Reklama

„Jak zaczną lecieć bomby, będzie za późno”. Trudne dyskusje na sesji rady miasta

03/09/2022 15:00

Sesja jarosławskiej rady miasta, która odbyła się 29 sierpnia, była jeszcze bardziej burzliwa, niż zazwyczaj. Osiem godzin ciężkiej pracy i zażartych dyskusji. Najważniejsze tematy: bezpieczeństwo miasta, liczne zmiany w budżecie, opieka nad zabytkami oraz niezmiennie- kanalizacja.

Jednym z pierwszych punktów obrad było przekazanie informacji na temat stanu bezpieczeństwa w Jarosławiu. W zestawieniu dotyczącym przestępstw widać wyraźnie tendencję wzrostową.

Przedstawiciel jarosławskiej policji podinsp. Janusz Szkoła, na sesji, zwrócił uwagę, że porównując 2022 roku z poprzednimi latami, trzeba pamiętać, że[paywall] lata 2020 i 2021 były czasem pandemii, która wykluczała lub ograniczała niektóre przestępstwa.

Stąd na przykład wzrost zgłoszonych kradzieży, które często zdarzają się w jarosławskiej galerii handlowej oraz innych dużych skupiskach ludzi. 

Zagrożenie istnieje, przepisów brak

W dalszej kolejności zajęto się kwestią poruszoną przez radnego Wiesława Strzępka, a mianowicie planem ochrony mieszkańców w wypadku działań wojennych lub w momencie promieniotwórczego skażenia terenu miasta.

Dyrektor Wydziału Spraw Społecznych i Obronnych UM Jarosławia, Lesław Strohbach przekazał, że temat ten nie jest uregulowany, ponieważ wkrótce mają się pojawić nowe wytyczne prawne, na których podstawie będzie można podjąć konkretne działania.

Wspomniał o istniejących miejscach ukrycia, rozgraniczając je z właściwymi schronami. Miejscami takimi mogą być piwnice domów, a także szkół, budynków użyteczności publicznej, świątyń, miejskie podziemia oraz rozległe piwnice budynku starego „Jarlanu” i Huty Szkła.

Okazuje się, że nie istnieje ścisła definicja budynku ochronnego, stąd miasto nie może ich precyzyjnie wytypować. Temat wrócił podczas omawiania wolnych wniosków.

Radny Strzępek przytoczył list od mieszkańca Jarosławia, który proponuje uruchomienie specjalnej infolinii, by jarosławianie na podstawie swojej wiedzy zgłaszali potencjalne miejsca schronienia, co niestety w świetle obecnych przepisów i nieścisłości prawnych nie jest zgodne z prawem. Burmistrz zapewnił, że sugestie mieszkańca będą wzięte pod uwagę.

Radni zaangażowani w dyskusję podkreślali, że informacje o tym, jak zachować się w obliczu zagrożenia, nie są znane jarosławianom, nawet jeśli są dostępne w formie zbioru informacji w ratuszu. 

L. Strohbach wspomniał, że trwa inwentaryzacja pomieszczeń publicznych, które mogą zostać wykorzystane do ochrony ludności w razie podwyższenia gotowości obronnej państwa i dochodzi do pewnego katalogowania pomieszczeń. 

– Jesteśmy bezbronni i pozostawieni sami sobie. Jak będą lecieć bomby, będzie za późno – skwitował brak organizacji radny W. Strzępek.

Okazało się, że w Dzielnicy nr 7 nie działa syrena alarmowa, a mieszkańcy nie są informowani o tym, jak się zachować w sytuacjach kryzysowych. Burmistrz zaznaczył, że aktualnie żyjemy w stanie pokoju, a jedyne alerty dotyczą terroryzmu i cyberprzestępczości.

Padła sugestia, że dyskusja nad problemem może wzbudzić niepotrzebną panikę i w tym momencie nie jest konieczna.

Reklama
 


fot.jaroslawinfo.pl
Jarosławska huta szkła dysponuje rozległymi piwnicami, które być może w momencie zagrożenia okażą się schronieniem dla jarosławian. Mieszkańcy potrzebują konkretnych informacji w tej sprawie.

Projekt opieki nad zabytkami wycofany

Jednym z punktów obrad była uchwała w sprawie przyjęcia „Gminnego Programu Opieki nad Zabytkami dla Miasta Jarosławia na lata 2022-2025”. Prace nad uchwałą były utrudnione, bo ze względu na sprawy związane z Jarmarkiem Jarosławskim sala obrad nie była dostępna niewystarczająco długo dla opiniujących ją członków komisji. Podczas rozważań nad projektem, pojawiło się wiele niejasności, a eksperci biorący udział w analizie SWOT (wskazanie mocnych i słabych stron, szans i zagrożeń), zawartej w dokumencie, nie byli obecni podczas rady miasta. Radny Marcin Nazarewicz, przewodniczący komisji, której ograniczono czas pracy, złożył formalny wniosek, by projekt wycofać do prac komisji, zaznaczając, że jest to zbyt ważny dokument, by procedować go w taki sposób. Zasugerował także, że zwróci się do odpowiednich organów, aby ustalić, czy projekt dotyczący roku 2022 może być tworzony i analizowany w tak późnym terminie. Nie umknęło to uwadze radnej B. Łanowy, która ironicznie zaproponowała, by pismo w tej sprawie wystosować do wojewody i rozpocząć od słów: „Uprzejmie donoszę”.
Do głosowania nad wnioskiem radnego ostatecznie doszło, na 15 radnych, poparło go ośmiu. Radca prawny ratusza, Mariusz Prychocin zauważył jednak, że jest to wniosek zmieniający porządek obrad, dlatego do jego przegłosowania niezbędna jest większość bezwzględna, w tym wypadku 11 głosów. Po ustaleniach doszło do reasumpcji, a po ponownym głosowaniu, większość bezwzględna została osiągnięta –- liczący ponad 200 stron projekt uchwały zostanie przeanalizowany ponownie.

Reklama

Temat nieczystości wciąż się ciągnie

Podczas wolnych wniosków podniesiony został problem wywozu nieczystości ciekłych na terenach nieskanalizowanych. Radny Nazarewicz przedstawił umowę jednego mieszkańca Jarosławia, w której kwota za wywóz metra sześciennego ścieków opiewa na 58 złotych. Rada miasta na uchwaliła, że pobierana kwota nie może przekraczać 45 złotych. Pismo podpisane przez mieszkańców zostało wysłane do urzędu miasta z prośbą, aby W. Paluch zainterweniował w tej sprawie, ponieważ takie wysokie koszty dotykają wielu jarosławian. Radny zapytał radcy prawnego urzędu, co w takiej sytuacji ma zrobić mieszkaniec miasta. Mariusz Prychocin zasugerował, że najlepszym rozwiązaniem będzie wkroczenie na drogę sądową. 
Głos w dyskusji zabrał także prezes PWiK, Jan Wysocki, który przekazał, że spółka nie ma podpisanej umowy na wywóz z ani jednym mieszkańcem miasta, jednak w momencie, kiedy koszty usługi są wyższe niż maksymalna stawka, nie może na niego zezwolić,  nie chcąc narażać firmy na straty. 
Grażyna Strzelec (Wydział Gospodarki Nieruchomościami, Mieniem Komunalnym i Ochrony Środowiska UM) zauważyła, że wkrótce ma dojść do znacznych zmian prawnych i mieszkańcy nieskanalizowani będą poddawani kontrolom, które wykażą, czy ich sposób wywożenia nieczystości jest właściwy. Burmistrz zauważył, że podczas ostatniej wizji lokalnej, okazało się, że tylko paru jarosławian na kilkudziesięciu ma podpisane właściwe umowy z firmami zajmującymi się wywózką. Co istotne, prawo nakazuje dysponowaniem takimi dokumentami i przedstawieniem ich na zbliżających się kontrolach. Dla porównania –być może jako zapowiedź podwyżek – G. Strzelec wspomniała, że w sąsiednich gminach ceny wywozu metra sześciennego nieczystości są wyższe: w Przeworsku jest to ponad 50 złotych, w Łańcucie 60, a w Rzeszowie ponad 100. Jak podkreślił Mariusz Walter, jedynym słusznym rozwiązaniem będzie kontynuowanie kanalizowania miasta, ponieważ cierpliwość mieszkańców się kończy, a koszty są coraz wyższe.

 
MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama