Reklama

Juniorzy JKS-u na remis z liderem

Po bolesnej porażce w Kielcach ekipa Macieja Mikłasza szybko stanęła na nogi i była bliska sprawienia bardzo miłej niespodzianki na stadionie przy ul. Piekarskiej w Jarosławiu, czyli pokonania lidera. Koniec końców skończyło się polubownie, ale JKS-owi należą się duże brawa.

Autor: MŁ

 

JKS Jarosław – Resovia Rzeszów 2:2 (2:0)

  • Bramki: 1:0 Pakuła 31. min (karny), 2:0 Bobowski 40. min (samobójcza), 2:1 Woś 54. min, 2:2 Łuczejko 80. min.
  • JKS: Lisowski (88. Szczepański) – Warchoł, Dworak, Hołub, Dąbrowski (79. Pels) – Muliński (82. Rokoszyński), Pakuła, Budniak, Ngaha (46. Wiśniowski), Magdziak (46. Sęk) – Surmiak.
  • Resovia: Mamiński – Asei Dantoni, Zybała, Bobowski, Szwajka – Bolek (52. Pieprzowski), Piątek, Zięba (73. Łuczejko), Woś, Kuźma – Matusek.
  • Sędziował: Gerard Gawron (Mielec). Żółte kartki: Dworak, Pakuła oraz Asei Dantoni, Zięba i Woś. Widzów: 150.

Jarosławianie byli bliscy pokonania lidera rozgrywek. W I połowie uzyskali dwubramkowe prowadzenie, choć spora w tym zasługa samych rywali, którzy w 40. min sprokurowali kuriozalną bramkę. Po dośrodkowaniu Wiktora Hołuba i nieporozumieniu między rzeszowskim bramkarzem a Dawidem Bobowskim, ten ostatni zawodnik skierował futbolówkę do własnej siatki. Druga odsłona należała już do gości, którzy mogli nawet przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/04/2025 11:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama