Zamek w Krasiczynie – majestatyczny, strzelisty, ozdobiony misternymi wieżami i krużgankami – zdaje się kryć w mroku własnych tajemnic. Otoczony starym ogrodem, pełnym egzotycznych, rozłożystych drzew, wzbudza u zwiedzających mieszankę podziwu i nieuchwytnego niepokoju. Jakby czas w tym miejscu płynął inaczej, jakby był więźniem zaklętym w chłodnych kamieniach murów i przepływał niczym leniwy strumień, by niespodziewanie zastygnąć w przerażającej ciszy.
autor opowiadania: Ryszard Hop
Z tą siedzibą wiąże się legenda, która wzbudza ciarki na plecach każdego, kto ośmieli się z nią zapoznać. Otóż w połowie XIX wieku, Zofia Sapieżanka, córka możnego księcia Leona, zapragnęła czegoś zakazanego – miłości człowieka, który nie pasował do jej świata. Stanisław, młody kowal, syn prostej służącej, miał w sobie coś, co przyciągnęło ją jak ćmę do ognia. Jego dłonie, twarde od pracy, kryły delikatność, która zauroczyła Zofię. Jego spojrzenie, szczere i nieskażone, odbijało się w jej sercu jak światło księżyca na spokojnej tafli jeziora. Niewinność i prostota jego charakteru były dla niej czymś niemal świętym, a jednocześnie tak różnym od pozbawionego ekscytujących atrakcji życia, jakie oferowali jej rodzice.
Księżna i książę, przerażeni perspektywą mezaliansu ich kochanego dziecka, wkroczyli bezlitośnie w ten zakazany romans. Pewnej nocy, gdy księżyc wypełniał niebo złowrogą poświatą, wezwali Stanisława do zamku. Ofiarowali mu sakiewkę pełną złotych dukatów – cenę za milczenie i odejście. Chłopak wahał się, jego serce ściskał żal, ale chęć szybkiego bogactwa zwyciężyła. Złożył przysięgę, że nigdy już nie zbliży się do ukochanej. Opuścił Krasiczyn szybko i w tajemnicy.
Rankiem, gdy dowiedziała się o zdradzie ukochanego, Zofia zmieniła się nie do poznania...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 70% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze