No i mamy to, na co wszyscy czekaliśmy od września ubiegłego roku, czyli lato. Asfalt się topi, dziewczyny rozbierają, a faceci piją dwa razy więcej piwa niż zwykle. Już starożytni Rzymianie, którzy ten okres nazywali kanikułą, uznali, że to najlepszy czas na urządzanie igrzysk, i tak zostało do dzisiaj. Wystarczy popatrzeć na letnie oferty, a to gminne święto pieroga, wybory miss podkoszulka, oczywiście mokrego, osiedlowy piknik albo jakiś inny festyn. Ważne, żeby był pretekst do zabawy.
W R. aktywistki z koła gospodyń uradziły, żeby na powitanie lata zrobić festyn połączony z zabawą, i poprosiły o pomoc ochotniczych strażaków. Jak zwykle do tańca miał grać renomowany zespół, a bufet był tani i obfity. Pomyślano również o dzieciach, dla których ustawiono dmuchańce. Zysk z imprezy postanowiono przeznaczyć na remont grzybka, czyli czegoś w rodzaju altany stojącej obok Domu Ludowego. Pogoda dopisała i bawiono się prawie do białego rana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze