Reklama

Jedyny w swoim rodzaju las

04/11/2018 15:30

Pomysł jego posadzenia podsunęła Mariczka Kryżaniwska, dziennikarka lwowskiego Radia Luks, podczas warsztatów dla dziennikarzy z Ukrainy, organizowanych w 2003 roku na terenie Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Lasy Birczańskie”. Rok później przedstawiciele mediów sąsiadujących ze sobą krajów spotkali się na terenie byłej wsi Łomna k. Birczy. Na powierzchni ponad pół hektara posadzili wówczas 2568 młodych jodeł, buków, jaworów, jarzębin, brzóz, lip, modrzewi, sosen, świerków, czarnych olch i wiązów.

Kilkanaście dni temu w „Lesie Medialnym”, gdyż taka nazwa została mu wówczas nadana, spotkali się dziennikarze, leśnicy i samorządowcy, przedstawiciele miejscowych służb i nauczyciele. Przybył także[paywall] Aleksander Baczyk, konsul honorowy Ukrainy w Polsce. W tym roku wyznaczano drzewa do wycinki w ramach zabiegu hodowlanego w młodniku. Uczestnicy mogli też ocenić, jak rozwija się posadzony przed laty bardzo zróżnicowany gatunkowo las. Zebranych powitał pełniący rolę gospodarza Zbigniew Kopczak, nadleśniczy Nadleśnictwa Bircza, po czym Marek Cynkar, dziennikarz Polskiego Radia Rzeszów i jednocześnie inicjator leśnych spotkań żurnalistów sprzed lat, przypomniał historię dziennikarskiego lasu i kolejnych w nim wizyt.

– To był czas częstych spotkań Polaków i Ukraińców, którzy również mieli aspiracje do wspólnej Europy, a sadzenie lasu okazało się świetną okazją do integracji leśników, dziennikarzy i samorządowców z obu krajów – podkreślił redaktor Cynkar.  

Reklama

Później posadzono młodego „Bartka”, szczep słynnego dębu z Zagnańska, który upamiętniał będzie 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Obecna na spotkaniu Grażyna Zagrobelna, dyrektor RDLP w Krośnie, zaznaczyła, że po 14 latach można już patrzeć na wykonaną kiedyś pracę z dumą, ale jednocześnie jest to już czas, by kształtować skład gatunkowy i preferować drzewa przyszłościowe, dając im więcej przestrzeni życiowej. 

– Jeszcze kilka lat temu dziennikarze wykonywali tu czyszczenia młodnika przy pomocy siekier, tasaków i sekatorów – przypomniała dyrektor Zagrobelna. – Dziś te drzewa podrosły mocno i zabieg wymaga już użycia pilarek, ale jednocześnie dziś jesteśmy świadkami, że las ten daje już pożytek w postaci drewna. Wszyscy możemy mieć wpływ na jakość tego zabiegu, biorąc udział w wyznaczaniu wadliwych drzewek do wycinki – dodała.

Reklama

Następnie kilkuosobowe ekipy gości pod wodzą miejscowych leśniczych ruszyły do kolejnych kwartałów, by dokonać wyznaczania drzew. Leśniczowie wyjaśniali zasady stosowane przy zabiegach w młodnikach o konkretnym składzie gatunkowym. Inaczej postępuje się ze zwartą sośniną, inaczej w świetlistych brzezinach, a jeszcze inaczej w młodnikach dębowych. Dużą wagę przykładano do preferowania w składzie rodzimych gatunków krzewów, tych sadzonych niegdyś i tych, które samorzutnie tu skiełkowały.


red.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama