Reklama

Jedni w czasie chorobowego byli na zagranicznych wczasach, inni budowali dom

550 tys. zł – tyle wyniosła kwota wstrzymanych świadczeń na skutek kontroli zwolnień lekarskich na Podkarpaciu, przeprowadzonych w pierwszej połowie tego roku. Wypłatę pieniędzy z tytułu choroby wstrzymano aż 838 osobom.

W wyniku takiej kontroli lekarz orzecznik może skrócić nam okres niezdolności do pracy i wtedy dzień przeprowadzonego badania będzie ostatnim dniem naszego zwolnienia.

Skontrolować zasadność naszego zwolnienia mogą również ZUS albo pracodawca, a więc płatnicy zasiłku chorobowego. Sprawdzą oni, czy poprawnie wykorzystujemy zwolnienie od pracy albo czy będąc na nim, nie wykonujemy innej pracy zarobkowej.

Kontrola pracodawcy może być przeprowadzona w czasie pierwszych 33 dni w danym roku lub 14 dni w przypadku osób, które ukończyły 50 rok życia (za ten okres pracodawca wypłaca pracownikowi wynagrodzenie za czas choroby). Od 34 dnia lub odpowiednio od 15 dnia choroby w danym roku kalendarzowym pracownik nabywa prawo do zasiłku chorobowego.

– Jeżeli zakład pracy jest uprawniony do wypłaty zasiłków, sam przeprowadza kontrole pracowników, natomiast kontrole wszystkich pozostałych osób, między innymi pracowników z małych zakładów pracy i prowadzących działalność gospodarczą, przeprowadza ZUS – wyjaśnia Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik ZUS w województwie podkarpackim. Dodaje, że kontrole obejmują też osoby korzystające z zasiłku opiekuńczego czy świadczenia rehabilitacyjnego. – Jeśli kontrola stwierdzi niewłaściwe wykorzystywanie zwolnienia albo wykonywanie pracy zarobkowej, czyli na przykład dojdzie do sytuacji, że pracownik w czasie zwolnienia lekarskiego zatrudnił się na umowę zlecenie i ją wykonywał albo w czasie zasiłku chorobowego wyjechał na wczasy czy budował swój dom, straci on prawo do zasiłku i to za cały okres, na który zwolnienie było wystawione – przestrzega.

Reklama

Na zwolnieniu pomagał w budowie domu szwagra

W pierwszej połowie br. podkarpacki oddział ZUS przeprowadził kontrole wykorzystywania zwolnień lekarskich 1152 osób. W konsekwencji wobec 94 z nich cofnięto zasiłki na łączną kwotę 157,8 tys. zł.

W wyniku przeprowadzonych kontroli orzekania o czasowej niezdolności do pracy 774 osób zostało też uznanych za zdolnych do pracy i wobec nich cofnięto świadczenia na łączną kwotę ponad 391,7 tys. zł.

Jak wynika z danych regionalnego oddziału ZUS za pierwsze półrocze, sposoby wykorzystywania zwolnień lekarskich przez mieszkańców Podkarpacia były przeróżne.

Podczas kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnienia kontrolujący odwiedzili np. miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, gdzie stwierdzili, że właściciel, będąc na zwolnieniu, obsługiwał klientów i przyuczał uczniów podczas praktyk do zawodu.

Reklama

W innym przypadku podczas kontroli teść osoby chorej poinformował kontrolujących, że pomaga ona na budowie u szwagra. Kolejne wykazane przykłady nadużyć to: wykonywanie pracy zarobkowej z tytułu drugiego zatrudnienia, remont domu podczas orzeczonej niezdolności do pracy, wyjazd na zagraniczne wycieczki lub wczasy, wykonywanie prac na gospodarstwie rolnym.

Była też sytuacja, w której fryzjerka, przebywając na zwolnieniu lekarskim, miała otwarty salon i obsługiwała klientów.

Gdzie będą nas szukać?

Zarówno przy kontroli orzekania, jak i przy kontroli wykorzystywania chorobowego, ZUS i pracodawca będą szukać nas pod adresem widniejącym na zwolnieniu lekarskim.

Nie jest to adres zameldowania ani zamieszkania, lecz adres pobytu podczas orzeczonej niezdolności do pracy. Dlatego przy każdym zwolnieniu lepiej bacznie zwracać uwagę na adres, który lekarz wstawił na zwolnieniu.

Reklama

– Jeśli w czasie choroby zmieniamy adres pobytu, na przykład przenosimy się do mamy na okres rekonwalescencji, zobowiązani jesteśmy w ciągu 3 dni powiadomić o tym fakcie i pracodawcę, i ZUS – wyjaśnia rzecznik.


 

 

 

 


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    superdrab_21 2022-11-12 15:34:08

    ZUS oczywiście nie ma wpływu na tzw. służby mundurowe,ale tam są dopiero nadużycia "chorobowego". Ale neokomuna pisowska chroni aparat bezpieczeństwa, tak jak jej poprzedniczka komuna. prezes rzeknie słowo i społeczeństwo jak zwykle będzie "dymane". przywileje wtedy i teraz nie wzięły się znikąd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama