piskorowic oraz chodnika w Rudce. Jednoznacznie zaprzeczył, jakoby powiat miał gorzej traktować akurat gminę Sieniawa. Wyjaśnił też, dlaczego projekt inwestycji w mieście nie został zgłoszony w naborze do FDS. – Jestem realistą, lepiej zrobić jeden duży wniosek i wziąć pieniądze, niż złożyć dwa i nie dostać nic – tłumaczył.

 

Reklama

Na szóstkę nie jest

W dyskusję włączyli się też inni radni. Pochodzący z Sieniawy Zdzisław Doskocz zauważał wprawdzie potrzebę inwestycji w infrastrukturę drogową miasta, ale sugerował, że temat powinien zostać poruszony na forum gminnym oraz że w sprawie powinien się wypowiedzieć gospodarz tamtych terenów Adam Woś. – Dwa lata pracy pana starosty Urbana, dwa lata burmistrza Wosia i dwa lata pana jako wicestarosty. Jak to zsumujemy, to powinno być wszystko na „6”, a tak nie jest – podsumowywał. Podobnego zdania był też Krzysztof Bartuś, który najpierw ogólnie pochwalił władze starostwa za aktywność w sferze inwestycji w drogi, a potem zauważył, że kluczowa jest współpraca i zaangażowanie obu szczebli samorządu. – Tam, gdzie jest porozumienie, tam są efekty – podsumowywał.

 

Reklama

Blef czy możliwość?

Po krótkotrwałym sojuszu pomiędzy władzami powiatu a obozem burmistrza Sieniawy nie ma więc śladu. Czy w gminie poważnie myślą o odłączeniu się od powiatu przeworskiego, czy był to tylko retoryczny blef i element mechanizmu perswazyjnego? Trudno rozsądzić. Bardziej kluczowe wydaje się pytanie, zwłaszcza wobec faktu, że wykuwają się budżety samorządów, czy współpraca pomiędzy włodarzami powiatu i gminy jest możliwa, bo to od niej przede wszystkim zależy, czy mieszkańcy miasta i gminy Sieniawa doczekają się inwestycji w leżące na ich terenie drogi powiatowe.


pck
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama