Dzisiejszego (24 marca br.) wieczoru superligowi tenisiści stołowi Kolpinga FRAC Jarosław rozegrali kolejny mistrzowski mecz. Tym razem ich rywalem w hali przy ulicy Sikorskiego była ekipa Poltareksu Pogoni Lębork.
To spotkanie miało podobny ciężar gatunkowy jak wcześniejsze z Energa-Manekinem Toruń. Ewentualna wygrana za trzy punkty znacznie oddalała widmo spadku, a wręcz sprawiała, że Kolping FRAC może jeszcze myśleć o walce o środek tabeli. Pierwszy mecz w Lęborku podopieczni Kamila Dziukiewicza wygrali 3:2. Wówczas dwa punkty dla Poltareksu Pogoni zdobył Jeong Sangeun, którego – jak było jasne jeszcze przed meczem – w Jarosławiu zabraknie. Ekipa prowadzona przez Wojciecha Potrykusa była zmuszona zagrać więc w krajowym składzie, a teoretycznie największego zagrożenia gospodarze mogli spodziewać się ze strony Daniela Bąka. Żadnych jednak wątpliwości nie było, bo jarosławska drużyna potwierdziła zwyżkę formy. Dobrze zaczął Dmitrij Prokopcov, który bez większych problemów uporał się ze Sławomirem Doszem. Potem koncert gry zaprezentował Gustavo Tsuboi, zupełnie wybijając z głowy ping-pong wspomnianemu D. Bąkowi. Całość zwieńczył Jakub Kosowski, który po najbardziej zaciętym pojedynku tego dnia pokonał w czterech setach Adama Dosza.
Dzięki wygranej w Toruniu i Jarosławiu Kolping FRAC powiększył przewagę w ligowej tabeli nad zespołami Energi-Manekina i Poltareksu Pogoni. 31 marca br. czeka ich kolejny mecz u siebie. Tym razem gościć będą Palmiarnię Zielona Góra. Wygrana może dać kolejny skok w ligowej tabeli.
Kolping FRAC – Poltarex Pogoń Lębork 3:0
1:0: Dmitrij Prokopcov – Sławomir Dosz 3:1 (11:7, 11:9, 9:11, 11:6)
2:0: Gustavo Tsuboi – Daniel Bąk 3:0 (11:5, 11:3, 11:6)
3:0: Jakub Kosowski – Adam Dosz 3:1 (11:8, 6:11, 11:4, 12:10)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze