Targi konne w Lutowiskach to impreza organizowana corocznie w pierwszy weekend lipca. Do tradycji już należy udział w nich przedstawicieli Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. Nie inaczej było w tym roku.
Wydarzenie nawiązuje do czasów, gdy Lutowiska leżały na przecięciu szlaków handlowych, prawie w centrum ówczesnego państwa polskiego. Tegoroczne targi rozpoczęły się paradą koni główną ulicą Lutowisk. Uczestniczyli w nich przedstawiciele bieszczadzkich ośrodków jeździeckich oraz hodowlanych. Nie zabrakło delegacji z placówek BiOSG oraz czterech z ośmiu koni służących w straży. To: Falcon, Passat, Aramis i Korynt. W wydarzeniu uczestniczył także zastępca komendanta przemyskiego BiOSG płk SG Marek Soliszewski.
– Patrole konne w przypadku straży granicznej są tradycyjną formą służby uzupełniającą nowoczesne technologie wykorzystywane aktualnie w ochronie granicy państwowej
Reklama
– powiedział m.in.[paywall]
Lokalizacja targów w Lutowiskach nie jest przypadkowa. To właśnie tutaj krzyżowały się szlaki handlowe, prowadzące z Sanoka do Siedmiogrodu i z Przemyśla przez Przełęcz Użocką do Użgorodu. Tak dogodne położenie sprawiło, że król August III nadał Lutowiskom w roku 1742 przywilej organizowania 10 targów rocznie.
– Ideą dzisiejszych targów jest kontynuacja dawnych tradycji, popularyzacja i promocja wyjątkowego dla tego regionu dziedzictwa kulturowego oraz wzbogacenie tutejszej oferty kulturalnej. Impreza jest silnie osadzona w tradycjach kulturowych regionu Bieszczadów. W wielu elementach odwołuje się do kultury Rusinów, Hucułów, Łemków i Bojków, którzy przez wiele wieków żyli na tym terenie
Reklama
– wyjaśnił rzecznik prasowy BiOSG w Przemyślu por. SG Piotr Zakielarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze