Paweł Kaniecki jest już siódmym przemyskim radnym tej kadencji, który ogłosił niezależność. To rekord w historii nadsańskiego samorządu. Rezygnacja z członkostwa w klubie Platformy Obywatelskiej oznacza, że ten przestał istnieć w Radzie Miejskiej w Przemyślu.
„Z dniem 12 stycznia 2024 składam rezygnację z członkostwa w klubie radnych Platformy Obywatelskiej. Na chwilę obecną powierzony mi mandat radnego Rady Miejskiej w Przemyślu sprawował będę jako radny niezrzeszony w żadnym klubie” – napisał w oświadczeniu złożonym na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Roberta Bala radny P. Kaniecki.
W wyborach samorządowych w 2018 r. wystartował – jako kandydat niezależny – w okręgu wyborczym nr 2 z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Platforma .Nowoczesna Koalicja Obywatelska. Zdobył wówczas 87 głosów. To nie zapewniło mu miejsca w przemyskiej radzie. Z tej listy i tego ugrupowania dostali się tam Ewa Sawicka i Tomasz Schabowski. Jednak w wyniku wygaśnięcia mandatu T. Schabowskiego, w październiku 2022 r. P. Kaniecki przejął po nim mandat[paywall].
Do pewnego momentu Klub Radnych Platformy Obywatelskiej liczył sześć osób: Grażyna Stojak, Ewa Sawicka, Wojciech Błachowicz, Jerzy Krużel, Tomasz Schabowski i Paweł Zastrowski. W wyniku różnych okoliczności ubyły z niego dwie osoby, czyli G. Stojak i J. Krużel, stając się radnymi niezależnymi. Jak już wspomnieliśmy, T. Schabowskiego zastąpił P. Kaniecki. Kilka tygodni temu z mandatu zrezygnował W. Błachowicz, a teraz z klubu „wypisał się” P. Kaniecki. To oznacza, że w przemyskiej radzie pozostała dwójka radnych PO, czyli E. Sawicka i P. Zastrowski. Według przepisów o samorządzie gminnym klub radnych może istnieć wówczas, kiedy należy do niego minimum trzy osoby. De facto więc Klub Radnych Platformy Obywatelskiej przestał istnieć.
– Po złożeniu mandatu radnego przez Wojciecha Błachowicza rola tego klubu stała się marginalna. Z początkowego składu pozostały trzy osoby ze mną włącznie. Reset wokół tego klubu powinien wszystkim wyjść na dobre
Reklama
– stwierdził radny P. Kaniecki.
– Rolą samorządowca jest przykładanie wagi przede wszystkim do dobra tych, którzy go wybierali. Właśnie ze względu na dobro mieszkańców nie mam problemu, aby rozmawiać choćby z posłem Markiem Rząsą, starostą Janem Pączkiem czy posłem Markiem Kuchcińskim
– dodał.
– To wewnętrzna sprawa radnych i ich pracy w radzie. To indywidualne podejście każdego z nich, za które osobiście odpowiada. Obecne władze statutowe PO nie wydają żadnych instrukcji, jak mają się zachowywać czy głosować. Radni pracują na własny rachunek
Reklama
– powiedział poseł M. Rząsa.
– Ta sytuacja absolutnie nam nie przeszkodzi w wystawieniu mocnego kandydata na prezydenta miasta i dobrych kandydatów na radnych w nadchodzących wyborach samorządowych. Kiedy ich ujawnimy? Niebawem. Najpewniej pod koniec stycznia. Trwają ostatnie rozmowy z przedstawicielami Trzeciej Drogi, czy pójdziemy wspólną koalicją
– dodał.
Jak już wspomnieliśmy, trwająca kadencja przemyskiego samorządu jest rekordowa, jeśli chodzi o liczbę radnych niezależnych. Początkowo nie było żadnego, obecnie jest ich aż siedmioro. To: Monika Kamińska (wcześniej w klubie Kukiz’15), Grażyna Stojak (PO), J. Krużel (PO), Dariusz Lasek (Regia Civitas), Marcin Kowalski (Kukiz’15, potem Wspólnie dla Przemyśla), Mariusz Piwko (zastąpił Andrzeja Zapałowskiego wybranego 15 października br. na posła na Sejm RP) i Paweł Kaniecki (PO).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze