Dzięki zaangażowaniu radnego Andrzeja Beresteckiego (Prawo i Sprawiedliwość) i sponsoringowi przemyskiego przedsiębiorcy Krzysztofa Kuncelmana na schodach prowadzących z Rynku na ulicę Fredry została zamontowana barierka. Niektórzy mówią, że to pierwsza inwestycja w mieście.
Kilkanaście schodów ma jakieś 80 lat. Powstały po zbombardowaniu przez Niemców kamienic na przemyskim Rynku. Oczywiście w ciągu tylu lat były przebudowywane i remontowane. – Przez lata brakowało barierki. Przydatnej zwłaszcza dla osób starszych czy niepełnosprawnych. Wiem, że Polski Związek Niewidomych prosił o takową władze miasta. Nie udało się. Zawsze brakowało pieniędzy na prozaiczną, ale bardzo potrzebną rzecz[paywall]. Dla mnie inspiracją było zdarzenie z grudnia zeszłego roku, kiedy na własne oczy widziałem starszą osobę, która potknęła się na tych schodach i omal nie upadła. 20 grudnia wystąpiłem z interpelacją do pana prezydenta w sprawie montażu barierki. Dostałem odpowiedź, że miasto się do tego zadania przymierzało, jest nawet dokumentacja, ale nie ma pieniędzy. Potem poinformował mnie, że dokumentacja znalazła się w Zarządzie Dróg Miejskich i że może ją przekazać. Inwestycja wyceniona jest na prawie pięć tysięcy złotych – tłumaczy jej inicjator , radny Andrzej Berestecki. – Postanowiłem poszukać sponsora. Znalazł się. To Krzysztof Kuncelman, przemyski biznesmen. Całość kosztowała łącznie 4 tysiące 835 złotych – dodał.
By oddać sprawiedliwość, brak barierki to nie wina obecnych władz. Nie udało się jej zamontować także poprzednim ekipom rządzącym miastem.

fot.Mariusz Godos
Przez lata brakowało barierki. Teraz przemyślanie mogą z niej wreszcie korzystać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawo. da sie cos zrobic. da !Teraz pasowało by by cała rada miasta pojechała scieżka rowerową i opowiedziała swoje wrażenia z jazdy wsród zarosnietej trawą scieżki i niewidocznych ławek ktore juz stoja wsród pokrzyw.
coś podobnego! barierek się zachciewa ,jakiegoś koszenia i jeszcze ławek ? Barierki i sama ścieżka już nie wystarczy? Radny PiS, osobiście się angażuje , by dostrzeżono ,że i w naszym mieście coś się robi , że RM "działa" i nie tylko pomniki potrafi budować.I jak już przy pomnikach jesteśmy to niewielka tabliczka z nazwiskiem radnego i logo partii umocowana przy barierce byłaby dopełnieniem tej inwestycji.A może medal i niewielka premia , taka symboliczna z wpisem do akt osobowych Mimo wszystko PROSIMY O DALSZĄ AKTYWNOŚĆ.
A to sukces, niemal na miarę Rzeszowa. Dzisiaj przy pięknej pogodzie odbyłem spacerek parkiem im. St. Strońskiego na wzgórzu zamkowym i jakie wnioski trawa powyżej pasa, zbiornik wodny cały w wodorostach już gnijących, odczuwalny smród, kilkanaście czerwonych rybek, karpi lub karasie ledwie zipiących, powyżej mała niby fontanna zbazgrana głupawymi napisami przedstawia raczej śmietnik niż fontannę. Idąc Piłsudskiego widzimy w dole od kładki rowerowej do mostu Orląt nabrzeża Sanu zarośnięte trawą i pokrywami powyżej pasa człowieka średniego wzrostu. Kto nie wierzy proponuję wiosenny spacerek tą trasą, a te rybki radzę ratować bo niebawem uduszą się z braku tlenu w tym bajorze. Panie Bakun spacerek wybrzeżem Sanu i do parku, to Panu dobrze zrobi.
A gdzie służby miejskie, wszędzie ma być prezydent , prezesi spólek mogą spać i ostatniego do kasy!Dlatego tylu chetnych na stanowisko prezesa wodociągów.
Mała rzecz i cieszy (chociaż chyba za potężna ta barierka, przytłacza).Natomiast - nie dajmy się zwariować, to nie tym mają się osobiście zajmować radni miejscy czy nawet Prezydent Miasta. Za takie sprawy są odpowiedzialni odpowiedni dyrektorzy i naczelnicy wydziałów UM (oni za to biorą pieniądze) i prezesi spółek miejskich - wystarczy regularnie rozliczać ich z tego i to jest rola przede wszystkim radnych.
A roboty jak niebylo tak niema.ludziska emigrują za chlebem..
Tak naprawdę wobec spłaty ogromnego długu ponad 150 milionów po Chomie i oszczędzanie niemal na wszystkim zapowiedział Bakun jako prezydent mieściny a nie przesi spółek. Jeśli zarabiają za dużo obciąć pensje niestety jak oszczędzać to wszyscy. A te oszczędności widać chodząc po królewskim wolnym zadupiu, remontów kamienic niemal 0, brud, obejrzane wszędzie chodniki, i te okropne niewykoszone całe połacie, niemal całe brzegi Sanu od galerii do kładki rowerowej, możesz to zobaczyć na własne oczy. A dlatego właśnie wystosował zaproszenie na spacerek dla Bakuna by zobaczył jak to wygląda niemal w centrum mieściny. Powtarzam to było zaproszenie bo Chomy przez 16 lat oglądał Królewskie Wolne Miasto Przemyśl głównie z okien czarnych limuzyn marki Volvo. A efekty jak widać. Czy jakieś jeszcze wątpliwości.
Mój syn przyjechał z zagranicy i pyta mnie dlaczego Przemyśl taki zarośnięty, kosiarek nie mają to niech kosy pójdą w ruch:):)
Co tam barierka...wazne ze co 3 godziny slychac hejnał z wieży..to sie nazywa promocja miasta...mozna świra dostac...
A ten kucelman to ten z okw wszystko jasne
https://www.youtube.com/watch?v=bayzCFJUfo4A tak na poważnie; nie mam pretensji do Prezydenta Bakuna o wysoką trawę czy ledwo zipiące ryby w zarośniętym stawie, obesrane i oblane przez ukochanych piesków chodniki itd. Mam pretensje za to że nie zlecił audytu, ze za wolno wymienia prezesów i naczelników i dyrektorów ,stanowiących byłe zaplecze królika. Za to że nie zwolnił jeszcze osoby odpowiedzialnej za porządek w mieście która mogła np pogadać z naczelnikami więzień w Przemyślu i Medyce w sprawie więźniów do nieodpłatnej pracy na rzecz miasta/ do koszenia trawy kosami, zamiatania itp./ Mam pretensje za brak odpowiedzi na pytanie ile kosztuje mieszkańców miasta przemyski stok od projektowania po dzień dzisiejszy, oraz że nie szuka oszczędności poprzez likwidację zbędnych instytucji. Również za to że nie przeprowadza reorganizacji urzędu miasta mającej na celu ograniczenie zatrudnienia i zmniejszenie kosztów płac.
Wystarczy wysłać patrole SM i budżet miasta opływa gotówką. To my mieszkańcy tego miasta doprowadzamy do syfu na ulicach, chodnikach, trawnikach, że o parkowaniu nie wspomnę
Powtarzam jak mantrę, oszczędności niemal na wszystkim w tym na czystości w mieścinie która zawsze była marna wobec konieczności spłaty po Chomie i spółce ponad 150 milionowe go długu ogłosił niezwłocznie po wyborach Bakun ponieważ tylko on jako prezydent odpowiada za budżet i finanse mieściny wolnej i królewskiej. Nie lekceważyłbym tych biednych rybek w pozbawionym tlenu śmierdzącym zbiorniku i fontannie a raczej śmietniku w parku na wzgórzu zamkowym, to wydatki niewielkie zaś brakiem ogłoszenia publicznie audytu Bakun wali w siebie. Widać braki doświadczenia w pracy w administracji i kierowaniu zespołami ludzkimi. Ale to jego sprawa i suwerena który go wybrał.
Brzegiem rzeki idzie facet. Zobaczył wędkarza. Postanowił się zabawić. - Zapytam go, czy biorą ryby - pomyślał - gdy odpowie że biorą, powiem, że takiemu bucowi to zawsze biorą. Gdy odpowie że nie biorą to powiem, że bucowi nie zawsze biorą.Zadowolony z siebie podchodzi do wędkarza.- I co, biorą ryby?- Zjeżdżaj bucu!
Brawo. da sie cos zrobic. da !Teraz pasowało by by cała rada miasta pojechała scieżka rowerową i opowiedziała swoje wrażenia z jazdy wsród zarosnietej trawą scieżki i niewidocznych ławek ktore juz stoja wsród pokrzyw.
coś podobnego! barierek się zachciewa ,jakiegoś koszenia i jeszcze ławek ? Barierki i sama ścieżka już nie wystarczy? Radny PiS, osobiście się angażuje , by dostrzeżono ,że i w naszym mieście coś się robi , że RM "działa" i nie tylko pomniki potrafi budować.I jak już przy pomnikach jesteśmy to niewielka tabliczka z nazwiskiem radnego i logo partii umocowana przy barierce byłaby dopełnieniem tej inwestycji.A może medal i niewielka premia , taka symboliczna z wpisem do akt osobowych Mimo wszystko PROSIMY O DALSZĄ AKTYWNOŚĆ.
A to sukces, niemal na miarę Rzeszowa. Dzisiaj przy pięknej pogodzie odbyłem spacerek parkiem im. St. Strońskiego na wzgórzu zamkowym i jakie wnioski trawa powyżej pasa, zbiornik wodny cały w wodorostach już gnijących, odczuwalny smród, kilkanaście czerwonych rybek, karpi lub karasie ledwie zipiących, powyżej mała niby fontanna zbazgrana głupawymi napisami przedstawia raczej śmietnik niż fontannę. Idąc Piłsudskiego widzimy w dole od kładki rowerowej do mostu Orląt nabrzeża Sanu zarośnięte trawą i pokrywami powyżej pasa człowieka średniego wzrostu. Kto nie wierzy proponuję wiosenny spacerek tą trasą, a te rybki radzę ratować bo niebawem uduszą się z braku tlenu w tym bajorze. Panie Bakun spacerek wybrzeżem Sanu i do parku, to Panu dobrze zrobi.