„Czy mieliście ostatnio okazję przespacerować się po okolicznych lasach? Jedna wielka wycinka!” - pisze jeden z czytelników. Od jakiegoś czasu rzeczywiście można zauważyć wzmożony ruch ciężarówek wywożących drzewo z lasu. Ile drzew się wycina, a ile sadzi i jaka rządzi tym reguła? O to wszystko zapytaliśmy rzecznika Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edwarda Marszałka oraz dyrektora fundacji Greenpeace Polska Roberta Cyglickiego.
Ile drzew się wycina, nie wie nikt, próżno szukać takich danych w nadleśnictwach ani nawet w RDLP. Jak to możliwe? Dlaczego nie liczy się ściętych drzew w sztukach? Jak wyjaśnia Edward Marszałek z RDLP w Krośnie, tylko objętościowa jednostka miary odzwierciedla rzeczywistą masę pozyskanego drewna. - Posługiwanie się sztukami w tej statystyce nie miałoby sensu - mówi. [paywall]Istotnie, takie dane z pewnością są ważniejsze dla celów gospodarczych, ale czy są wystarczające do ekologicznej oceny stanu naszych lasów? Skoro nikt nie wie, ile drzew wycięto, to skąd wiadomo, ile nowych trzeba posadzić? - Sadzimy młode drzewka w ramach odnowień lasu tam, gdzie wymaga tego stan lub stadium hodowlane drzewostanu. Staramy się jednak odnawiać las siłami natury i takich właśnie młodników naturalnego pochodzenia mamy coraz więcej - tłumaczy Edward Marszałek. Czy liczba nowych nasadzeń jest zatem proporcjonalna do skali wycinek? - Rozmiar pozyskania i liczba posadzonych drzew nie muszą mieć korelacji - mówi rzecznik RDLP. - Wzrost pozyskania wiąże się ze wzrostem zasobów, a ten jest naprawdę imponujący. W tym roku jest spadek pozyskania, ale wzrost notowany w ostatnim dziesięcioleciu i tak jest nieproporcjonalny do przyrostu masy. W kolejnych planach może się okazać, że będziemy zobowiązani do jeszcze wyższego pozyskania - dodaje.
- Wzrost pozyskania wiąże się ze wzrostem zasobów, a ten jest naprawdę imponujący - wyjaśnia Edward Marszałek z RDLP w Krośnie.
Zapytaliśmy w RDLP, jak należy rozumieć skalę wycinek na Podkarpaciu? - Zrównoważona gospodarka pozwala na wycinanie 60 - 70 procent rocznego przyrostu masy - komentuje Edward Marszałek. - Przykładowo Szwajcaria pozyskuje dokładnie 100 procent przyrostu, co też uznaje się za stan równowagi leśnej. Zwróćmy uwagę, że polskie firmy importują obecnie drewno, co przy możliwości zwiększenia pozyskania w kraju wielu uznaje za rzecz niezrozumiałą i niedopuszczalną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie Kamilu Jacku Zarański - chyba jest błąd w jednostkach dot. liczby wysadzonych sadzonek - wg. danych RDLP w Krośnie odnawia i zalesia 3259 ha (wg danych za 2014 rok). Na 1 ha wysadza się około 6 tys szt sadzonek - daje to 19554000 (dziewiętnaście milionów pięćset pięćdziesiąt cztery tysiące sztuk). Zakładając, że część powierzcni jest odnawiana naturalnie - będzie to wielkośc mniejsza o około 4 miliony. Podał Pan błędne dane - nie jest to 15 tys 594 szt tylko 15 594 000 szt (ponad piętnaście milonów sztuk). Prawdopodobnie źle Pan przeliczył dane 15 594 tys szt to jest 15 594 * 1000 szt= 15 594 000. Dodatkowo na powierzchniach odnawianych naturalnie - aby ją uznać za odnowioną na 1m2 ma być co najmniej 2 sztuki drzewek - co daje na 1 ha 20 tys. szt (10000 m2*2 szt=20 000 szt) - tylko na 1 ha!!! Rzetelność dziennikarska chyba też powinna zmusić Pana do porównania danych - czyli powierzchni lasów przed II wojną, a obecnie. Dodatkowo ciężko w kilku zdaniach wytłumaczyć całą gospodarkę leśną, ale przechodzi Pan bez zająknięcia do twierdzenia, że prowadzi się rabunkową gospodarkę leśną. Celem leśników jest zachowanie lasów spełniających różne funkcje - produkcyjne, ochronne jak i mających znaczenie społeczne (miejsce wypoczynku ludzi). Nie zostanie to osiągnięte jeśli będą tylko "stare lasy" (czyli takie które się rozpadają, raj dla owadów - ale nie dla człowieka, a w tak forsowanym projekcie parku narodowego nawet bez wstępu dla człowieka). Nie rozumiem z jakiego powodu leśnicy mieli by chcieć zniszczenia zasobów (lasów), którymi zarządzają??? Czy autor myśli, że leśnicy tak sobie chodzą i wycinają drzewa? Najważniejsze - ilość pozyskanego drewna określa dokument Plan Urządzenia Lasu. Jest on sporządzany raz na 10 lat (prace nad nim trwają 1 rok). Uwagi do niego wnosi Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a podpisuje -MINISTER OCHRONY ŚRODOWISKA!!!
Panie Kamilu Jacku Zarański - chyba jest błąd w jednostkach dot. liczby wysadzonych sadzonek - wg. danych RDLP w Krośnie odnawia i zalesia 3259 ha (wg danych za 2014 rok). Na 1 ha wysadza się około 6 tys szt sadzonek - daje to 19554000 (dziewiętnaście milionów pięćset pięćdziesiąt cztery tysiące sztuk). Zakładając, że część powierzcni jest odnawiana naturalnie - będzie to wielkośc mniejsza o około 4 miliony. Podał Pan błędne dane - nie jest to 15 tys 594 szt tylko 15 594 000 szt (ponad piętnaście milonów sztuk). Prawdopodobnie źle Pan przeliczył dane 15 594 tys szt to jest 15 594 * 1000 szt= 15 594 000. Dodatkowo na powierzchniach odnawianych naturalnie - aby ją uznać za odnowioną na 1m2 ma być co najmniej 2 sztuki drzewek - co daje na 1 ha 20 tys. szt (10000 m2*2 szt=20 000 szt) - tylko na 1 ha!!! Rzetelność dziennikarska chyba też powinna zmusić Pana do porównania danych - czyli powierzchni lasów przed II wojną, a obecnie. Dodatkowo ciężko w kilku zdaniach wytłumaczyć całą gospodarkę leśną, ale przechodzi Pan bez zająknięcia do twierdzenia, że prowadzi się rabunkową gospodarkę leśną. Celem leśników jest zachowanie lasów spełniających różne funkcje - produkcyjne, ochronne jak i mających znaczenie społeczne (miejsce wypoczynku ludzi). Nie zostanie to osiągnięte jeśli będą tylko "stare lasy" (czyli takie które się rozpadają, raj dla owadów - ale nie dla człowieka, a w tak forsowanym projekcie parku narodowego nawet bez wstępu dla człowieka). Nie rozumiem z jakiego powodu leśnicy mieli by chcieć zniszczenia zasobów (lasów), którymi zarządzają??? Czy autor myśli, że leśnicy tak sobie chodzą i wycinają drzewa? Najważniejsze - ilość pozyskanego drewna określa dokument Plan Urządzenia Lasu. Jest on sporządzany raz na 10 lat (prace nad nim trwają 1 rok). Uwagi do niego wnosi Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a podpisuje -MINISTER OCHRONY ŚRODOWISKA!!!