Dzięki złagodzeniu obostrzeń, wprowadzonych w związku z trwającą pandemią, w tym roku możliwa była wreszcie organizacja spływu kajakowego po rzece San przez harcerzy Chorągwi Podkarpackiej ZHP, zrzeszającej skautów działających m.in. w hufcach naszego regionu: jarosławskim, lubaczowskim czy ziemi przemyskiej.
Planowany w ubiegłym roku majówkowy spływ kajakowy po Sanie został odwołany z powodu szalejącej pandemii. W tym roku marzenia podkarpackim harcerzom udało się zrealizować, bo dzięki zmniejszonym obostrzeniom dla imprez sportowych spływ mógł wreszcie dojść do skutku.
Chorągiew Podkarpacka ZHP im. Andrzeja i Olgi Małkowskich, działająca na terenie województwa podkarpackiego i zrzeszająca harcerzy działających w hufcach: Brzozów, Dębica, Jarosław, Jasło, Kolbuszowa, Krosno, bieszczadzkim w[paywall] Lesku, Leżajsk, Lubaczów, Łańcut, Mielec, Nisko, ropczycko-sędziszowskim, Rzeszów, lasowiackim w Stalowej Woli, Tarnobrzeg, ziemi pilźnieńskiej, ziemi przemyskiej oraz ziemi sanockiej, majowe święto obchodziła w tym roku z pomysłem.
Mimo deszczowych i burzowych prognoz, na starcie zlokalizowanym w tworzonej przystani kajakowej, przed mostem w Jarosławiu, usytuowanej naprawym brzegu Sanu, pojawiła się spora grupa harcerskich pasjonatów i instruktorów Chorągwi Podkarpackiej ZHP, preferujących skautowy styl życia.
Pierwszy dzień spływu, z postojem przy promie w Manasterzu, po blisko pięciogodzinnym wiosłowaniu, uczestnicy podsumowali biwakiem na przystani kajakowej, za mostem na prawym brzegu w Ubieszynie. Był to czas dzielenia się wrażeniami z przepłyniętych kilometrów, zakończony tradycyjnym ogniskiem z rocznicową gawędą.
Kolejnego dnia przyszedł czas na realizację niezwykłego zadania. Po odbytych dzień wcześniej ćwiczeniach utrzymywania kajaków w szyku torowym miały one posłużyć do rozwinięcia 20-metrowych wstęg – białej i czerwonej – i połączenia ich w parach kajaków, by utworzyć w ten sposób płynącą flagę.
– Pierwsza próba rozwinięcia flagi nad kajakami dokonała się przy ujściu Wisłoka do Sanu, co zostało udokumentowane z lądu i powietrza w miejscowości Głogowiec – relacjonuje hm. Mirosław Froń, szef Zespołu Wodnego Chorągwi Podkarpackiej ZHP.
– Kolejne rozwinięcie barw narodowych uczestnicy spływu wykonali przed mostem w Rzuchowie, przy aplauzie zatrzymujących się pasażerów samochodów i przechodniów. W tym miejscu, poniżej mostu na prawym brzegu, zakończyliśmy zmagania z sobą i naturą – dodaje.
– Program spływu został zrealizowany w stu procentach, wobec czego kadra przygotowująca go ma powód do planowania następnej wyprawy – podsumowuje dwudniowe wodne zmagania.

fot.M. Froń
Powtórne rozwinięcie barw narodowych przed mostem w Rzuchowie.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze