Reklama

Kiedy pomnik kapitana Henryka Jaskuły?

19/01/2022 07:12

Przy okazji książki redaktora Mieczysława Nyczka „Ostatni rejs kapitana Jaskuły” powrócił temat upamiętnienia wielkiego żeglarza, który rozsławił także, a może przede wszystkim, Przemyśl.

 „Ostatni rejs kapitana Jaskuły” – to świetnie skomponowany reportaż o wielkim sportowcu, o niebotycznym wyczynie, którego jak dotychczas nie powtórzył żaden Polak. To skrupulatny zapis wielkiej fascynacji morzem, żeglarstwem, Tatrami, literaturą. Wreszcie ludźmi, dzielącymi Jaskułowe pasje.

Ale także czarnych charakterów w postaci funkcjonariusza UB, który bezskutecznie namawiał Jaskułę do współpracy. Na kartach pojawia się wiele osób, wiele unikalnych zdjęć. Ciepły humor, anegdota przeplata się ze wspomnieniami o rejsie.

Ale druga książka Nyczka o kapitanie Jaskule przynosi coś nowego. Pokazuje samotnego żeglarza w najbardziej ekstremalnym doświadczeniu, czyli w czasie odchodzenia. Zderzenie herosa z pierwszych stron gazet, autora książek, Honorowego Obywatela Przemyśla, któremu wdzięczni mieszkańcy być może wystawią pomnik, z całkowicie bezbronnym człowiekiem, niemogącym pogodzić się z własnym przemijaniem, nadaje książce Nyczka bardzo głęboki wymiar.

Książka już do nabycia w księgarni Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej (także internetowo) oraz księgarniach Libera i Bosz.

W rozmowach z redaktorem Nyczkiem, od 1969 przyjacielem Jaskuły, często powraca motyw godnego upamiętnienia kapitana. Nyczek jest zdecydowanym zwolennikiem, jeżeli nie formy pomnikowej, to co najmniej bryły w postaci popiersia i motywu marynistycznego, wyeksponowanych w centralnym miejscu Przemyśla.

Ponadto sugeruje wmurowanie tablicy na rodzinnej willi Jaskuły przy ulicy Drużbackiej 2 w Przemyślu. Pomysł wydaje się oczywisty i stosunkowo łatwy w realizacji. Kolejny krok jednak powinno wykonać miasto, które kapitan rozsławił na „Darze Przemyśla”.

Być może udałoby się tablicę przygotować na tyle szybko, aby jej odsłonięcie lub inne upamiętnienie połączyć z planowanym na ten rok pogrzebem kapitana Henryka Jaskuły. Prochy kapitana wrócą do Przemyśla prawdopodobnie w maju, po dwóch latach badań anatomicznych w Katedrze Anatomii Człowieka Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Mam nadzieję, że nie nadużyję zaufania, ale zarówno rodzina Henryka Jaskuły, redaktor Nyczek, jak i wąskie grono przyjaciół kapitana oraz szerokie grono żeglarzy z kraju i zagranicy nie mieliby nic przeciwko takiemu rozwiązaniu.

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama