Przed tygodniem pisaliśmy o tajemniczych pożarach altanek i domków na terenie ogrodów działkowych „Relaks” przy ulicy Ofiar Katynia. Nie minęło wiele czasu i znów się paliło, ale tym razem po przeciwległej stronie miasta, w rejonie ulicy Rosłańskiego na działkach należących do ogrodu „Wiarus”.
W sobotę 1 października o godzinie 22.15 strażacy zostali wezwani do trzech pożarów. Jednocześnie paliła się altanka, nieco dalej drewniana szopa, a w jeszcze innym miejscu sterta drewna. Strażacy nie mieli wątpliwości, że wszystkie pożary[paywall], które wybuchły jednocześnie, były wynikiem celowego podpalenia. Natomiast policjanci, którzy na miejscu zabezpieczyli wszelkie ślady, są bardziej wstrzemięźliwi i z ostatecznymi ustaleniami czekają, aż w tej sprawie wypowiedzą się biegli. Minęło kilka godzin i następnego dnia o godzinie 6.30 strażacy znowu zostali wezwani do pożaru. Paliła się altanka sąsiadująca z tą, którą ugasili wieczorem. Teraz również nie mieli wątpliwości, że ktoś umyślnie podłożył ogień.
– Nie łączymy tych pożarów z tamtymi z ulicy Ofiar Katynia – mówi sierż. Szt. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej w Przemyślu. Prowadzimy dwa odrębne postępowania. W tej chwili trwają czynności dochodzeniowe i operacyjne prowadzące do ustalenia sprawcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pisze się Rosłońskiego a nie>w rejonie ulicy Rosłańskiego<
Pisze się Rosłońskiego a nie>w rejonie ulicy Rosłańskiego<