Inspektor dr Krzysztof Pobuta, do niedawna komendant miejski policji w Przemyślu, obecnie podkarpacki komendant wojewódzki policji w Rzeszowie, to – według portalu tvn24.pl – jeden z potencjalnych kandydatów na komendanta głównego policji.
Stanowisko szefa polskich policjantów pozostaje wolne od początku lutego br., kiedy zaledwie po 2 miesiącach sprawowania funkcji opuścił je inspektor Zbigniew Maj. Od tego czasu trwają poszukiwania jego następcy. Według portalu tvn24.pl, który powołuje się na nieoficjalne informacje, na biurku Mariusza Błaszczaka, ministra spraw wewnętrznych, znajdują się teczki 4 potencjalnych kandydatów. Wśród nich wymieniani są[paywall]: młodszy inspektor Andrzej Szymczyk – aktualnie pełniący obowiązki komendanta głównego policji, inspektor Daniel Kołnierowicz – komendant wojewódzki policji w Białymstoku, nadinspektor Jarosław Szymczyk – komendant wojewódzki policji w Katowicach i właśnie inspektor dr Krzysztof Pobuta. Jarosław Zieliński, wiceszef resortu spraw wewnętrznych, który odpowiada za policję, zapewnił dziennikarza portalu, że następcę Maja poznamy w ciągu najbliższych dni. Dodał, że jest kilku oficerów spełniających warunki, zaś w ministerstwie poszukują odpowiedzi na pytanie, która decyzja personalna będzie optymalna.
Inspektor dr Pobuta od stycznia br. kieruje podkarpackim garnizonem policji. Pobuta urodził się 15 września 1972 roku. Mieszka w powiecie jarosławskim. Jest absolwentem Liceum Ogólnokształcącego w Radymnie, Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie oraz UMSC w Lublinie. Na tej ostatniej ukończył studia magisterskie na wydziale prawa i administracji oraz studia podyplomowe w zakresie zarządzania jakością w administracji publicznej. W 2012 roku na UKSW w Warszawie nadano mu tytuł doktora nauk społecznych w zakresie socjologii. Karierę w policji zaczął w 1991 roku w ówczesnej Komendzie Rejonowej Policji w Jarosławiu, gdzie był kolejno starszym asystentem, młodszym specjalistą i kierownikiem sekcji I wydziału kryminalnego, a później także zastępcą naczelnika i naczelnikiem tego wydziału oraz zastępcą komendanta policji w tym mieście. W 2009 roku zasiadł w gabinecie komendanta miejskiego policji w Przemyślu. Inspektor dr Pobuta został odznaczony srebrnym i brązowym medalem za zasługi dla obronności kraju, brązowym medalem zasłużony policjant, złotym medalem zasłużony dla Straży Granicznej oraz brązowym medalem za długoletnią służbę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panowie komendacji mając po 44 lata wyglądacie jak byście mieli na nadwagę.
Ja bym go najpierw sprawdził komu pomagał lub nie i w zamian za co ,z kim obchodził Nowy Rok, imieniny,urodziny, święta Bożego Narodzenia(jaki kościół odwiedzał)czy itp. ...a potem zatwierdził przez Arcy..... i wtedy na stanowisko bo inaczej znowu będzie wstyd.
Tam trzeba chłopa z jajami a nie z prowincji bo Warszawka nie toleruje takich. Szkoda byłoby go mając w pamięci losy jednego generała spod Pruchnika.Dla tych kilku złotych więcej - nie warto panie komendancie wojewódzki.
KOMENDANTEM GŁÓWNYM POWINIEN BYĆ FUNKCJONARIUSZ Z DUŻEGO OŚRODKA NP. WARSZAWY, AGLOMERACJI ŚLĄSKIEJ, TRÓJMIASTA ITP A NIE Z MAŁEGO MIASTA ( NA ŚLĄSKU BYLE MIEŚCINA MA GRUBO PONAD 100 TYS. MIESZKAŃCÓW I KAŻDY KOMENDANT KOMISARIATU MA REJON TAKIEJ WIELKOŚCI JAK PRZEMYŚL). HA HA
Nie znajac czlowieka piszecie czy bylbh dobrym komendanterm czy nie wiec po co dywagowac na taki temat skoro zapewnr wiekszosc z was nawet nie zamienila z nimm slowa a I ponadto to ze jest z wojewodzstwa preznie rozwijajacego sie ale jak napisane zostalo na tym forum z prowincji nie swiadczy ze nie moze on byc dobrym kgp
Wszyscy mianowani ostatnio komendanci od 120 kg w górę.Jak można być policjantem i tak wyglądać.,mając w sumie niewiele lat.
Panowie komendacji mając po 44 lata wyglądacie jak byście mieli na nadwagę.
Ja bym go najpierw sprawdził komu pomagał lub nie i w zamian za co ,z kim obchodził Nowy Rok, imieniny,urodziny, święta Bożego Narodzenia(jaki kościół odwiedzał)czy itp. ...a potem zatwierdził przez Arcy..... i wtedy na stanowisko bo inaczej znowu będzie wstyd.
Tam trzeba chłopa z jajami a nie z prowincji bo Warszawka nie toleruje takich. Szkoda byłoby go mając w pamięci losy jednego generała spod Pruchnika.Dla tych kilku złotych więcej - nie warto panie komendancie wojewódzki.