29 czerwca br. Błażowa zamieniła się w tętniącą życiem arenę sportowej rywalizacji, śmiechu i integracji. Wszystko za sprawą I Podkarpackiej Olimpiady Kół Gospodyń Wiejskich, zorganizowanej przez Koło Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich „Szarotka” z Nowego Borku. Bezkonkurencyjna w tej widowiskowej rywalizacji okazała się reprezentacja Koła Gospodyń Wiejskich w Pikulicach.
W wydarzeniu udział wzięły drużyny z całego województwa podkarpackiego, prezentując nie tylko sprawność fizyczną, ale też pomysłowość i poczucie humoru. Uczestnicy olimpiady mierzyli się w szeregu nietypowych i zabawnych konkurencjach – od ubijania piany z białek na czas, przez rzut przedmiotami, takimi jak beret, miotła czy sztuczna kura, aż po sztafetowy wyścig w workach. Kapitalną formę zaprezentowała reprezentacja Koła Gospodyń Wiejskich z Pikulic, wyróżniając się energią, kreatywnością i świetną współpracą. Zdeklasowała rywali! Wystąpiła w składzie: Barbara Malec, Katarzyna Woźnica, Agnieszka Brodacka, Damian Augustyn i Piotr Maksymiak.
Zmagania rozpoczęli z impetem – już w pierwszej konkurencji, czyli ubijaniu piany z białek, było jasne, że Pikulice nie przyjechały do Błażowej dla zabawy – a jeśli tak, to by bawić się najlepiej! B. Malec w widowiskowym stylu ubiła pianę na sztywno w zaledwie 53 sekundy, nie dając żadnych szans rywalkom. Precyzja, siła i tempo nie pozostawiły złudzeń – 1. miejsce w tej konkurencji dla KGW z Pikulic nie podlegało dyskusji. W kolejnych konkurencjach ekipa z Pikulic potwierdziła swoją klasę[paywall]. Rzut nietypowymi przedmiotami zakończył się kolejnym zwycięstwem. W napełnianiu butelki wodą za pomocą gąbki oraz wbijaniu gwoździ na czas zespół wywalczył drugie miejsca. Kulminacją emocji był sztafetowy wyścig w workach, podczas którego zawodnicy z Pikulic wystrzelili jak procy, zostawiając konkurencję daleko w tyle i z łatwością sięgnęli po zwycięstwo.
Na zakończenie każda drużyna miała zaprezentować oryginalne przebranie – choć nie podlegało ocenie, stanowiło doskonałe zwieńczenie olimpiady. W tej konkurencji Pikulice znów porwały publiczność. Piotr Maksymiak, przebrany za bobasa z gigantycznym smoczkiem i pieluchą, wywołał salwy śmiechu. Udając, że obchodzi urodziny, domagał się życzeń – co zakończyło się chóralnym „Sto lat!” śpiewanym z trybun. Był nawet urodzinowy tort, a całość pozostawiła niezapomniane wspomnienia.
Drużynie z Pikulic kibicował osobiście wójt gminy Przemyśl Marek Wasiewicz, który przez cały czas aktywnie wspierał team i nie krył dumy z jego sukcesu. Ciepłe słowa przekazała również starosta przemyski Bożena Ryczan, która, choć nie mogła być obecna, zapewniała duchowe wsparcie.
Finał był znakomity. Koło Gospodyń Wiejskich z Pikulic wywalczyło 1. miejsce, zdobywając aż 136 punktów! Drugie w klasyfikacji KGW im. księżnej H. Jabłonowskiej (powiat dębicki) wyprzedziło o... 42 punkty! To był nokaut. Trzecie miejsce w olimpiadzie wywalczyło KGW „Przędzelanki” z Przędzla (powiat niżański) z dorobkiem 91 punktów.
– To fantastyczne osiągnięcie jest efektem ciężkiej pracy, zaangażowania i doskonałej współpracy całego zespołu. Drużyna pokazała nie tylko sportowy duch, ale też olbrzymie poczucie humoru i pasję, która zaraziła wszystkich obecnych. Serdeczne podziękowania kierujemy do wszystkich, którzy wspierali naszą ekipę – zarówno podczas przygotowań, jak i samego wydarzenia. Szczególne wyrazy wdzięczności należą się kibicom z Pikulic, którzy licznie przybyli, by dodać otuchy swoim reprezentantom
Reklama
– podsumował sołtys Pikulic Damian Augustyn.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze