Reklama

Historia jednego hydrantu

04/02/2016 12:15

– Często przejeżdżam przez Ostrów i chyba trzy lata temu zauważyłem, że ktoś uszkodził hydrant usytuowany na końcu ulicy, w części zwanej Kolonią – opowiada przemyślanin Ryszard Kaznowski. – Prawdopodobnie ktoś ciągnikiem najechał na żeliwną obudowę, zniszczył ją i zagiął zawór, uniemożliwiając w ten sposób korzystanie z przyłącza.

– Kiedyś pracowałem w energetyce i wiem, jakie znaczenie mają hydranty przeciwpożarowe, z których w czasie pożaru strażacy czerpią wodę. Pomyślałem, że koniecznie trzeba to naprawić, bo gdyby w tej części wioski się paliło[paywall], strażacy nie mieliby skąd czerpać wody, więc postanowiłem zgłosić sprawę w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. Pracownik wszystko zanotował i powiedział, że będzie załatwione. Minęło pół roku i nic się nie działo. Znowu poszedłem do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Tym razem trafiłem do prezesa. Opowiedziałem, co i jak, pokazałem zdjęcia. Prezes zanotował to i obiecał temat załatwić. Minęło następne pół roku i nic. Pomyślałem, że to teren gminy, więc może tam trzeba interweniować. Rozmawiałem z pracownikiem, który wysłuchał mnie, zanotował i obiecał się wszystkim zająć. Kilka miesięcy minęło i poszedłem do wójta. Wysłuchał, zanotował i obiecał sprawę załatwić. Ponieważ dalej nic się nie działo, poszedłem w końcu do działu prewencji Straży Pożarnej. Przyznano mi rację, że hydrant bezwzględnie powinien być sprawny. Po trzech miesiącach poszedłem tam jeszcze raz. Usłyszałem, że do października wszystko będzie naprawione. Teraz mamy koniec stycznia, a hydrant wygląda tak – R. Kaznowski podnosi betonowy bloczek i pokazuje wystający z trawy zgięty zawór i resztki obudowy. Ktoś może powiedzieć – drobna sprawa, zwykły hydrant, przecież dookoła jest tyle ważniejszych problemów, jednak to świetny przykład tego, jak traktuje się obywatela, który wykazuje, może nadmierną, ale szczerą troskę o to, co nas otacza. 
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości