Młodzi koszykarze Hensfortu Przemyśl, podopieczni trenera Daniela Puchalskiego zdobyli w Radomiu srebrny medal mistrzostw Polski kadetów (U-16), zostając wicemistrzami kraju w tej kategorii wiekowej! W dzisiejszym (5 czerwca br.) finale po wyrównanej walce i dramatycznej końcówce ulegli odwiecznemu rywalowi, zdecydowanemu suwerenowi w Polsce wśród 16-latków, ekipie UKS 7 Trefl Sopot.
Na drodze przemyśla w wielkim finale stanął zespół z którym rozegrali wiele spotkań i większość z nich przegrywali. Zespół, który jest suwerenem w tej kategorii wiekowej w Polsce, i który znakomicie prezentował się w Europejskiej Młodzieżowej Lidze Basketu. W Superfinale (Final Eight), rozegranym w stolicy Estonii Tallinie zajął 5. miejsce! I tym razem przemyślanie nie dali rady, choć – jak obiecywali – podjęli heroiczną walkę, zostawiając na parkiecie hali w Radomiu ogrom serca i litry wylanego potu. Rywal wygrał zasłużenie, prowadząc od początku do końca spotkania. Zaczęli od 6:0, by w po I kwarcie wygrywać różnicą 13 punktów. Przemyślanie podjęli jednak rękawicę. Zagrali znacznie agresywniej w obronie, notowali wiele przechwytów, po których zdobywali łatwe punkty. W 18. min zniwelowali straty do minimum. Było 33:32. Grali bardziej zespołową koszykówkę od rywala, ofensywne akcenty rozłożone były na znacznie większą liczbę zawodników. Niestety, te przymioty przegrały z jedną indywidualnością. Kapitalne spotkanie rozgrywał Sebastian Walda, który w ostatecznym rozrachunku sam zdobył więcej niż połowę punktów całego zespołu. Przemyślanie nie byli w stanie go zatrzymać.
III kwarta znowu jednak należała do sopocian. Do tego stopnia, że w 28. min uzyskali najwyższą przewagę w tym meczu – 55:39. Ale to w żadnym wypadku nie było koniec emocji. W decydujących 10 minutach koszykarze Hensfortu postawili wszystko na jedną kartę. Znakomite zawody rozgrywali Rafał Serwański i Kacper Walciszewski. To po trafieniu tego drugiego w 37. min wynik brzmiał 65:62. Walka punkt za punkt toczyła się niemal do końca. Niemal, bo na 23 s przed końcem meczu katastrofalny błąd popełnili sędziowie tego spotkania. Było 70:66, a Szymon Janczak prawidłowo zablokował rzut Dominika Grotha. Arbitrzy zaliczyli jednak punkty i 6 punktów straty trudno było już odrobić. Niezależnie od tego przemyskim młodym koszykarzom należą się ogromne brawa za wielki sukces jaki odnieśli w Radomiu.
Hensfort Przemyśl – UKS 7 Trefl Sopot 66:74 (12:25, 23:13, 12:19, 19:17)
Punkty: K. Walciszewski 17, J. Kucharski 13 (3x3), R. Serwański 12, S. Janczak 10, B. Kosior 6, P. Strzępek 4, J. Complak 2, S. Prusak 0, W. Słaby 0 (H); S. Walda 38 (1x3), D. Groth 12, M. Bronk 7, K. Kolka 5, M. Mochnacz 5 (1x3), P. Pułkotycki 5 (1x3), M. Pawlak 2, M. Gąsiorowski 0 (UKS).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawa dla Przemyśla! Finał już mamy, teraz na Mistrza czekamy:-)To ogromny sukces, czasy gdy srebro mistrzostw Polski było w Przemyślu porażką dawno minęły i nie wrócą. Nie wierzyłem że ktoś o przemyskiej koszykówce jeszcze usłyszy, brawo,brawo!!!!
Brawo Niedźwiadki!! Znam takich co się mocno uśmiechali za plecami Puchalskiego, kiedy mówił o odbudowaniu przemyskiej koszykówki pracą z dziećmi. Medali seniorów z tego nie będzie, bo nie ma być. Ale miło czytać o naszym najlepszym zawodniku meczu finałowego Walciszewskim czy Strzępku, Serwańskim, Kucharskim lub Słabym. Bez świetnych przemyskich zawodników, nie przyszliby kolejni z Polski. Kiedy ostatni raz ktoś przyjechał do Przemyśla,a nie wyjechał? :-)
Brawa dla Przemyśla! Finał już mamy, teraz na Mistrza czekamy:-)To ogromny sukces, czasy gdy srebro mistrzostw Polski było w Przemyślu porażką dawno minęły i nie wrócą. Nie wierzyłem że ktoś o przemyskiej koszykówce jeszcze usłyszy, brawo,brawo!!!!
Brawo Niedźwiadki!! Znam takich co się mocno uśmiechali za plecami Puchalskiego, kiedy mówił o odbudowaniu przemyskiej koszykówki pracą z dziećmi. Medali seniorów z tego nie będzie, bo nie ma być. Ale miło czytać o naszym najlepszym zawodniku meczu finałowego Walciszewskim czy Strzępku, Serwańskim, Kucharskim lub Słabym. Bez świetnych przemyskich zawodników, nie przyszliby kolejni z Polski. Kiedy ostatni raz ktoś przyjechał do Przemyśla,a nie wyjechał? :-)
5 ta reklamacja i zlewka