Reklama

Handball JKS Jarosław postawił się „Kobierkom”

Naturalnym – wiedząc o wielkich przedsezonowych problemach jarosławskiej drużyny – faworytem tej potyczki były popularne „Kobierki”. Ale to nie oznaczało, że teoria musi podać rękę praktyce. Ekipa Michała Kubisztala chciała zrobić wszystko, aby temu zaprzeczyć, aby wyrwać dłoń z pratkycznego uścisku. Bardzo długo im się to udawało, za co należy się szacunek i wielkie brawa.

Gospodynie po raz kolejny zaimponowały przede wszystkim bardzo ofiarną i zdyscyplinowaną postawą w defensywie. O sile ataku popularnych „Kobierek” nikogo nie trzeba przekonywać, a zostały zatrzymane przez jarosławianki na 23 trafieniach. Problem w tym, że Handball JKS czterokrotnie mniej trafił do siatki rywalek.

Równy bój

To był bardzo równy mecz. Przez większość I połowy lepsze wrażenie sprawiały miejscowe. Kapitalnie między słupkami spisywała się Weronika Kordowiecka, która została potem MVP (najwartościowszą) zawodniczką rywalizacji. W 5. min jarosławianki wygrywały 3:1. „Kobierki” w 13. min (4:5) poczuły smak prowadzenia, ale nie na długo. Odważnie, bez tremy grająca Sandra Guziewicz w 23. min wyprowadziła swój zespół na 8:7. Szkoda, że kolejne cztery minuty miejscowe przegrały 0:3, bo to zdecydowało o minimalnie przegranej I połowie, na co miejscowe nie zasłużyły.

Reklama

Gra zrywami

W II części zespoły grały falami. Zrywami, co finalnie na zdrowie wyszło zespołowi prowadzonemu przez Marcina Palicę, byłego szkoleniowca męskiego Śląska Wrocław. Kiedy „Kobierki” wygrały pierwsze 9 minut 1:5 i w 39. min uzyskały już znaczącą przewagę (11:16), wydawało się, że odjadą jarosławiankom. Ale nie! Te pokazały kawał charakteru, woli walki i ambicji. Fragment między 40. a 48. min był koncertem ich gry. Seria 6:1 (!), podczas której pierwsze skrzypce grały najbardziej doświadczone – Sylwia Matuszczyk I Katarzyna Kozimur, pozwoliła im dogonić rywalki. Na 12 minut przed finałem była równowaga 17:17. Wszystko było jeszcze możliwe. Żal, że również 8-minutowy przestój bez bramki Handball JKS-u. On zdecydował o ostatecznym rozstrzygnięciu. W 56. min Katarzyna Cygan trafiła na 17:21 i przyjezdne tej przewagi nie oddały.

 

Reklama

Handball JKS Jarosław – KPR Kobierzyce 19:23 (10:11)

  • Handball JKS: Kordowiecka, Kubisztal, Musakova – Szczotka 0, Guziewicz 4, Dmytrenko 1, Byzdra 3, Matuszczyk 4, Hawryluk 0, Kostuch 1, Luberecka 0, Skubacz 1, Strózik 0, Kozimur 5.
  • KPR Kobierzyce: Kowalczyk, Chojnacka, Saltanjuk – Kucharska 0, Cygan 4, Smolich 2, Buklarewicz 2, Drażyk 0, Domagalska 2, Despodovska 2, Wiertelak 6, Janas 3, Kozioł 0, Kocińska 0, Meleketsejewa 2, Ważna 0.

Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek (obaj z Kielc). Kary: Handball JKS – 4 min; KPR – 10 min. Widzów: 300.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama