O niecałe dwa punkty procentowe Rafał Trzaskowski (Koalicja Obywatelska) pokonał w I turze wyborów prezydenckich Karola Nawrockiego, popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. W przeliczeniu na oddane głosy to różnica wynosząca prawie 357 tys. osób. Obaj zmierzą się w II turze, która odbędzie się w niedzielę, 1 czerwca br.
18 maja 2025 r. mieliśmy poznać siódmego prezydenta III Rzeczypospolitej Polskiej. Do rywalizacji o miejsce w Pałacu Prezydenckim stanęło 13 kandydatów. Tradycyjnie największe szanse w sondażach miała dwójka, reprezentująca partie polityczne rządzące w Polsce od lat naprzemiennie – Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej i Karol Nawrocki, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Marzenie o pomieszaniu szyków tej dwójce miał Sławomir Mentzen z Konfederacji „Wolność i Niepodległość”. Tradycji stało się zadość. Wspomniana dwójka zdominowała głosowanie. Obaj kandydaci zebrali prawie 12 mln głosów, czyli ponad 60 procent. Marzenie spełnił S. Mentzen, który zajął 3. miejsce z prawie trzema milionami głosów. Zdaniem komentujących wyniki polityków i osób się nimi zajmujących niespodzianką in plus jest rezultat ultraprawicowego Grzegorza Brauna (Konfederacja Korony Polskiej), na którego swój głos oddało ponad 1,2 mln osób.
Ani R. Trzaskowski, ani K. Nawrocki nie zebrali jednak na tyle poparcia, aby triumfować już w pierwszej turze. Dlatego w Dzień Dziecka, 1 czerwca br., odbędzie się druga tura, która rozstrzygnie, kto będzie nowym prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej w latach 2025 – 2030.
Uprawnionych do głosowania było dokładnie 29 mln 252 tys. 340 osób. Do urn zdecydowało się pójść 19 mln 689 tys. 597 Polek i Polaków. To dało frekwencję rzędu 67,31 procent. To minimalnie mniej, niż w wyborach prezydenckich w 2020 r., kiedy frekwencja wyniosła 68,18 procent. Kandydat Koalicji Obywatelskiej zdominował zachód kraju. Wygrał we wszystkich największych miastach Polski. Drugie miejsce zajął wszędzie K. Nawrocki. S. Mentzen w większości największych polskich miast zamknął podium, jednak w Poznaniu udało się go wyprzedzić Adrianowi Zandbergowi (partia „Razem”).

R. Trzaskowski najwięcej głosów zdobył w województwach: lubuskim (40,49 procent), zachodniopomorskim (40,31 procent) i pomorskim (38,05 procent), a najmniej w województwach podkarpackim (17,9 procent), lubelskim (20,65 procent), podlaskim (23,31 procent). Łącznie zagłosowało na niego 6 mln 147 tys. 797 wyborców. K. Nawrocki najwięcej głosów zdobył w województwach: podkarpackim (42,77 proc.), świętokrzyskim (39,94 procent) i lubelskim (39,02 procent), a najmniejsze poparcie odnotował w województwach: pomorskim (22,19 procent), lubuskim (23,25 procent) i zachodniopomorskim (24,29 procent). Łącznie zagłosowało na niego 5 mln 790 tys. 804 wyborców.

O tym, że Prawo i Sprawiedliwość może zawsze, wszędzie i przy każdej okazji liczyć na mieszkańców województwa podkarpackiego, wiadomo nie od dziś. Nie inaczej było 18 maja br., podczas I tury wyborów prezydenckich. Karol Nawrocki przegrał z Rafałem Trzaskowskim w: Rzeszowie, Tarnobrzegu, gminie Cisna (powiat leski) i gminie Komańcza (powiat sanocki). Jak na 1 tys. 941 obwodów głosowania w województwie, to kropla w morzu...[paywall]

Na Podkarpaciu uprawnionych do głosowania było 1 mln 609 tys. 302 obywateli. Swój głos oddało 1 mln 56 tys. 9 osób. To dało 65,62-procentową frekwencję. To mniej niż podczas podobnych wyborów w 2020 r. Wówczas wyniosła ona 66,49 procent. Spośród czterech największych miast w byłym województwie przemyskim – Przemyśl, Jarosław, Lubaczów, Przeworsk – najwyższa frekwencja była w tym ostatnim. Podobnie w gminach powiatu przeworskiego. Najniższa w Przemyślu, bo wynosiła 61,70 procent (w 2020 r. – 62,11 procent).


Nie było natomiast ani jednego miasta czy gminy, w których połowa uprawnionych nie ruszyłaby do urn wyborczych. 60 procent nie przekroczono w sześciu gminach: Stubnie, Birczy i Dubiecku (powiat przemyski), Cieszanowie, Narolu i Starym Dzikowie (powiat lubaczowski).
Najbliżej do „utrącenia” monopolu PiS-u w naszym regionie i wielkiej przewagi K. Nawrockiego nad pozostałymi kandydatami było tradycyjnie w Przemyślu. Nad Sanem R. Trzaskowski przegrał ze swoim największym kontrkandydatem dokładnie o 599 głosów. W porównaniu z wyborami w 2020 r. zmniejszył straty. Wówczas R. Trzaskowski przegrał w Przemyślu z Andrzejem Dudą (PiS) w I turze o ponad 5 tys. głosów (47,22 procent do 29,34 procent), w II turze zaś o 3 tys. głosów (55,16 procent do 44,84 procent).
I prawdę powiedziawszy to wszystko, co przypominało choć zalążek wyrównanej rywalizacji. W pozostałych miastach i gminach naszego regionu głosowanie zdominował K. Nawrocki. W Jarosławiu, Lubaczowie i Przeworsku uzyskał przewagę, wahającą się między 9 a 18 procent. W gminach różnica była jeszcze większa. K. Nawrocki największe poparcie uzyskał w gminach: Pruchnik (powiat jarosławski), Krzywcza i Bircza (powiat przemyski). Najniższe, ale i tak bardzo wysokie, w gminie Krasiczyn (powiat przemyski).

Poparcie w naszym regionie, przewyższające średnią krajową, zyskała dwójka ultraprawicowych kandydatów – Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun. Gdyby wziąć pod uwagę tylko gminy z terenu byłego województwa przemyskiego, S. Mentzen wygrał z R. Trzaskowskim. Ten pierwszy uzyskał w nich średnie poparcie na poziomie 19,02 procent, ten drugi – 15,34 procent. S. Mentzen 20-procentowe poparcie przekroczył m.in. w: gminie Radymno (jarosławski; 23,49), Chłopice (jarosławski; 22,80), Tryńcza (przeworski; 21,87) czy Roźwienica (jarosławski; 21,69). G. Braun także zanotował w gminach naszego regionu progres w stosunku do wyniku w całej Polsce. To 9,54 procent. „Zaszalał” zwłaszcza w gminie Stary Dzików (lubaczowski; 14,32 procent głosów), Stubno (przemyski; 12,88 procent głosów) czy Adamówka (przeworski; 11,97 procent). Były miejsca, gdzie R. Trzaskowski zajął miejsce poza podium. To chociażby gminy: Laszki, Pruchnik, Radymno czy Rokietnica w powiecie jarosławskim, Stary Dzików, Wielkie Oczy w powiecie lubaczowskim, Krzywcza w powiecie przemyskim czy Przeworsk, Tryńcza i Zarzecze w powiecie przeworskim.
Przeglądając finalne wyniki, łatwo zauważyć, że w 99 procentach głosowanie zdominowała piątka kandydatów. Były jednak dwie gminy w naszym regionie, w których zawsze piąty Szymon Hołownia (Polska 2050 Szymona Hołowni) przegrał z Adrian Zandbergiem (Razem). To gmina Horyniec-Zdrój w powiecie lubaczowskim oraz gmina Tryńcza w powiecie przeworskim.

W niedzielę, 1 czerwca br., dojdzie do II tury wyborów. Wówczas już musimy poznać siódmego w historii III RP prezydenta. Do rywalizacji przystąpią: zwycięzca I tury Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej i Karol Nawrocki, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Lokale wyborcze zostaną otwarte o godzinie 7, a głosowanie trwać będzie do godziny 21.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.