Żadnych szans w pojedynku z ekipą aktualnego drużynowego wicemistrza Polski nie mieli tenisiści stołowi Kolpinga FRAC. W dramatycznych dość okolicznościach zdołali wygrać ledwie jeden pojedynek.
Pierwsza kolejka rundy rewanżowej rozgrywana jest od 10 do 12 lutego br. Faworytem meczu w hali MOSiR byli bez wątpienia goście. Zadaniem jarosławian w II rundzie będzie zachowanie superligowego bytu. O tak czarnym scenariuszu przed rozpoczęciem sezonu nikomu nawet się nie śniło. Wiele wskazywało na to, że Dekorglass do Jarosławia przyjedzie bez swoich azjatyckich armat. W ostatniej chwili jednak ich działaczom udało się ściągnąć reprezentanta Hongkongu, znakomitego Wong Chun Tinga, który sięgnął nad Sanem po komplet punktów. Jarosławianie wystąpili w dość eksperymentalnych ustawieniu. Na pierwszy ogień poszedł Dmitrij Prokopcov, który miał mieć spore szanse w pojedynku z Jirim Vrablikiem. Przegrał 0:3. Numerem dwa był Jakub Kosowski, ale nie miał za wiele do powiedzenia z Wong Chun Tingiem. O jedyny punkt postarał się Brazylijczyk Gustavo Tsuboi, który po dramatycznych spotkaniu, przegrywając już 0:2, pokonał po pięciosetowej batalii Patryk Chojnowskiego. Kropkę nad „i” dla działdowian postawił Wong, pokonując w dwóch setach Prokopcova.
Kolping FRAC Jarosław – Dekorglass Działdowo 1:3
0:1: Dmitrij Prokopcov – Jiri Vrablik 0:3 (8:11, 9:11, 9:11)
0:2: Jakub Kosowski – Wong Chun Ting 1:3 (5:11, 8:11, 11:9, 6:11)
1:2: Gustavo Tsuboi – Patryk Chojnowski 3:2 (9:11, 5:11, 11:8, 11:4, 11:9)
1:3: Dmitrij Prokopcov – Wong Chun Ting 0:2 (8:11, 13:15)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze