W kolejnej odsłonie lustracji majątków osób rządzących regionem przyjrzeliśmy się oświadczeniom majątkowym włodarzy mniejszych miast. Sprawdziliśmy oświadczenia z Kańczugi, Narola, Pruchnika, Radymna i Sieniawy. W Oleszycach i Cieszanowie dokumentów tych za ubiegły rok jeszcze nie opublikowano. Nieoczekiwanie znaleźliśmy wśród nich burmistrza, a właściwie trzech, którzy swoimi dochodami zdystansowali i to znacząco W. Bakuna, W. Palucha, L. Kisiela czy K. Szpyta, zarabiając w rok grubo ponad 200 tys. zł. Sprawdź, czy to ci, których masz na myśli.
O ile w zeszłym tygodniu, pisząc o włodarzach największych miast w swoich powiatach, konkludowaliśmy, że są oni równi w zarobkach, o tyle śledząc majątki burmistrzów mniejszych miast, znaleźliśmy burmistrza, a w zasadzie trzech, których nazwać można najlepiej zarbiającymi w regonie. Są to Wacław Szkoła z Pruchnika, Andrzej Żygadło, rządzący w Kańczudze i Adam Woś, władający w Sieniawie.
Bezwzględnym liderem jest ten pierwszy, choć wyjaśnić należy użytą przez nas dwukrotnie wcześniej w tym tekście konstrukcję „w zasadzie”[paywall]. Dwaj pierwsi tj. W. Szkoła i A. Żygadło jako burmistrzowie zarabiają „normalnie”, tj. w przedziale 125-130 tys. zł rocznie, czyli mnie więcej tyle samo co rządzący Przemyślem czy Jarosławiem.
Do tej pensji dokładają jednak świadczenia emerytalne. To sprawia, że lider rankingu W. Szkoła zarobił w 2020 r. przeszło 225 tys., a drugi A. Żygadło zaledwie 9 tys. zł mniej. I byliby to najlepiej zarabiający burmistrzowie regionu, gdyby nie pewne „ale”. Owym „ale” są zarobki Adama Wosia. Ale to skomplikowane…
Oświadczenie majątkowe A. Wosia stopniem swego skomplikowania zasłużyło na oddzielny akapit w tym tekście. A. Woś jako włodarz Sieniawy zarobił w 2020 r. 160 tys. zł. To wprawdzie mniej niż suma zarobków W. Szkoły czy A. Żygadły, ale trzeba podkreślić, że to dochód uzyskany tylko i wyłącznie z tytułu sprawowanej funkcji.
Pensja żadnego z włodarzy miast w byłym województwie przemyskim nie obciąża w ten sposób budżetu swojej jednostki samorządu terytorialnego, jak zarobki burmistrza Sieniawy (W. Bakun, W. Paluch, L. Kisiel czy K. Szpyt zarobili w 2020 około 130 tys. zł ).
o jeszcze nie koniec osobliwości. W oświadczeniu burmistrza na sieniawskim bip próżno szukać 37-hektarowego gospodarstwa, którego posiadanie A .Woś deklarował jeszcze rok wcześniej. To być może drukarski chochlik, bo rubryki dotyczące kondycji tego podmiotu zostały uzupełnione. I jak się okazuje gospodarstwo stało się kulą u nogi burmistrza – wykazał bowiem, że jego strata z tej działalności wyniosła 146 tys. zł.
To po prostym podliczeniu sugeruje, że A.Wosiowi zostało 14 tys. rocznego dochodu. Na szczęście po stronie wpływów z prowadzenia gospodarstwa pojawiły się też dopłaty z UE, ARiMR oraz zwroty podatkowe. Z oświadczenia A.Wosia wynika mimo wszystko, że 2020 r. był dla niego trudnym rokiem, a przynajmniej rokiem reorganizacji majątku.
W stosunku do roku ubiegłego z jego oświadczenia zniknął dom i działka z zabudową gospodarstwa agroturystycznego warte razem 1,5 mln zł, za to przybyło blisko 75 tys. oszczędności. Roszady przeprowadził też burmistrz w swoim garażu. Nie ma w nim dwóch najstarszych do niedawna peugeotów , ale i tak pozostaje on najobszerniejszy. Jest tak głównie za sprawą maszyn rolniczych oraz dwóch crossoverów .
Równie ciekawa jest druga strona tego rankingu. Najgorzej uposażonym burmistrzem okazuje się Grzegorz Dominik z Narola, który wykazała dochód w wysokości 103 tys. zł. To wyraźnie mniej, nie tylko od szczytów tej tabeli, ale nawet od przedziału średniego. Te stosunkowo niezbyt wysokie w tym gronie dochody „widać” też w majątku burmistrza Narola. Ma wprawdzie 3 domy i gospodarstwo rolne, ale gdyby miał je sprzedać po cenach, jakie zadeklarował, kupiłby ledwie połowę apartamentu A. Wosia. W garażu burmistrza też próżno szukać jaguarów – jeździ stonowanym autem miejskim a konkretniej oplem corsą z 2008 roku.
Poniżej szczegółowe zestawienie.
Grzegorz Dominik
Odłożył 30 tys. zł. Struktura nieruchomości, które posiada, jest dość skomplikowana, a przynajmniej tak została przedstawiona w oświadczeniu. Ma bowiem trzy domy: pierwszy 100-metrwoy wart 100 tys. zł, drugi wart także 100 tys. zł oraz trzeci w trakcie budowy wart w obecnym stanie 30 tys. Ponadto posiada 3-hektarowe gospodarstwo rolne zabudowane dwoma budynkami gospodarczymi i dwoma wymienionymi wyżej domami warte 180 tys. zł (choć naprawdę trudno powiedzieć, czy to wartość tylko części gospodarczej czy też kwota ta uwzględnia wartość zabudowań mieszkalnych). W 2020 zarobił 103 933,98 zł. Jeździ oplem corsą z 2008 roku. Spłaca dwa kredyty w Banku Spółdzielczym w Narolu – w przypadku 1 zostało mu do spłaty 90 tys. zł, w przypadku drugiego 97 tys. zł.
Adam Woś
Posiada 153 tys. zł oraz 2,8 tys. euro oszczędności. Mieszka w 58-metrowym mieszkaniu wartym 650 tys. zł. Rok wcześniej posiadał niespełna 37-hektarowe gospodarstwo rolne. W tym roku o jego istnieniu świadczy tabela rozliczająca dochód z niego, ale samego gospodarstwa brak. Jeśli chodzi o dochody to w UMiG zarobił 160 870, 59 zł. Z innych źródeł (zasiłek chorobowy, częściowa rekompensata polowań) pochodzi kolejne 9058 zł. Ponadto brał udział w posiedzeniu Podkarpackiej Izby Rolniczej i z tego tytułu pobrał dietę w wysokości 600 zł. Jak wykazał, stracił 20 974 zł. Ponadto gospodarstwo przyniosło 94 528,14 zł przychodu, ale 146 188,33 straty. Dopłaty unijne i ARiMR przyniosły 46 415,73 zł., zwrot podatku akcyzowego wyniósł 6643,09, a podatku VAT 15 625 zł. Ma dwie miejskie terenówki peugeota 2008 (2016) i kię sportage (2015). Ponadto dwa ciągniki John Deere z 2005 i 2011 roku, przyczepę rolniczą, zestaw uprawno-siewny Kuhn Integra, a także siewnik do nawozów oraz opryskiwacz marki Unia. Spłaca kredyt, który wziął na zakup mieszkania, ostatnia rata wypada w 2024, a na koniec 2020 miał jeszcze do oddania nieco ponad 37 tys. zł.
Andrzej Żygadło
Odłożył 15 tys. zł. Jest właścicielem domu o powierzchni 108 m kw. wartym wraz z 15-arową działką, na której stoi, 320 tys. zł.. Ponadto przy domu stoi budynek gospodarczy wart 20 tys. zł oraz pół hektara gruntów leśnych. W urzędzie miasta i gminy Kańczuga zarobił 131 792 ,9 zł, pobrał też 82 884,06 zł emerytury, a także 450 zł diety z LGD Pawłosiów. Jeździ suzuki SX 4 z 2015, a w oświadczeniu wykazał także dwuletnią corollę żony. Nie posiada zobowiązań kredytowych
Mieczysław Piziurny
Na czarną godzinę ma odłożone 40 tys. zł Jest właścicielem (jednego w 1/3) dwóch domów. Pierwszy to budynek o powierzchni 142 i wartości (razem z działką) 320 tys. zł, drugi to 88-metrowy dom wyceniony na 100 tys. zł. Ponadto wykazał, że jest współwłaścicielem wartego 150 tys. zł gospodarstwa rolnego o powierzchni 0,99 ha. Na stanowisku burmistrza zarobił 125 247 zł. Jeździ VW polo z 2018 roku. Spłaca 13 700 CHF kredytu na dom, oraz 3 kredyty konsumpcyjne, na kwotę 54 tys. zł.
Wacław Szkoła
Ma 143 tys. zł oszczędności. Nie jest właścicielem żadnej nieruchomości. W 2020 zarobił jako burmistrz 126 272 zł oraz 99 019 zł z tytułu emerytury. Posiada VW golfa z 2007 roku i o 6 lat młodszą toyotę auris. Nie ma kredytów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.MOŻE COŚ O TŁUSTYCH KOTACH NA PODKARPACIU, MOŻECIE ZACZĄĆ OD PRZEMYŚLA
MOŻE COŚ O TŁUSTYCH KOTACH NA PODKARPACIU, MOŻECIE ZACZĄĆ OD PRZEMYŚLA