Reklama

„Hańba, hańba i jeszcze raz wstyd”. Emocje przy uchwalaniu budżetu sięgnęły zenitu

30/01/2022 18:18

24 stycznia uchwalony został budżet Jarosławia. Wpisano weń całkiem pokaźną listę inwestycji, jednak wiele z nich albo znanych jest z wcześniejszych zapowiedzi (jak te zaplanowane z udziałem z Funduszy Norweskich), albo stanowią kontynuację przedsięwzięć już rozpoczętych (jak remont Kraszewskiego). Dlatego o wiele więcej emocji wzbudziło to, co w budżecie się nie „zmieściło”, a nad dyskusją cieniem położyło się pogłębienie rozdźwięku pomiędzy byłymi i obecnymi członkami klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław.

Budżet Jarosławia przewiduje dochody miasta na poziomie 195 mln zł i wydatki oscylujące na poziomie 211 milionów, co czyni go bardzo podobnym do zeszłorocznego. Na inwestycje miasto przeznaczy w tym roku niebagatelną sumę ponad 38 mln zł.

Kwota byłby zapewne bardziej ekscytująca, gdyby nie fakt, że w znacznej większości zapisane w budżecie przedsięwzięcia nie mają posmaku nowości, bo były komunikowane ze sporym wyprzedzeniem.

To oczywiście tylko wizerunkowy mankament lub nawet subiektywne odczucie, bo trudno polemizować z poglądem, że tegoroczne inwestycje zapewniają Jarosławowi kolejny impuls rozwojowy[paywall].

 

Reklama

Ogrom inwestycji, ale sporo „starych”

Przeszło połowa wydatków inwestycyjnych na 2022 rok to inwestycje w transport.

Miasto planuje wydać przeszło 9 mln na prace drogowe, a w tej kwocie mieści się przede wszystkim trwający już remont Kraszewskiego, ale także m.in. wykonanie dokumentacji wykonania dróg w dzielnicy VI na obszarze „Za Parkiem”.

Ponadto w tym dziale miasto planuje zakup autobusu niskoemisyjnego, „dołożenie” się do remontów dróg powiatowych znajdujących się w granicach Jarosławia, ale także  stworzenie centrum przesiadkowego wraz z projektem zielonego dachu nad tym obiektem w ramach grantu z Funduszy Norweskich.

Innym potężnym przedsięwzięciem wpisanym w tegoroczny budżet jest rozpoczęcie drugiego etapu rewitalizacji płyty Rynku. Także w Rynku termomodernizację przejdzie kamienica oznaczona numerem 6.

Ponadto miasto wyda ponad milion na nowy sprzęt komputerowy, na wdrożenie projektu zarządzania Smart City oraz rozwój sytemu monitoringu.

Blisko 6 mln zostało zarezerwowane na inwestycje w oświacie – te będą polegać na modernizacji budynków i wyposażaniu pracowni.

Pokaźne sumy, bo około 9 mln, wyda miasto na realizację zadań z zakresu gospodarki komunalnej oraz ochrony środowiska – mowa tu przede wszystkim o budowie kanalizacji na Grodziszczańskiej i Pogodnej oraz PSZOK-u, a niektórych ucieszy także 150 tys. zapisane na remont fontanny w okolicach skweru Baśki Puzon.

 

Reklama

PiS chce poprawek, WZJ kosmetyki

Jak co roku w Jarosławiu wiele czasu przy procedowaniu uchwały budżetowej zajęło wprowadzenie poprawek oraz rozpatrywanie wniosków radnych. W tym roku spory był zakres autopoprawek zgłaszanych przez autorów uchwały budżetowej.

Tradycyjnie atmosferę podgrzały propozycje radnych. Wiceprzewodnicząca rady z ramienia PiS Bożena Łanowy zaproponowała zwiększenie wydatków i nowy rozdział środków na sport, m.in. na tenis stołowy czy koszykówkę.

– Wskazaliśmy na dyscypliny, które zostały po macoszemu potraktowane w tamtym roku – argumentowała.

Ponadto zaaportowała zwiększenie o 100 tys. zł kwoty na wsparcie inwestycji w drogi powiatowe. – Zawsze tych pieniędzy jest za mało – tłumaczyła, pytana o powody wprowadzania takiej, a nie innej zmiany.

B. Łanowy w imieniu klubu PiS zaproponowała też, żeby miasto wygospodarowało 300 tys. zł na wsparcie władz powiatu w inwestycjach w tutejszy szpital – środki te miałyby posłużyć do zakupu sprzętu dla palcówki.

Z kolei Wiesław Strzępek wnioskował o uwzględnienie w budżecie propozycji inwestycji zgłoszonych przez rady dzielnic oraz utworzenie rezerwy w kwocie 500 tys. zł na inwestycje w drogi gminne, których lista mogłaby zostać utworzona w oparciu o listę potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców.

