Świętem Trzech Króli u grekokatolików rozpoczyna się Boże Narodzenie, nadchodzące 13 dni po świętach rzymskokatolickich. Spowodowane jest to używaniem kalendarza juliańskiego zamiast gregoriańskiego.
Boże Narodzenie poprzedza 40-dniowy post nazywany „postem filipowym”. Jego celem jest uświęcenie ostatnich dni w roku i przygotowanie się do świąt.
6 stycznia obchodzona jest Wigilia, nazywana w języku ukraińskim „Swjat Weczir”, czyli „Święty Wieczór”.
– Przygotowania do świąt w naszym domu rozpoczynały się tydzień wcześniej. W dzień Wigilii, od samego rana mama gotowała pierogi, rybę, sos grzybowy (maczanka) oraz inne potrawy. Na godzinę przed wieczerzą ojciec, czyli gospodarz, wchodził do domu z dwoma snopami; dziadem z siana i babą ze słomy. Wchodząc, pozdrawiał wszystkich słowami; „Chrystus się rodzi”, na co odpowiadaliśmy „Wychwalajcie go”. Wszyscy zatrzymywali się w swoich czynnościach, słuchając gospodarza kładącego snopy pod stół – wspomina ks. Krzysztof Błażejewski, proboszcz i kustosz parafii pw. Przemienienia Pańskiego Sanktuarium Maryjnego „Brama Miłosierdzia” w Jarosławiu.
– Na stole wigilijnym[paywall] znajdowało się 12 potraw. Główną z nich była kutia. Pod obrusem rozścielano siano, a na każdym rogu stołu kładziono czosnek oraz pieniądz, mające oznaczać bogaty i zdrowy rok. Zamiast opłatka dzieliliśmy się prosforą – wypiekanym chlebem z miodem – dodaje. Kolacja wigilijna rozpoczyna się po ukazaniu na niebie pierwszej gwiazdki. Wówczas najstarszy członek rodziny zapala świecę i przystępuje do modlitwy. – W naszym domu wieczerzę rozpoczynała babcia. Modliliśmy się wspólnie, dzieląc się prosforą i składając życzenia. Po spożytej kolacji kolędowaliśmy bardzo głośno, gdyż było nas czterech braci – opowiada ks. Krzysztof. Późnym wieczorem rodziny greckokatolickie udają się do cerkwi na Poweczerije Welyke z Łytią – nabożeństwo poprzedzające dzień Bożego Narodzenia – To wielka kompleta, w której najistotniejszy jest Hymn Izajasza – mówiący o nadchodzącym Mesjaszu. Nie jest to pasterka ani eucharystia. Jest to nabożeństwo składające się z hymnów i psalmów. Na zakończenie odbywa się „Łytia” – tradycja wywodząca się z czasów chrześcijaństwa wschodu, gdy wierni chodzili ulicami całego Konstantynopola od świątyni do świątyni, błogosławiąc chleb, którym się dzielili – mówi ks. proboszcz. Również w tradycji wschodniej Kościoła greckokatolickiego i cerkwiach odbywa się „Łytia”. Kapłan przechodzi przez całą cerkiew, zatrzymując się przy wejściu do świątyni. Podczas nabożeństwa święci chleb, wino, pszenicę i oliwę. Na koniec wierni podchodzą do kapłana, który poświęconą oliwą robi znak krzyża na czole, witając słowami „Chrystos rażdajestia”, czyli Chrystus się rodzi, na co wierni odpowiadają: „Wychwalajcie go”.
Pierwszego dnia świąt obchodzone jest Narodzenie Jezusa w Betlejem. W cerkwiach odprawiana jest liturgia św. Bazylego Wielkiego. Drugiego dnia czci się Najświętszą Marię Pannę, która narodzinami dzieciątka połączyła ze sobą niebo i ziemię. Ostatniego dnia wspomina się pierwszego męczennika – św. Stefana. Drugiego i trzeciego dnia świąt w cerkwiach odprawiana jest liturgia św. Jana Złotoustego. W cerkwi nie ma szopki. Wierni adorują Ikonę Bożego Narodzenia, przedstawiającą całą historię święta, która znajduje się na środku świątyni. Ubrane są również choinki.
– Liturgia bożonarodzeniowa podkreśla światłość, jaka zaistniała w noc narodzin Jezusa, kiedy pasterze ujrzeli tę z nieba i aniołów śpiewających hymn Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Boże Narodzenie jest świętem, w którym dokonuje się pokłon naturze. Teksty liturgiczne mówią o tym, że cała przyroda ofiaruje coś Chrystusowi. Pasterze przychodzą z pokłonem, mędrcy z darami, ziemia ofiaruje grotę, a ludzkość przynosi w ofierze matkę, która jest najdoskonalszym z ludzkich stworzeń. Jest to misterium ogarniające całą naturę stworzoną, które przede wszystkim odnosi się do człowieka. Bóg, wcielając się w niego, ingeruje w życie ludzkie – podkreśla ks. Błażejewski. – Na koniec chciałbym złożyć życzenia zdrowia, radości, dobroci, życzliwości i szacunku, niech Bóg miłosierny otacza was wszystkich miłością, a Matka Boża Jarosławska, cudowna Ikona „Brama Miłosierdzia”, opiekuje się i wyprasza łaski. W nowym roku 2016 życzę wszystkim pokoju, pomyślności i pogody ducha – życzy ks. proboszcz.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze