Reklama

Jak w Lubaczowie stworzyli Arkę

15/06/2015 18:17

– Warszawa tworzy sztukę dla pieniędzy. Wy tworzycie sztukę dla ludzi – powiedział Ernest Bryll po spektaklu Arki Lwowskiej. Lepszej rekomendacji obchodzącemu w tym roku jubileusz 25-lecia działalności teatrowi chyba nie trzeba.

Spiritus movens istnienia Arki Lwowskiej jest ks. Józef Dudek. Teatr towarzyszył mu od czasów szkolnych i w tym roku mija dokładnie 50 lat od jego pierwszego występu. Gdy został księdzem, w każdej parafii, w której pracował, tworzył amatorską grupę teatralną. W 1985 r. został skierowany do Lubaczowa, aby kontynuować budowę prokatedry.

Przedstawienie wśród drewnianych stempli
– W kościele były setki drewnianych stempli. Któregoś wieczoru zaproponowałem grupie z Klubu Inteligencji Katolickiej wystawienie sztuki wielkopostnej pod tytułem Pod stopy krzyża. I oni to podjęli – opowiada kapłan. Przedstawienie się spodobało i grupa odgrywała je jeszcze kilkukrotnie.[paywall]
Od czasu do czasu wystawiali kolejne sztuki, angażując głównie młode osoby. Jesienią 1989 r. zawiązała się oficjalna grupa teatralna, która przyjęła nazwę Arka Lwowska. Nazwa nie jest przypadkowa. – Noe wybudował arkę i dzięki niej uratował od zagłady żywe stworzenia. My chcieliśmy ratować kulturę oraz całe dziedzictwo patriotyczne i duchowe Lwowa – wyjaśnia ks. Dudek. – Chcieliśmy przywrócić wszystko to, co najważniejsze i najpiękniejsze w kulturze lwowskiej. Wielu starszych mieszkańców Lubaczowa i okolic ma lwowskie pochodzenie. Związki Lubaczowa ze Lwowem wynikają również z tego, że Lubaczów przez wiele lat był siedzibą archidiecezji lwowskiej – mówi Alicja Antonik, która z Arką związana jest od samego początku.

Teatr uczy nowych rzeczy

Joanna Antonik zaczęła przygodę z Arką w wieku 9 lat. – Teatr dał mi otwartość na ludzi, na nowe wyzwania. Każda rola jest inna, dzięki temu łatwiej mi być elastyczną w życiu. Zwiększyła się też moja empatia, nie mam problemu z wystąpieniami – mówi.
Michał Sopel: – Znalazłem tutaj przyjaciół, na których mogę liczyć. Narodziła się też we mnie potrzeba samodoskonalenia. Arka nauczyła i wciąż uczy mnie wielu rzeczy. Teraz uczymy się tańczyć. Dla mnie jest to zupełna nowość, bo nigdy nie tańczyłem i myślałem, że się w tym nie odnajdę, a zaczyna mnie to kręcić – opowiada.
Arka łączy ludzi, ich pasje, zainteresowania, łączy też pokolenia, bo w teatr tworzą przecież ludzie w różnym wieku. – To niesamowite uczucie, kiedy przychodzi się pierwszy raz na próbę i wszyscy są tak przyjaźnie nastawieni. To jest naprawdę fajne – opowiada Paulina Kłos.

Wykreślcie „amatorski”

W ciągu 25 lat przez Arkę Lwowską przewinęło się 260 osób. Obecnie tworzy ją 53 aktorów w grupie młodszej i starszej. Łącznie przygotowali 32 sztuki. Wiele z nich wystawiali po kilkanaście razy. Otrzymali też wiele wyróżnień. W czerwcu 2007 roku zdobyli główną nagrodę w Przeglądzie Amatorskich Zespołów Teatralnych. Doceniając wysoki poziom, jury zgodnie stwierdziło, że zespół powinien wykreślić z nazwy słowo „amatorski”.
W lipcu będą świętować swój srebrny jubileusz. Uczczą go oczywiście spektaklem. Specjalnie na tę okazję przygotowują przedstawienie Arka Lwowska na wesołej lwowskiej fali oparte na tekstach poetów lwowskich, dialogach Tońcia i Szczepcia i kabaretach. Przedstawią w ten sposób genezę powstania teatru i to, jak Pan nakazał budować „Papciowi” Arkę.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości