Sobotni, majowy wieczór. W kawiarniach i ogródkach raczej pustawo, ale już przed dziewiętnastą w Rynku, od Sobieskiego do Mickiewicza, ustawiła się długa kolejka. Druga, może trochę krótsza, ustawiła się przed wejściem do Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej na placu Berka Joselewicza. O dziewiętnastej w Przemyślu zaczynała się Noc Muzeów. Podobnie, tylko pewnie na większą skalę, było w: Paryżu, Londynie, Rzymie, Nowym Jorku i tysiącach innych miast (w niektórych Noc Muzeów obchodzono tydzień wcześniej).
Często słyszy się utyskiwania, że w mieście niewiele się dzieje i nie bardzo jest co oglądać, a w sobotni wieczór pięć godzin nie wystarczyło, żeby, choć pobieżnie, „zaliczyć” całą trasę muzealnej nocy.
Swoje propozycje przygotowały: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej i jego odziały: Muzeum Historii Miasta Przemyśla oraz Muzeum Dzwonów i Fajek, Przemyskie Centrum Kultury i Nauki „Zamek”, Galeria Sztuki Współczesnej, Muzeum Archidiecezjalne, Dom Ukraiński, a także Muzeum Ratownictwa i Techniki.
Niewątpliwie największą atrakcją była oddana niedawno do użytku Podziemna Trasa Turystyczna, którą w ciągu dwóch pierwszych godzin przeszło ponad dwieście pięćdziesiąt osób, a kolejka wcale się nie zmniejszała.
W ofercie były również wystawy stałe i czasowe, prelekcje, koncerty, spotkania z twórcami i kolekcjonerami, zatem każdy, niezależnie od wieku i zainteresowań, mógł znaleźć dla siebie coś interesującego.
Pół godziny przed północą zagadnął mnie pewien starszy pan, żeby podzielić się swoimi wrażeniami.
– Zamek sobie odpuściłem, bo już żaden duch ani biała dama mnie nie przestraszą. Na wieżę zegarową też nie poszedłem, bo kondycja nie ta, ale na wystawie o przemyślankach spędziłem ponad pół godziny. Widziałem ją pierwszy raz i bardzo się cieszę, bo przecież historia mojego miasta to nie tylko zabytki, ale przede wszystkim ludzie. Byłem ciekaw motocykli BMW, ale nie było takiego, na którym jeździłem w latach pięćdziesiątych, tylko same nowe. Szkoda, że Noc Muzeów odbywa się tylko raz w roku, bo – jak widać po frekwencji – ludziom potrzebne są taki imprezy – podsumował.
Warto wiedzieć, że pierwsza Noc Muzeów odbyła się w styczniu 1997 roku, w Berlinie. Udało się i pomysł podchwyciły inne miasta. Teraz organizuje ją kilka tysięcy europejskich miast. Ideą Nocy Muzeów jest jednorazowe udostępnienie zwiedzającym muzeów, galerii i innych instytucji oraz organizowanie imprez towarzyszących w tę wyjątkową noc za darmo lub za symboliczną opłatą.
W Polsce pierwszą Noc Muzeów zorganizowano w 2003 roku, w poznańskim Muzeum Narodowym. Obecnie obchodzi ją kilkadziesiąt polskich miast, zwykle w okolicy 18 maja, ponieważ od 1978 roku w tym dniu obchodzimy Międzynarodowy Dzień Muzeów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze