Reklama

Kartka z pierwszych dni wojny w Donbasie [ZDJĘCIA]

15/04/2018 18:15

13 czerwca 2014 roku było wyjątkowo zimno. Może dlatego, że było rano, a może z powodu dręczącej myśli – czy jeszcze kiedyś wrócę do rodzinnego miasta. Ludzie zebrali się w pobliżu dworca i czekali na pociąg Ałczewsk – Kijów. Nikt nie wiedział, co będzie dalej, mogli się jedynie domyślać.

Umieściłam w dwóch walizkach całe swoje życie. Nigdy nie myślałam, że kiedyś wyjadę z Donbasu, mając 17 lat. Siedziałam w pociągu i patrzyłam na rodziców przez brudne okno. Uśmiechałam się tak bardzo, jak tylko mogłam, chociaż naprawdę chciałam płakać. Starałam się pokazać rodzicom, że jestem dorosła. Patrzyłam na ludzi w wagonie, prawie wszyscy to uczniowie, którzy wyjeżdżali w jednym celu – napisać maturę. W dwóch obwodach egzaminy zostały anulowane. W zupełnej ciszy ruszyliśmy pociągiem w stronę Kijowa. Każdy miał w głowie pytanie: kiedy będziemy mogli wrócić do swojego miasta i do rodziców?

Towary z Rosji

W sklepach już w ogóle nie było ukraińskich produktów, wszystko zostało zamienione na towary z Rosji. Jednak obok nazw produktów było napisane LNR (Lugańska Narodowa Republika). Zakazano wszystkiego, co miało związek z Ukrainą. W szkołach nowa władza zakazała nauczania języka ukraińskiego, literatury i historii Ukrainy. Nie można było  powiedzieć słowa przeciw nowej władzy. W końcu wszyscy byli zadowoleni z nowej republiki. Prawdę mówiąc, wtedy każdy mógł być wrogiem, nawet bliscy ludzie. Rodzeństwo, wujkowie, ciotki lub przyjaciele zostali podzieleni na dwa obozy. Pierwszy obóz podtrzymywał poglądy proukraińskie, lecz drugi – prorosyjskie. Taka katastrofa miała miejsce niemal w każdej rodzinie.

Reklama

Siedź w domu!

Od 2015 roku nowa władza Donbasu zmieniła walutę ukraińską – hrywnę, na rosyjskią − ruble. Poza tym Aleksiej Mozgowoj − dowódca brygady „Duchy” ogłosił prawo, które mówiło, że każda dziewczyna, która zostanie zauważona w barze wieczorem, zostanie aresztowana lub zgwałcona przez lokalny patrol. „Kobieta powinna siedzieć w domu i piec ciastka, jeśli tego nie robi lub zajmuje się czymś innym, jest prostytutką. Jeśli chcesz pozostać uczciwą i wierną swojemu mężowi, siedź w domu i haftuj” – to jego przesłanie. Tak Aleksiej Mozgowoj chciał zwiększyć duchowość wśród mieszkańców Donbasu.

Strach nasz codzienny

Trzej młodzi ludzie, dwóch chłopaków i dziewczyna, idąc swoją drogą, przecięli punkt kontrolny separatystów. Nie mieli nic złego na myśli, paraliżował ich strach, czy uda im się przekroczyć tak zwaną granicę. Wyszli z autobusu, w rękach trzymając wszystkie swoje walizki i paszporty. Granicę z Donbasem mogą przekroczyć tylko ludzie, którzy mają zameldowanie na tym terytorium. 

Zbliżyli się do nich dwaj separatyści z karabinami szturmowymi kałasznikow. Zabrali paszporty w niegrzeczny sposób i[paywall] odeszli do swoich bunkrów w pełnym milczeniu. Na zewnątrz było -15 stopni, a ludzie czekali, bo nie mieli innego wyjścia, żeby dostać się do swoich rodzin. Po 40 minutach przyszli separatyści i oddali prawie wszystkie paszporty, z wyjątkiem dwóch. Właścicieli zabrali do swojego bunkra i zaczęli przesłuchiwać. Pytania były proste: z jakiego jesteś miasta, czy masz rodzeństwo, jaki masz telefon i dlaczego nie wstąpiłeś do armii LNR, by bronić Donbasu. 

Żaden z  chłopaków nie znał poprawnych odpowiedzi, więc mówili prawdę. O tej sprawie dowiedziałam się od mojego bliskiego przyjaciela, który opowiedział mi swoją drogę do domu: – Kiedy siedziałem w tym bunkrze, myślałem tylko o Katarzynie, mojej dziewczynie, która czekała na mnie na mrozie. Myślałem, że nie ma wyjścia z tego bunkra, po prostu zabiorą nas do armii, a Katia zostanie tu z nimi. Myśli płynęły tak szybko, że właściwie zacząłem się dusić – opowiadał Walera. – Kiedy jeden z separatystów zabrał mój telefon i powiedział, że to już jego telefon, to nic nie odpowiedziałem. Pomyślałem, że to jest bardzo niska cena za nasze życie.

Reklama

* częściowo zachowano oryginalną pisownię


EZ
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xXx - niezalogowany 2018-04-15 22:37:31

    A ch...j mnie to obchodzi... Co to ma znaczyc "Region:Donbas, Ukraina" ? To jest Zycie podkapracie czy Ukrainskie? Kufaje zamiast kraść w UE niech bronia swoich domow... Maja wielkie mniemanie europejskie, ale jakos nie potrafia walczyc o swoje tam gdzie trzeba... Tutaj Unia da kase i jest ok, a tam trzeba sie narazac...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zuza - niezalogowany 2018-04-16 09:13:40

    To jest tak bogate państwo, że im nie potrzeba żadnej unii ani unijnych pieniędzy. Zapraszam do zwiedzenia Ukrainy i obserwację ludzi. Na rękach mają tyle pieniędzy, że my możemy o tym pomarzyć. A na publikę pokazują tych co nie mają ani grosza. Ukrainą rządzą Żydzi a im pieniędzy nie brakuje. Bogaci Ukraińcy - a jest ich sporo- pławią się w takich luksusach o jakich my możemy pomarzyć. Do Polski jedzie starym złomem a u siebie przesiada się na nowego Mercedesa. Jestem tam 3 razy w tygodniu służbowo i prywatnie. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkam w Przemyślu w Polsce, - niezalogowany 2018-04-16 10:32:04

    Dokładnie, co to qwa ma znaczyć ten "Region, Ukraina, Dombas"? A jak będzie artykuł o Zachodniej Australii, to też będzie " Region, Australia, Australia Zachodnia"? Chyba za dużo w tym całym "Życiu" ukrytej opcji ukraińskiej jak choćby red. Jacek Sz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości