Aleksandra K. zdradziły nerwy. Zaczął zamiatać podłogę, załatać silikonem fragment podłogi. Wszystko w obecności policjantów. Ale nie z nimi takie numery. Wiedzieli, że coś jest nie tak. I było…
31 marca br. funkcjonariusze policji z komisariatu w Sieniawie udali się do miejsca zamieszkania Aleksandra K., bo wcześniej podejmowane wobec niego czynności mogły świadczyć, że posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe. Postanowili przeszukać mieszkanie. Podczas tych czynności Aleksander K. przyznał funkcjonariuszom, że posiada ziele konopi, ale nie wie, gdzie się ono aktualnie znajduje. Potwierdziła to także obecna na miejscu jego koleżanka, która podała, że środki te wykorzystali już w godzinach rannych na własne potrzeby. Ta informacja, ale i fakt znalezienia na blacie stołu niewielkiej ilości suszu roślinnego, jak i nietypowe, nerwowe zachowanie Aleksandra K. spowodowały, że policjanci zdecydowali o znacznie dokładniejszym przeszukaniu zajmowanych przez niego pomieszczeń mieszkalnych...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 74% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze