Reklama

Jabłko „Prosto z Sadu” dostał każdy uczeń i... nauczyciel [ZDJĘCIA]

Pomysł i realizacja wyszła ze strony Samorządu Uczniowskiego. Nieocenioną pomocą akcję wsparł Marian Szeliga – właściciel firmy „Prosto z Sadu”, czyli Spółdzielczej Grupy Producentów Owoców „Szeliga”. Takie połączenie entuzjazmu młodzieży z dobrym sercem darczyńcy sprawiło, że Światowy Dzień Jabłka w Szkole Podstawowej nr 1 im. św. Jadwigi Królowej Polski w Żurawicy udał się wspaniale!

Zadanie wcale nie było łatwe, bo ósmoklasistki – Ola (przewodnicząca) oraz Julia (zastępca) z samorządu uczniowskiego zamarzyły sobie, aby wręczyć jabłko każdemu uczniowi żurawickiej podstawówki. A tych przecież jest prawie 300, więc zakup aż tylu jabłek nie wchodził w grę. Pomocą w organizacji tego wyjątkowego dnia służyła oczywiście wychowawczyni klasy Agnieszka Andrach[paywall].

– Nasi rówieśnicy, niestety bardzo często, wybierając przekąski do szkoły, stawiają na niezdrowe słodycze. Chciałyśmy im pokazać, jak zdrową alternatywą są właśnie zwykłe jabłka. Owoce, które są niedrogie, mieszczą się nawet w najmniejszym plecaku oraz które można zjeść w każdym miejscu i o każdej porze – powiedziały Ola i Julia.

Reklama

Jak już wspomnieliśmy, same nie były w stanie tylu owoców kupić, ale miały plan. Znakomity. Ola i Julia postanowiły zwrócić się z prośbą o pomoc do Mariana Szeligi – właściciela firmy „Prosto z Sadu”, czyli Spółdzielczej Grupy Producentów Owoców „Szeliga”. Napisały specjalne pismo, w którym uzasadniły wagę i zasadność swojej prośby, po czym udały się na ulicę Ogrodową, by osobiście przekonać M. Szeligę do pomysłu. Nie musiały wcale długo przekonywać.

– To znakomity pomysł, pod którym podpisuję się obiema rękami. Nie było najmniejszego problemu, aby przekazać szkole te zdrowe owoce. Jeśli tylko kiedykolwiek będę mógł pomóc w takich akcjach, jestem otwarty! – zapewnił M. Szeliga.

Reklama

28 września br. na wszystkich uczniów SP 1 w Żurawicy już od progu czekała niespodzianka. Jabłka „Prosto z Sadu”! Owoców nie zabrakło też dla nauczycieli, którzy z uśmiechem przyjmowali smakowite dary natury.

– Bardzo dziękujemy panu Marianowi Szelidze za wsparcie. Jego życzliwość, dobre słowo i łatwość w podjęciu decyzji o ufundowaniu góry jabłek dla uczniów naszej szkoły są dla nas potwierdzeniem tego, że warto marzyć, rozmawiać i wierzyć w ludzi – podsumowały Ola i Julia.


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości