O zmianach na przemyskiej pływalni, planach na przyszłość oraz o tym, że pływać można się nauczyć w każdym wieku z okazji 30-lecia działalności obiektu rozmawiamy z dyrektor Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Gretą Ostrowską.
Mimo tego, że pływalnia ma 30 lat i siłą rzeczy odbiega już od dzisiejszych standardów i oczekiwań, niezmiennie nie narzeka na brak obłożenia, co dowodzi, że mieszkańcy chcą korzystać z tej formy rekreacji...
– Między innymi dlatego zdecydowaliśmy się na transformację. Kiedy objęłam stanowisko, cały basen był zagospodarowany przez podmioty prywatne realizujące naukę pływania, którym tory były wynajmowane w bardzo korzystnych dla nich cenach. Natomiast do dyspozycji indywidualnych osób były jedynie pierwsze godziny poranne, zanim wchodziły szkoły albo ostatnie godziny wieczorowe.
Jako że sama byłam jednym z pierwszych roczników szkolnych, które pływały na otwartym 30 lat temu basenie i pochodzę z rodziny, w której pływanie zawsze było bardzo ważne, chciałam, żeby nauka i doskonalenie pływania weszły w strukturę miejską, bo basen jest utrzymywany przecież z podatków wszystkich mieszkańców.
Mam nadzieję, że wcześniej czy później nowy basen w naszym mieście powstanie i dobrze byłoby wejść na taki obiekt z wypracowanym materiałem, a nie szukać prywatnych podmiotów, które wypełnią grafik. Jako miejska instytucja powinniśmy wyjść mieszkańcom naprzeciw, bo krzewienie kultury fizycznej poprzez sport to nasze zadanie.
Od jakiegoś czasu jest możliwość wejścia na obiekt o dowolnej porze. Czy tego typu zmian oczekiwali mieszkańcy?[paywall]
– Zdecydowaliśmy się obciąć powierzchnię basenu wykorzystywaną przez podmioty prywatne, by przeznaczyć ją dla indywidualnych mieszkańców. Teraz przemyślanie mają do dyspozycji pół basenu. 45-minutowe wejścia o pełnych godzinach też nie były najlepszym rozwiązaniem. Dziś można przyjść na basen o dowolnej porze. Płacimy stawkę za pierwszą godzinę, a po przekroczeniu jej jest nam doliczana opłata minutowa.
Każda z tych zmian niosła za sobą dodatkowy grosz dla niemłodego już obiektu. Ostatnim etapem była burzliwa konfrontacja z prywatnymi podmiotami, które wynajmowały basen. Emocje były zrozumiałe, dla mnie ta sytuacja też była trudna, bo wśród tych środowisk były osoby, które trenowały mnie, gdy byłam dzieckiem. Jednak moja wizja zakłada rozwijanie doskonalenia i nauki pływania w ramach zajęć pływackich oferowanych przez POSiR.
Chciałabym też, by dzieci nie kończyły swojej przygody z pływaniem w momencie pójścia do szkoły średniej i miały możliwość przynależenia do klubu pływackiego. Kiedy obowiązujące umowy z dotychczasowymi podmiotami wygasły, nowe nie zostały przez nas podpisane. Dla podmiotów zewnętrznych dostępne są te godziny, których my jako POSiR nie zagospodarujemy w tygodniu. I one z nich korzystają. Muszą jednak stanąć do przetargu i złożyć ofertę cenową.
Za tym idą korzyści finansowe dla POSIR-u. W naszej szkółce „Rybka”, która powstała między innymi w wyniku wchłonięcia jednego z prężnie działających podmiotów w struktury POSiR, mamy obecnie 621 osób uczących się pływania. W roku ubiegłym za wrzesień i październik do kasy POSiR-u wpłynęło 55 tysięcy, a w tym roku za ten sam okres 187 tysięcy złotych.
Są jakieś konkretne plany, jeśli chodzi o najbliższy czas?
– Planujemy na feriach zimowych zrobić 4 turnusy dla naszych dzieci z wyjazdem do Sanoka, gdzie w dobrej cenie będziemy mogli skorzystać z obiektu hotelowego. Musimy stawiać na rozwijanie nie tylko środowiska przyszłych pływaków, ale też przyszłych instruktorów i ratowników. W naszym mieście jest ich ograniczona liczba. A wypuszczanie tego typu specjalistów to także zadanie szkółek.
Cieszy nas też bardzo duże zainteresowanie zajęciami nauki pływania dla osób dorosłych. Tworzą się społeczności ludzi, którzy nie potrafili pływać i nie spodziewali się, że przyjdzie taki czas, kiedy się nauczą. Tworzy nam się też kadra mastersów, którzy dobrze pływają i trenują innych dorosłych. Dopiero zaczęliśmy rozpędzać tę machinę i mam nadzieję, że będzie jak kula śniegowa.
Dziękuję za rozmowę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze