Reklama

Jabłko dla najlepiej zarabiającego burmistrza

24/07/2021 13:21

W kolejnej odsłonie lustracji majątków osób rządzących regionem przyjrzeliśmy się oświadczeniom majątkowym włodarzy mniejszych miast. Sprawdziliśmy oświadczenia z Kańczugi, Narola, Pruchnika, Radymna i Sieniawy. W Oleszycach i Cieszanowie dokumentów tych za ubiegły rok jeszcze nie opublikowano. Nieoczekiwanie znaleźliśmy wśród nich burmistrza, a właściwie trzech, którzy swoimi dochodami zdystansowali i to znacząco W. Bakuna, W. Palucha, L. Kisiela czy K. Szpyta, zarabiając w rok grubo ponad 200 tys. zł. Sprawdź, czy to ci, których masz na myśli.

O ile w zeszłym tygodniu, pisząc o włodarzach największych miast w swoich powiatach, konkludowaliśmy, że są oni równi w zarobkach, o tyle śledząc majątki burmistrzów mniejszych miast, znaleźliśmy burmistrza, a w zasadzie trzech, których nazwać można najlepiej zarbiającymi  w regonie. Są to Wacław Szkoła z Pruchnika, Andrzej Żygadło, rządzący w Kańczudze i Adam Woś, władający w Sieniawie.

Bezwzględnym liderem jest ten pierwszy, choć wyjaśnić należy użytą przez nas dwukrotnie wcześniej w tym tekście konstrukcję „w zasadzie”[paywall].  Dwaj pierwsi tj. W. Szkoła i A. Żygadło jako burmistrzowie zarabiają „normalnie”, tj. w przedziale 125-130 tys. zł rocznie, czyli mnie więcej tyle samo co rządzący Przemyślem czy Jarosławiem.

Do tej pensji dokładają jednak świadczenia emerytalne. To sprawia, że lider rankingu W. Szkoła zarobił w 2020 r. przeszło 225 tys., a drugi A. Żygadło zaledwie 9 tys. zł mniej. I byliby to  najlepiej zarabiający burmistrzowie regionu, gdyby nie pewne „ale”. Owym „ale” są zarobki Adama Wosia. Ale to skomplikowane…

 

Reklama

Najbogatszy wśród najbiedniejszych czy najbiedniejszy wśród najbogatszych?

Oświadczenie majątkowe A. Wosia stopniem swego skomplikowania zasłużyło na oddzielny akapit w tym tekście. A. Woś jako włodarz Sieniawy zarobił w 2020 r. 160 tys. zł. To wprawdzie mniej niż suma zarobków W. Szkoły czy A. Żygadły,  ale trzeba podkreślić, że to dochód uzyskany tylko i wyłącznie z tytułu sprawowanej funkcji. 

Pensja żadnego z włodarzy miast w byłym województwie przemyskim nie obciąża w ten sposób budżetu swojej jednostki samorządu terytorialnego, jak zarobki burmistrza Sieniawy (W. Bakun, W. Paluch, L. Kisiel czy K. Szpyt zarobili w 2020 około 130 tys. zł ).

o jeszcze nie koniec osobliwości. W oświadczeniu burmistrza na sieniawskim bip próżno szukać 37-hektarowego gospodarstwa, którego posiadanie A .Woś deklarował jeszcze rok wcześniej. To być  może drukarski chochlik, bo rubryki dotyczące kondycji tego podmiotu zostały uzupełnione. I jak się okazuje gospodarstwo stało się  kulą  u nogi burmistrza –  wykazał bowiem, że jego strata z tej działalności wyniosła 146 tys. zł.

To po prostym podliczeniu sugeruje, że  A.Wosiowi zostało 14 tys. rocznego dochodu. Na szczęście po stronie wpływów z prowadzenia gospodarstwa  pojawiły się też dopłaty z UE, ARiMR oraz zwroty podatkowe. Z oświadczenia A.Wosia wynika mimo wszystko,  że 2020 r. był dla niego trudnym rokiem, a przynajmniej rokiem reorganizacji majątku.

W stosunku do roku ubiegłego z jego oświadczenia zniknął  dom i działka z zabudową gospodarstwa agroturystycznego warte razem 1,5 mln zł, za to przybyło blisko 75 tys. oszczędności.  Roszady przeprowadził też burmistrz w swoim garażu. Nie ma w nim dwóch najstarszych do niedawna peugeotów , ale i tak pozostaje on najobszerniejszy. Jest tak głównie za sprawą maszyn rolniczych oraz dwóch crossoverów .

 

Reklama

Chudo w Narolu

Równie ciekawa jest druga strona tego rankingu.  Najgorzej uposażonym burmistrzem  okazuje się Grzegorz Dominik z Narola, który wykazała dochód w wysokości 103 tys. zł. To wyraźnie mniej, nie tylko od szczytów tej tabeli, ale nawet od przedziału średniego. Te stosunkowo niezbyt wysokie w tym gronie dochody „widać” też w majątku burmistrza Narola. Ma wprawdzie 3 domy i gospodarstwo rolne, ale gdyby miał je sprzedać po cenach, jakie zadeklarował, kupiłby ledwie połowę apartamentu A. Wosia. W garażu burmistrza też próżno szukać jaguarów – jeździ stonowanym autem miejskim a konkretniej oplem corsą z 2008 roku.

 

Reklama

Poniżej szczegółowe zestawienie.

 

Grzegorz Dominik
Odłożył 30 tys. zł. Struktura nieruchomości, które posiada, jest dość skomplikowana, a przynajmniej tak została przedstawiona w oświadczeniu. Ma bowiem trzy domy: pierwszy 100-metrwoy wart 100 tys. zł, drugi wart  także 100 tys. zł oraz trzeci w trakcie budowy wart w obecnym stanie 30 tys. Ponadto posiada 3-hektarowe gospodarstwo rolne zabudowane dwoma budynkami gospodarczymi i dwoma wymienionymi wyżej domami warte 180 tys. zł (choć naprawdę trudno powiedzieć, czy to wartość tylko części gospodarczej czy też kwota ta uwzględnia wartość zabudowań mieszkalnych). W 2020 zarobił 103 933,98 zł. Jeździ oplem corsą z 2008 roku. Spłaca dwa kredyty w Banku Spółdzielczym w Narolu  – w przypadku 1 zostało mu do spłaty 90 tys. zł,  w przypadku drugiego 97 tys. zł.

Reklama

 

Adam Woś
Posiada 153 tys. zł oraz 2,8 tys. euro oszczędności. Mieszka w 58-metrowym mieszkaniu wartym 650 tys. zł. Rok wcześniej posiadał niespełna 37-hektarowe gospodarstwo rolne. W tym roku o jego istnieniu świadczy tabela rozliczająca dochód z niego, ale samego gospodarstwa brak. Jeśli chodzi o dochody to w UMiG zarobił 160 870, 59 zł.  Z innych źródeł (zasiłek chorobowy, częściowa rekompensata polowań) pochodzi kolejne 9058 zł. Ponadto brał udział w posiedzeniu Podkarpackiej Izby Rolniczej i z tego tytułu pobrał dietę w wysokości 600 zł. Jak wykazał, stracił 20 974 zł. Ponadto gospodarstwo przyniosło 94 528,14 zł przychodu, ale 146 188,33 straty. Dopłaty unijne i ARiMR przyniosły 46 415,73 zł.,  zwrot podatku akcyzowego wyniósł 6643,09, a podatku VAT  15 625 zł. Ma dwie miejskie terenówki peugeota 2008 (2016) i  kię sportage (2015). Ponadto dwa ciągniki John Deere z 2005 i 2011 roku, przyczepę rolniczą, zestaw uprawno-siewny Kuhn Integra, a także siewnik do nawozów oraz opryskiwacz marki Unia. Spłaca kredyt, który wziął na zakup mieszkania, ostatnia rata wypada w 2024, a na koniec 2020 miał jeszcze do oddania nieco ponad 37 tys. zł.

Reklama

 

Andrzej Żygadło
Odłożył 15 tys. zł. Jest właścicielem domu o powierzchni 108 m kw. wartym wraz z 15-arową działką, na której stoi, 320 tys. zł.. Ponadto przy domu stoi budynek gospodarczy wart 20 tys. zł oraz pół hektara gruntów leśnych. W urzędzie miasta i gminy Kańczuga zarobił 131 792 ,9 zł, pobrał też 82 884,06 zł emerytury, a także 450 zł diety z LGD Pawłosiów. Jeździ suzuki SX 4 z 2015, a w oświadczeniu wykazał także dwuletnią corollę żony. Nie posiada zobowiązań kredytowych

Mieczysław Piziurny
Na czarną godzinę ma odłożone 40 tys. zł Jest właścicielem (jednego w 1/3) dwóch domów. Pierwszy to budynek o powierzchni 142 i wartości (razem z działką) 320 tys. zł, drugi to 88-metrowy dom wyceniony na 100 tys. zł. Ponadto wykazał, że jest współwłaścicielem wartego 150  tys. zł gospodarstwa rolnego o powierzchni 0,99 ha. Na stanowisku burmistrza zarobił 125 247 zł.  Jeździ VW polo z 2018 roku. Spłaca 13 700 CHF kredytu na dom, oraz 3 kredyty konsumpcyjne,  na kwotę 54 tys. zł.

Reklama

 

Wacław Szkoła
Ma 143 tys. zł oszczędności. Nie jest właścicielem żadnej nieruchomości. W 2020 zarobił jako burmistrz 126 272 zł oraz 99 019 zł z tytułu emerytury. Posiada VW golfa z 2007 roku i o 6 lat młodszą toyotę auris. Nie ma kredytów.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    MZ - niezalogowany 2021-07-27 14:07:23

    MOŻE COŚ O TŁUSTYCH KOTACH NA PODKARPACIU, MOŻECIE ZACZĄĆ OD PRZEMYŚLA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama