Rozmowa z Konsulem Generalnym USA w Krakowie Patrickiem T. Slowińskim z okazji otwarcia wystawy na przemyskim Zamku: Polscy Amerykanie, Amerykańscy Polacy.
Panie Konsulu, Pana rodzina pochodzi z Podkarpacia. Konkretnie z Łęk Dolnych koło Pilzna. Czy to bezpośrednia przyczyna Pana zainteresowań zawodowych właśnie Polską?
– Z pewnością trochę tak jest. Jako dyplomata mieszkałem i pracowałem w różnych krajach świata, ale Polska na pewno jest mi najbliższa, co wynika oczywiście z mojej więzi z przodkami. Mam szczęście uprawiać taki zawód, który pozwala mi zanurzyć się w innej kulturze i poznać ludzi w niej żyjących. To właśnie taka praca pozwoliła mi dwukrotnie zamieszkać w Polsce i pogłębiać związki, a także wzmacniać szacunek i podziw dla tego wielkiego narodu.
Czy polskie korzenie ułatwiają w USA życiowy start, utrudniają, czy pochodzenie w Ameryce nie odgrywa żadnej roli?
– Piękno Ameryki polega na tym, że możesz być skądkolwiek, mieć jakiekolwiek pochodzenie etniczne, religijne czy rasowe i te wszystkie elementy mogą tylko pomóc ci w zawodowej karierze a nigdy nie powinny ci niczego utrudniać. Od strony legalnej pracodawcom nie wolno uzależniać swoich decyzji od takich czynników. Zatem polskie korzenie w żaden sposób nie utrudniają zawodowej kariery. Jeśli w ogóle mają wpływ to raczej korzystny, ale w taki sam sposób jak jakakolwiek inna tożsamość etniczna, która kształtuje nas jako ludzi i wpływa na nasz światopogląd i perspektywę.
Przez długie dziesięciolecia Ameryka dla wielu Polaków była symbolem raju, wolności, nieograniczonych możliwości, w którym pucybut może zostać prezydentem. Czy ten mit, zdaniem Pana, się skończył? I czy w ogóle był uprawniony? Jakie jest obecnie, w kontekście zniesienia wiz, zainteresowanie wyjazdami Polaków do USA. Szczególnie ludzi młodych.
– Ja nie sądzę, że to mit. To[paywall] wypróbowane i prawdziwe powiedzenie. Każdy może sobie dać radę w Ameryce, jeśli tylko jest wytrwały i pracowity. Prezydent Jimmy Carter był farmerem uprawiał orzeszki ziemne zanim stał się 39. Prezydentem USA. I tak naprawdę to był już drugi taki prezydent z podobną historią pracy po Thomasie Jeffersonie, który także był farmerem uprawiającym orzeszki ziemne. Historyczny wybór Kamali Harris jako pierwszej kobiety na stanowisku wiceprezydenta i pierwszej kolorowej kobiety pokazuje, że Amerykanie chcą dziś kontynuacji przełamywania barier i ukazywania nadziei i możliwości istniejących wśród wszystkich obywateli naszego narodu, niezależnie od płci, statusu ekonomicznego, rasy i religii. Wiara, że każdy może się podciągnąć nadal działa i przyciąga wielu imigrantów do Stanów Zjednoczonych. Jest sporo przykładów ludzi, którzy nie tylko poradzili sobie w Ameryce, ale osiągnęli niesamowite sukcesy jak np. Jan Koum, pochodzący z Ukrainy współtwórca WhatsAppa’a, którego sprzedał Facebookowi za 19 miliardów dolarów, czy Indra Nooyi, pochodząca z Indii Prezeska PepsiCo do 2018 roku , czy wreszcie słynny Elon Musk pochodzący z Południowej Afryki, współzałożyciel Tesli, SpaceX i innych wielkich firm. Możemy mnożyć dalsze podobne przykłady, bo ich lista nie ma końca.
Teraz gdy Polska dołączyła do Programu Ruchu Bezwizowego , czy Polacy są nadal zainteresowani wyjazdem do USA, szczególnie młodzi ludzie?
– Gdyby to był normalny rok jak wszystkie wcześniejsze, to spodziewalibyśmy się bezsprzecznie wzrostu liczby Polaków odwiedzających Stany Zjednoczone. Teraz gdy Polska została przyjęta do programu bezwizowego, ta główna bariera została wyeliminowana. Jak tylko Polska dołączyła do tego programu zauważyliśmy coraz więcej bezpośrednich lotów dodawanych do siatki połączeń, a także coraz więcej organizatorów wycieczek oferujących pakiety podróży do USA. Celem ich jest zachęcenie Polaków do odwiedzania nie tylko typowych miejsc takich jak Nowy Jork czy Los Angeles, ale także mniejszych miast i miasteczek, jak również niektórych z 62 parków narodowych USA , od Badlands w Południowej Dakocie do Crater Lake w Oregonie. Młodzi ludzie są zainteresowani poznaniem Stanów Zjednoczonych. Widzimy nadal dużą ilość podań na coroczne wyjazdy wakacyjne w ramach programu Work and Travel , w ramach którego studenci przyjeżdżają do USA by mieszkać i pracować w czasie lata. Nie spodziewam się by ten trend miał ulec zmianie w przyszłości.
Czy obraz realnej Ameryki ma przybliżyć wystawa „Polscy Amerykanie, Amerykańscy Polacy”, która najpierw prezentowana była na krakowskich Plantach, a obecnie przemyślanie obejrzą ją na zamku?
– Celem wystawy jest podkreślenie wkładu społeczności polsko-amerykańskiej w pomyślność nie tylko Ameryki , ale całego świata. Chcieliśmy rzucić trochę światła na postaci wielkich kobiet i mężczyzn , którzy sprawili, że Ameryka jest tym czym jest. W ramach wystawy ukazujemy znane postaci jak Pułaski czy Paderewski, ale kładziemy też nacisk na mniej znanych, a równie ważnych ludzi jak na przykład nowojorski policjant Martin Toczek. To on był wśród pierwszych osób udzielających pomocy podczas ataków 11 września, pomagając rannym. Martin angażował się także w nawiązywanie współpracy pomiędzy amerykańską i polską policją i stal się pomostem w budowaniu polsko-amerykańskicj więzi. Martin to bohater codzienności. Wielu podobnych ukazuje nasza wystawa.
Nawiążę do wątków przemyskich. Z pewnością Pan wie, że z Przemyślem związana była rodzina Zbigniewa Brzezińskiego. Jak Pan ocenia jego rolę w historii amerykańskiej dyplomacji i czy jego osobista kariera miała wpływ na wizerunek Polski i Polaków w Ameryce?
– Zbigniew Brzeziński to jeden z moich osobistych bohaterów. Miałem przyjemność poznać go w 2004 roku i od tego czasu pozostawaliśmy w kontakcie aż do jego śmierci. Stanowił dla mnie ogromną inspirację. Jako doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jimmiego Cartera prowadził historyczne negocjacje z Chinami, które zaowocowały normalizacją stosunków, przyczynił się do zawarcia w Camp David ugody pokojowej pomiędzy Egiptem i Izraelem. Był też zagorzałym orędownikiem demokracji i wspierał amerykańsko-polskie relacje. Wpływ Brzezińskiego na amerykańską politykę zagraniczną trwał długo po zakończeniu jego oficjalnej misji w Białym Domu, a jego dziedzictwo trwa do dzisiaj. Z pewnością wpłynął na wizerunek Polaków wśród Amerykanów poprzez swój przykład uczciwości, mądrości i prawdziwego przywództwa.
Który z Polaków jest w świadomości Amerykanów postacią najważniejszą w kontekście relacji polsko-amerykańskich?
– Generałowie Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski są chyba najbardziej rozpoznawalnymi Polakami. To naprawdę znane nazwiska w każdym amerykańskim domu, nawet jeśli trudno je wymówić poprawnie. Kościuszko i Pułaski to synonimy patriotyzmu, wolności i niepodległości, a ich wysiłki, by zapewnić wolność Ameryce, pozostaną w pamięci na zawsze. Jest niezliczona ilość pomników i wydarzeń im poświęconych, jak na przykład coroczna Parada Pułaskiego w Nowym Jorku, Most Pułaskiego w sąsiednim Brooklynie, czy słynny pomnik Kościuszki w Waszyngtonie. Jest nawet miasto nazywające się Kościuszko w stanie Missisipi, miasto w którym urodziła się Oprah Winfrey.
Dorastał Pan w środowisku polonijnym Milwaukee, w stanie Wisconsin. Jaką rolę w Pana rodzinie odegrali dziadkowie, najbliższa rodzina, polska tradycja? Czy pan kultywuje polskie tradycje? Proszę także o kilka słów o polskich Amerykanach z Milwaukee.
– Dorastanie w polskiej dzielnicy Milwaukee było wspaniałym doświadczeniem. Atmosfera Milwaukee jest zbliżona do polskiej – wiele jezior, kościołów i dobre polskie jedzenie. W sąsiedztwie moich dziadków prawie każdy był Polakiem. Wszędzie było mnóstwo polskiego jedzenia, a polskie tradycje obchodzono praktycznie przez cały rok. Wiem o tym, że Amerykanie polskiego pochodzenia mieszkający w Milwaukee są dumni ze swojego dziedzictwa i z radością podtrzymują polskie tradycje.
.Jak będzie Pan obchodził święta wielkanocne?
– Spokojnie i skromnie w domu z trójką moich dzieci. To oczywiście rozczarowujące, że to już druga Wielkanoc, gdy jesteśmy ograniczeni do tak małych domowych spotkań. Będę się starał, by były jak najmilsze. To jest szansa , by spędzić naprawdę wartościowy czas z moimi dziećmi. Są nastolatkami i wkrótce opuszczą dom rodzinny, zatem cieszę się tym wspólnym czasem, zanim staną się dorośli.
Jaka potrawa wielkanocna obowiązkowo musi znaleźć się na Pana stole?
W mojej rodzinie zawsze jedliśmy jagnięcinę na święta Wielkanocne, ale też lubimy polską sałatkę jarzynową, jajka faszerowane i śledzia w śmietanie. Żurek to dla mnie osobiście ulubione danie.
Czego by Pan życzył z okazji świąt wielkanocnych Polakom i Amerykanom?
– Życzę wszystkim zdrowia i szczęścia i dużo pysznej białej kiełbasy. Oczywiście życzę końca pandemii, żebyśmy o tym czasie za rok mogli spotykać się osobiście.
Dziękuje za rozmowę

Urodzony w Milwaukee w stanie Wisconsin, Patrick Slowinski otrzymał tytuł doktora w dziedzinie edukacji na Brigham Young University oraz ukończył studia podyplomowe na Kansas State University. Mówi biegle po francusku, polsku, rosyjsku oraz ukraińsku. Patrick Slowinski ma czworo dzieci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.U nas znacznie trudniej.Nic nie trzeba umieć, trochę znawstwa klejów do wąchania ,obracać się w środowisku kochających inaczej, rozumieć srodowiska kryminalne,dobrze się w nim czuć i wykorzystywać ich wiedze, znać dobrze dzieła Stalina i to już wystarczy.Prawda,ze proste
Nie ma idealnego ustroju czy modelu społeczno - gospodarczego. Tylko że mówiąc czy pisząc o USA nie można pomijać faktu że jest to kraj o olbrzymiej niesprawiedliwości społecznej, niesamowicie olbrzymich różnic . Ponad 40 mln obywateli jest wykluczonych niezdolnych do posiadania własnego lokum./ mieszkania czy domu/ , bliżej nie określona liczba , na pewno w milionach osób, śpi w pudłach tekturowych wprost na ulicy, pozostali w samochodach,przyczepach kempingowych, nielicznych stać na pokój w motelu. I takie państwo "zaprowadza demokrację" w państwach które uznają za wrogów z różnych przyczyn za pomocą finansowania tzw "rewolucji opozycji demokratycznej' a jak się nie da to za pomocą czołgów i bombowców . USA pozostają nadal mocarstwem gospodarczym, stopniowo przegrywając wyścig z Chinami oraz mocarstwem przede wszystkim militarnym. Niemniej na pewno znajdują się na równi pochyłej i kwestia utraty przywództwa światowego jest kwestią czasu. Chyba że znajdzie się tam przywódca który postawi na uzdrowienie kraju, społeczeństwa w co osobiście nie wierzę.
Tka .Gdzie sie takim Amerykańcom równac z nami.Mamy wszystko uporządkowane.Co cesarskie to cesarzowi co boskie to Bogu.Reszta dla złodzieji tych legalnych jak też nielegalnych ale kryminalnych w innych krajach a u nas nie.Klasa panujaca w tym szczególnie duchowo lubująca sie w bezkarnych zboczeniach od pedofilii poczynając co jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.Prawdziwy folklor to bezdomni i wykluczeni zyjący poniżej skali ubóstwa. Tego nie pokażą nawet w lokalnej telewizji. Nie jest ich procentowo mniej niż w USA tylko egzystencja o wiele trudniejsza.A jakże jesteśmy też lokalnym mocarstwem z karabinami rozpadającymi sie w rękach żołnierzy,profesjonalnymi latarkami czy tez kompasami zakupionymi u lokalnych mafii,marynarką bezpieczna ale tylko na lądzie.Z sojuszami potężnych Węgier i innych z drewniana szabelka.Ci poważni nawet do nas się nie odzywają chociaż nasi wodzowie od wielu miesięcy od poniedziałku do piątku oczekują na ważny telefon z upadającego USA aten ciągle milczy tym bardziej,ze dzwonił już na Litwę,Słowacje czy też Estonie które lekceważymy. To fakt ,ze przywudztwo mamy dobre ze świetlaną autostradą ku przeszłości Nawet obwodnicę nam obiecali.A tak z mniej ważnych żeczy to dolar i euro w szaleńczym tempie drożeje.
Nawet nie próbowałem dokonywać porównań naszego dziadostwa do amerykańskiego dziadostwa. To bez sensu. USA nadal pozostają krainą marzeń dla wielu i to z różnych narodów, są tam wartości o których nawet nam się nie śni. One są i będą u nas nie dostępne. Ale to nie tylko kraina marzeń to też kraina przeklęta. Wartość ich demokracji oddają tam przeprowadzane wybory, przecież to zgnilizna w najczystszej postaci,I taką zgniliznę eksportują tam gdzie mają swoje interesy. Co do wartości dolara; to nie dolar jest mocny tylko złotówka słaba. Inflacja jest skutkiem działania tego wspaniałego rządu. No i trzeba uczciwie przyznać że to co związane z pandemią to nie ich wina.
U nas znacznie trudniej.Nic nie trzeba umieć, trochę znawstwa klejów do wąchania ,obracać się w środowisku kochających inaczej, rozumieć srodowiska kryminalne,dobrze się w nim czuć i wykorzystywać ich wiedze, znać dobrze dzieła Stalina i to już wystarczy.Prawda,ze proste
Nie ma idealnego ustroju czy modelu społeczno - gospodarczego. Tylko że mówiąc czy pisząc o USA nie można pomijać faktu że jest to kraj o olbrzymiej niesprawiedliwości społecznej, niesamowicie olbrzymich różnic . Ponad 40 mln obywateli jest wykluczonych niezdolnych do posiadania własnego lokum./ mieszkania czy domu/ , bliżej nie określona liczba , na pewno w milionach osób, śpi w pudłach tekturowych wprost na ulicy, pozostali w samochodach,przyczepach kempingowych, nielicznych stać na pokój w motelu. I takie państwo "zaprowadza demokrację" w państwach które uznają za wrogów z różnych przyczyn za pomocą finansowania tzw "rewolucji opozycji demokratycznej' a jak się nie da to za pomocą czołgów i bombowców . USA pozostają nadal mocarstwem gospodarczym, stopniowo przegrywając wyścig z Chinami oraz mocarstwem przede wszystkim militarnym. Niemniej na pewno znajdują się na równi pochyłej i kwestia utraty przywództwa światowego jest kwestią czasu. Chyba że znajdzie się tam przywódca który postawi na uzdrowienie kraju, społeczeństwa w co osobiście nie wierzę.
Tka .Gdzie sie takim Amerykańcom równac z nami.Mamy wszystko uporządkowane.Co cesarskie to cesarzowi co boskie to Bogu.Reszta dla złodzieji tych legalnych jak też nielegalnych ale kryminalnych w innych krajach a u nas nie.Klasa panujaca w tym szczególnie duchowo lubująca sie w bezkarnych zboczeniach od pedofilii poczynając co jest tylko wierzchołkiem góry lodowej.Prawdziwy folklor to bezdomni i wykluczeni zyjący poniżej skali ubóstwa. Tego nie pokażą nawet w lokalnej telewizji. Nie jest ich procentowo mniej niż w USA tylko egzystencja o wiele trudniejsza.A jakże jesteśmy też lokalnym mocarstwem z karabinami rozpadającymi sie w rękach żołnierzy,profesjonalnymi latarkami czy tez kompasami zakupionymi u lokalnych mafii,marynarką bezpieczna ale tylko na lądzie.Z sojuszami potężnych Węgier i innych z drewniana szabelka.Ci poważni nawet do nas się nie odzywają chociaż nasi wodzowie od wielu miesięcy od poniedziałku do piątku oczekują na ważny telefon z upadającego USA aten ciągle milczy tym bardziej,ze dzwonił już na Litwę,Słowacje czy też Estonie które lekceważymy. To fakt ,ze przywudztwo mamy dobre ze świetlaną autostradą ku przeszłości Nawet obwodnicę nam obiecali.A tak z mniej ważnych żeczy to dolar i euro w szaleńczym tempie drożeje.