Marcin Nazarewicz chciał z kolei, by w uchwałę budżetową wpisać budowę oświetlenia ulic Stawki i Brodowicza. Radni frakcji związanej z burmistrzem Waldemrem Paluchem z klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław proponowali zmiany o wiele skromniejsze.

Małgorzata Cisek-Skiba zaproponowała zwiększenie puli środków na stypendia motywacyjne dla uczniów jarosławskich szkół o 25 tys. zł. Jarosław Litwiak wnioskował o zabezpieczenie 1,5 tys. zł na zakup karmy dla bezdomnych zwierząt.

Wreszcie Agnieszka Wywrót proponowała postawienie lodówki społecznej, w której mieszkańcy mogliby dzielić się nadmiarem żywności, a M. Cisek-Skiba dodawała jeszcze prośbę o ustawienie na cmentarzach regałów do wymieniania się zniczami.

Te propozycje poirytowały radnych klubu PiS, którzy zauważali, że ich oponenci zajmują się kosmetyką. – Budżet na 200 milionów, a my dajemy propozycję, która może być zrealizowana w formie zarządzenia burmistrza – zżymał się Piotr Kozak.

 

Reklama

Hańba i co kto robił za plecami kolegów

Ze zgłoszonych poprawek „przeszły” nieliczne. Zatwierdzono propozycje radnych klubu WZJ,  dotyczące stypendiów i zakupu karmy, a także wniosek klubu PiS zakładający wsparcie zakupu sprzęt dla COM. Prawdziwą burzę wywołał fakt odrzucenia dwóch wniosków.

– Temu, że pan burmistrz pała niechęcią do radnego, który był przeciwny jego zakusom na podwyżki cen za odpady, podwyżki podatków,  mogę się nie dziwić, ale dlaczego mają cierpieć mieszkańcy, tego nie rozumiem – mówił jeszcze przed głosowaniem opozycyjny radny W. Strzępek.

– Hańba, hańba i jeszcze raz wstyd dla całego klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław, mam nadzieję, że mieszkańcy to również docenią – wypalił po tym, jak rada odrzuciła jego poprawki, nie szczędząc przy tym krytyki radnemu Sebastianowi Kogutowi, przewodniczącemu klubu, ale jednocześnie przewodniczącemu rady jednej z dzielnic.

Wywołany do tablicy radny Kogut zauważył, że to do niego należy prawo wyboru, z którym z wniosków ma się zgadzać. – Jeżeli mówimy o skandalu, o zachowaniu, to możemy podyskutować o tym, jak był pan członkiem klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław, o tym, co pan wyprawiał za plecami członków klubu – ripostował.

To, mimo apeli przewodniczącego rady Szczepana Łąki o ważenie słów, podgrzało atmosferę dyskusji do czerwoności. I choć wątków poruszonych przez S. Koguta nie rozwinięto, to ta krótka wymiana zdań pokazuje, jak duży dystans rozdzielił niedawnych sojuszników.

– Straciliście większość w radzie – zauważył radny Mariusz Walter.

 

Reklama

Kibice źli, PiS rozegrał dobrą partię

O tym fakcie warto pamiętać w związku z drugim odrzuconym wnioskiem, a więc projektem zwiększenia nakładów na działalność klubów sportowych w mieście. Radni klubu PiS, tuż po odrzuceniu ich wniosku, dość dyplomatycznie podeszli do tematu, za dobrą monetę przyjmując np. zapewnienia, że o podziale pieniędzy na sport prowadzone będą jeszcze rozmowy.

Gorzej na wynik głosowania zareagowały środowiska zainteresowane pozyskaniem miejskich dotacji. Przez internet przewaliła się fala hejtu pod adresem radnych klubu Wspólnie Zmieniamy Jarosław, którzy zagłosowali przeciw poprawce do budżetu radnej B. Łanowy.

Środowiska sportowe rzucają hasła, by konkretnym radnym zapamiętać ich wybory.

Warto przy tym odnotować, że sytuację świetnie wygrało jarosławskie PiS – z jednej bowiem strony ukierunkowało gniew kibiców i działaczy sportowych na zantagonizowany klub WZJ, z drugiej zaś doskonale zamaskowało fakt, że gdyby udało się PiS-owi zgromadzić na jednej z najważniejszych sesji w roku wszystkich swoich radnych, to właśnie to ugrupowanie rozdawałoby karty.

Jak odnotowywaliśmy już wcześniej, WZJ stracił większość w radzie, a PiS przy pomocy radnych niezrzeszonych mogło wprowadzić do budżetu wszystkie swoje poprawki.

Jeśli tak się nie stało, to albo PiS ma problem z dyscypliną, albo, co bardziej prawdopodobne, nie po drodze mu ani z Marcinem Nazarewiczem, ani Wiesławem Strzępkiem.


Bartłomiej Pacek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama