W doborowym towarzystwie zgłębiały niedawno tajniki gotowania mieszkanki sołectwa Dybawka. Razem z wieloletnim kucharzem Mateuszem Osuchem – cenionym trenerem w zakresie pieczenia i gotowania – przyrządzały przysmaki kuchni włoskiej, gruzińskiej i nie tylko. Kulinarnym uniesieniom nie było końca, bo mistrz skutecznie zaraził „uczennice” swoją pasją do gotowania, dodając odwagi do podejmowania kulinarnych prób.
Mateusz Osuch sekrety dobrej kuchni ma w jednym palcu. Prowadząc catering dietetyczny „Doprawione” w Krakowie, nauczył się tworzyć pyszne i zdrowe posiłki, które znajdują wielu klientów. Chętnie dzieli się też swoją wiedzą i umiejętnościami podczas kulinarnych szkoleń. Jedno z nich odbyło się niedawno w sołectwie gminy Krasiczyn Dybawka. Miejscowa świetlica zamieniła się na dwa weekendy w miejsce kulinarnych warsztatów. Zapach świeżych ziół i szykowanych pod okiem mistrza przysmaków wypełnił całą jej przestrzeń. Uczestniczki, wyposażone w niezbędną wiedzę, pełne zapału do pracy, spróbowały swoich sił m.in. w przygotowywaniu potraw kuchni włoskiej czy gruzińskiej. Panie uwijały się podczas przygotowywania włoskich deserów – panna cotty z malinową nutą oraz tiramisu, podawanych w postaci monoporcji. Opanowały też sztukę gotowania potraw gruzińskich. Na warsztatowych stołach pojawiły się m.in.: aromatyczne pasty, gulasze, chaczapuri i faszerowane roladki z bakłażana. Ze słodkości był miodownik z kremem orzechowym i lodowy deser z polewą z owoców leśnych.
– Nasz gość pięknie mówił o gotowaniu. Jego potencjał dostrzeżono bardzo szybko, bo kiedy miał 19 lat. Wówczas powierzono mu stanowisko szefa kuchni. Z podróży, które kocha, przywozi smaki, zapachy, inspiracje i nowe doświadczenia. A potem przekłada je na pracę w kuchni, bazując na tym, czego doświadczył, będąc poza granicami kraju – opowiada sołtys Dybawki Beata Bartkowiak, stojąca na czele Stowarzyszenia Aktywna Dybawka.
Reklama
Uczestniczki warsztatów zyskały cenną wiedzę i umiejętności, które będą mogły wykorzystać w przyszłości. Kulminacyjnym punktem wspólnego gotowania, rozłożonego na kilka spotkań, była oczywiście degustacja. W przygotowanie posiłków włożono całe serce, więc wszystko wyglądało i smakowało fenomenalnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze