I LIGA PIŁKI RĘCZNEJ MĘŻCZYZN. Tak rozsądnie i mądrze taktycznie, ale zarazem wyrafinowanie, bezwzględnie i precyzyjnie grającego w Przemyślu Czuwaju w tym sezonie jeszcze nie widziano. Ich występ przeciwko kaliszanom można ocenić jedynie w samych superlatywach. To była koncertowa gra.

fot.Łukasz Delmanowicz
Henryk Rycharski rozegrał kapitalny mecz.
Przerwa w mistrzowskich rozgrywkach trwała ponad 40 dni. To szmat czasu i można było mieć wątpliwości, jak po tak długim okresie meczów bez stawki podopieczni trenerskiego duetu Przemysław Korobczak – Piotr Kroczek wejdą na wysokie obroty. Tym bardziej, że podczas owej przerwy rozegrali jeden sparingowy mecz w Mielcu ze Stalą, który przegrali bardzo wysoko, kaliszanie zaś uczestniczyli w bardzo mocno obsadzonym turnieju towarzyskim w Opatówku (rywalami byli: Śląsk Wrocław, Gwardia Opole, Piotrkowianin Piotrków Trybunalski) i zaprezentowali się z niezłej strony, wygrywając choćby z liderem rozgrywek w I lidze Gwardią Opole.
II połowę przemyślanie rozpoczęli w osłabieniu. Nie miało to żadnego znaczenia. W tym czasie powiększyli jeszcze przewagę, kiedy w ostępie kilkunastu sekund trafili Stołowski i Kroczek i w 32. min uzyskali już 10 bramek przewagi – 26:16! A to z kolei kazało przypuszczać, że głupot w tym spotkaniu można nie uświadczyć. I nie uświadczyło się, gospodarze bowiem grali jak znakomicie nakręcona maszynka. Taki sam poziom koncentracji, rozwagi w konstrukcji akcji i kilka nowych zagrywek, którymi wyprowadzali w pole bezradnych kaliszan. Można było odnieść wrażenie, że tak wysoka przewaga nie robi na nich żadnego wrażenia, że każdą akcję, zarówno w ataku, jak i w obronie, traktują jakby na tablicy widniało 0:0. I o to w tym wszystkim chodzi!
Jedyne, co gospodarze zmienili w drugich 30 minutach, to o wiele większa dbałość o defensywę. Dzięki ruchliwej, różnorodnej, wysoko postawionej obronie, kaliszanie mieli spore problemy z trafieniem do siatki. Już w 41. min przewaga urosła do 12 bramek – 31:19. Goście skapitulowali, godząc się na egzekucję. Najwyższą przewagę – 15-bramkową (39:24) – przemyślanie uzyskali w 58. min, kiedy z rzutu karnego nie pomylił się Jakub Wańkowicz.
SRS Czuwaj Przemyśl – MKS Kalisz 40:26 (24:16)
SRS Czuwaj: Rycharski, Sar, Orłowski – Kusal 1, Puszkarski 9, Dejnaka 1, Stołowski 10, Wańkowicz 2, Żak 2, Piechnik 0, Misiewicz 5, Kroczek 6, Kubisztal 4.
MKS Kalisz: Jarosz, Trojański – Krzywda 0, Celek 0, T. Wawrzyniak 2, Adamczak 6, Salamon 0, Kobusiński 1, Sieg 0, Strzebiecki 0, Nowakowski 2, Gomółka 4, Surosz 3, Frankowski 0, Adamski 8.
Sędziowali: Krzysztof Jac i Marcin Wrona (obaj z Tarnowa). Kary: SRS Czuwaj – 8 min; MKS Kalisz – 8 min. Widzów: 400.
W innych meczach: KSZO Ostrowiec Św. – Gwardia 24:30 (13:12), KSSPR Końskie – SPR Tarnów 33:25 (16:13), MTS Chrzanów – Siódemka Miedź 26:30 (12:13), KU AZS Zielona Góra – Olimp 16:19 (8:7), Olimpia – Viret CMC 30:29 (15:12), Ostrovia – ŚKPR Świdnica 31:21 (14:7).
1. Gwardia Opole 14 28 14-0-0 474:343
2. KSSPR Końskie 14 24 12-0-2 443:369
3. Olimp Grodków 14 18 8-2-4 373:345
4. Siódemka Miedź Legnica 14 18 9-0-5 415:398
5. Olimpia Piekary Śląskie 14 16 8-0-6 394:380
6. SRS Czuwaj Przemyśl 14 16 7-2-5 417:405
7. Ostrovia Ostrów Wielkopolski 14 14 6-2-6 427:430
8. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 14 12 6-0-8 367:406
9. Viret CMC Zawiercie 14 11 5-1-8 420:415
10. SPR Tarnów 14 11 5-1-8 398:445
11. MKS Kalisz 14 9 4-1-9 419:443
12. ŚKPR Świdnica 14 8 4-0-10 336:391
13. MTS Chrzanów 14 7 3-1-10 378:444
14. KU AZS Zielona Góra 14 4 1-2-11 342:389
Strzelcy (po 14 kolejkach):
77 bramek – Paweł Stołowski
71 bramek – Mateusz Kroczek
65 bramek – Maciej Kubisztal
55 bramek – Piotr Żak
48 bramek – Paweł Puszkarski
45 bramek – Damian Misiewicz
27 bramek – Łukasz Hataś
14 bramek – Tomasz Dejnaka
6 bramek – Krzysztof Kusal
5 bramek – Jakub Wańkowicz
3 bramki – David Skręt
1 bramka – Sebastian Piechnik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze