W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 2 im. Janusza Korczaka w Przemyślu działa przedszkole (przy Szkole Podstawowej nr 12) dla dzieci z niedosłuchem i zaburzeniami ze spektrum autyzmu. To miejsce, gdzie nauka łączy się z zabawą, gdzie każde dziecko dostaje właśnie to, czego potrzebuje. Powstało dzięki niezwykłej życzliwości Belgijki Marie Therese Wolfs. W ciągu czterech lat przekazała ponad 160 tys. zł na ten cel.
Praca z dziećmi autystycznymi niedosłyszącymi wymaga wielu poświęceń, cierpliwości, ogromnej wiedzy. Nic nie zastąpi ciepłego uśmiechu nauczyciela, a w tym, jak postępować, pomagają mu różne pomoce dydaktyczne. Jak już wspomnieliśmy, w placówce funkcjonuje przedszkole. Uczęszczają do niego dzieci z niedosłuchem i zaburzeniami ze spektrum autyzmu[paywall]. W czterech grupach wychowawczych każde dziecko ma zapewniony równy start edukacyjny, do każdego podchodzi się indywidualnie, z uwzględnieniem niepełnosprawności i zaburzeń rozwojowych (wady słuchu, autyzm i zaburzenia sprzężone). Wysoko wykwalifikowana kadra tworzy ciepłą, rodzinną atmosferę.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rodziców, od września br. rozpocznie funkcjonowanie klasa I dla dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. – Proces nauczania początkowego będzie się opierał na indywidualnym podejściu do każdego dziecka. Taka forma pracy sprzyja samorozwojowi, uczy organizacji zadań, dokładności i przede wszystkim kreatywności – tłumaczy Magdalena Dobrzańska, nauczyciel klasy I dla dzieci autystycznych w SP 12.
W pracy dydaktyczno-terapeutycznej istotnym czynnikiem jest pobudzanie aktywności dziecka, wzbudzanie jego zainteresowania i zachęcanie do rozwijania uzdolnień. Służą temu specjalistyczne pracownie i nowoczesne pomoce. Takie są w SOSW nr 2 w Przemyślu. Placówka jest wyposażona w: salę doświadczania świata, ogród wrażeń zmysłowych – Cztery Pory Roku czy salę do zajęć integracji sensorycznej. Niedawno powstała także pracownia artystyczna, w której specjaliści w zakresie ceramiki prowadzą zajęcia terapeutyczno-motoryczne przy użyciu gliny. Taki typ zajęć przynosi ogromne korzyści dla dzieci z niepełnosprawnością sprzężoną. Proces tworzenia, w tym wypadku praca z gliną, kształtuje sprawność motoryczną, a także daje szansę zdobywania nowych umiejętności.
Pracownia ceramiczna i całe jej niezbędne wyposażenie powstały dzięki ogromnemu finansowemu wsparciu wieloletniej przyjaciółki ośrodka, Belgijki Marie Therese Wolfs. W ciągu czterech lat przekazała ponad 160 tys. zł na rzecz placówki. Dzięki temu możliwy był zakup wielu specjalistycznych pomocy i wyposażenie pracowni terapeutycznych.
– Nasi wychowankowie otaczający ich świat rozumieją sercem. Najważniejsze są dla nich codzienne gesty życzliwości. Istotne jest to, aby obok był ktoś, kto wysłucha, potrzyma za rękę, przytuli. Człowiek w pogoni za życiem często zapomina o podstawowych wartościach, nagle w kontakcie z wychowankami uświadamiamy sobie, co jest dla nas najważniejsze – podsumowała M. Dobrzańska.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To prawda wyjątkowe przeczkole może wystrój nie jest taki idealny jak w nowych przedszkolach ale podejście Pań, ich ciepło, dobro przytulenie rekompensuje wszystko, dziecko od samego rana do południa jest w takiej opiece jakby było w trybie indywidualnym I dzieci robią widoczne postępy. Polecam
przeczkole ?????????????? i wszystko wiadomo - pińćset +
To prawda wyjątkowe przeczkole może wystrój nie jest taki idealny jak w nowych przedszkolach ale podejście Pań, ich ciepło, dobro przytulenie rekompensuje wszystko, dziecko od samego rana do południa jest w takiej opiece jakby było w trybie indywidualnym I dzieci robią widoczne postępy. Polecam
przeczkole ?????????????? i wszystko wiadomo - pińćset +